Około godziny 13:30, na dwie godziny przed otwarciem notowań na rynku kasowym, wycena futures na indeks blue chipów Dow Jones IA spadała o 0,80 procent. Kontrakty na szeroki wskaźnik S&P 500 oraz na technologiczny indeks Nasdaq 100 również odnotowywały spadki rzędu odpowiednio 0,55 i 0,52 proc.
Te spadki są w dużej mierze związane z rosnącą presją na amerykańskim rynku obligacji. Rentowność 30-letnich papierów skarbowych przekroczyła psychologiczną barierę 5 procent, a rentowność benchmarkowych 10-letnich obligacji wzrosła do 4,53 procent. Wzrost rentowności to efekt nie tylko pogarszających się danych makroekonomicznych, ale również niepewności wokół sytuacji fiskalnej USA. Agencja Moody’s w poniedziałek obniżyła amerykański rating kredytowy z „Aaa” do „Aa1”, wskazując na niepokojący poziom długu publicznego, który przekracza już 36 bilionów dolarów.
Debata o podatkach
Uwaga inwestorów zwrócona jest również na Kapitol, gdzie w nocy odbyło się posiedzenie Komisji Regulaminowej Izby Reprezentantów. Debatowano tam nad kontrowersyjną ustawą podatkową forsowaną przez prezydenta Donalda Trumpa. Mimo prób przekonania sceptycznych republikanów, część ustawodawców pozostaje nieprzejednana. Spory dotyczą między innymi odliczeń stanowych i lokalnych podatków, co dodatkowo podsyca niepewność co do przyszłości finansów publicznych.
Sektor technologiczny w odwrocie
Presję na rynek wywiera też sektor technologiczny. Spółki wzrostowe, wrażliwe na zmiany stóp procentowych, reagują spadkami na rosnące rentowności obligacji. Akcje Nvidii – światowego giganta w rozwoju AI – spadają przed sesją o blisko 1 procent, choć inwestorzy czekają jeszcze na jej wyniki kwartalne, które poznamy w przyszłym tygodniu.
Na szerszym rynku nadal mamy do czynienia z osuwaniem się dolara amerykańskiego. Korzystają na tym japoński jen i szwajcarski frank, uważane za tak zwane bezpieczne aktywa. Na wartości zyskuje ropa, której ceny napędzane są obawami o sytuację na Bliskim Wschodzie. Zaostrzyła się ona po doniesieniach, że Izrael szykuje się do ewentualnego ataku na irańskie obiekty nuklearne. Zwiększone napięcie ponownie wspiera również notowania złota.
Blisko szczytu
Mimo środowej niepewności, amerykański rynek akcji ma za sobą solidny miesiąc. Indeks S&P 500 wzrósł już o ponad 17 procent względem minimów z kwietnia, a odbicie po taryfowych zawirowaniach Trumpa i stonowanej inflacji wywindowało główne indeksy blisko rocznych szczytów. Dom maklerski Morgan Stanley podniósł rekomendację dla amerykańskich akcji do poziomu „przeważaj”, argumentując to spowalniającą, ale stabilną gospodarką światową.
W dzisiejszym kalendarium danych makroekonomicznych zabrakło istotnych odczytów. W agendzie znalazło się za to miejsce na wystąpienie publiczne kolejnych przedstawicieli władz monetarnych, tym razem szefa Fed z Richmond, Toma Barkina oraz członkini zarządu Fed Michelle Bowman.
