Netia pobiła Tepsę w internecie

Katarzyna Latek
opublikowano: 13-08-2008, 00:00

Netia triumfuje. W drugim kwartale zdobyła więcej klientów internetu od odwiecznego rywala. I to nie licząc przejętych sieci.

Usługi głosowe znowu zaczynają się kręcić

Netia triumfuje. W drugim kwartale zdobyła więcej klientów internetu od odwiecznego rywala. I to nie licząc przejętych sieci.

Drugi kwartał tego roku nie sprzyjał specjalnie operatorom telekomunikacyjnym. Internet nie sprzedawał się tak dobrze, jak w ubiegłym roku. Wtedy promocje typu internet za złotówkę lub za darmo nakręcały rynek, a operatorzy alternatywni chwalili się, że klienci stoją w kolejkach. Teraz po boomie zostało tylko wspomnienie. Okazuje się jednak, że bardziej cierpi Telekomunikacja Polska niż Netia.

Na dwóch frontach

— W drugim kwartale organicznie pozyskaliśmy 24 tys. klientów, a TP miała tylko 6 tys. sprzedanej neostrady i 17 tys. Orange Freedom — podkreśla Mirosław Godlewski, prezes Netii. Biorąc pod uwagę dokonane przez Netię przejęcia sieci, przewaga jest jeszcze większa, bo w drugim kwartale operator pozyskał łącznie 35 tys. klientów.

Od Telekomunikacji Polskiej nie udało nam się uzyskać komentarza w tej sprawie.

Netia podała te dane przy okazji wyników finansowych z drugiego kwartału i pierwszego półrocza. Przychody operatora w drugim kwartale wyniosły 243,48 mln zł, w porównaniu ze 190,5 mln zł przed rokiem. Wynik netto spółki sięgnął 314,58 ml zł, w porównaniu ze stratą 51,01 mln zł przed rokiem. Ta poprawa nie jest jednak niespodzianką, bo wynika z zysku ze sprzedaży udziałów w P4. Spółka zdecydowała się na podwyższenie prognozy przychodów. Zamiast planowanych 950 mln zł w całym, 2008 r. mają one sięgnąć 960-975 mln zł. Firma podała też, że jej nakłady inwestycyjne wyniosą 240 mln zł zamiast planowanych wcześniej 280 mln zł. Wzrosną za to nakłady na przejęcia sieci lokalnych — z 40 do 60 mln zł.

— Mamy bogatą listę celów akwizycyjnych, które zamierzamy zrealizować w drugiej połowie roku — powiedział Mirosław Godlewski.

Netia podtrzymała wcześniejsze szacunki dotyczą- ce liczby klientów internetowych (ma być ich 400 tys., a jest 292 tys.) oraz wyni- ku EBITDA na poziomie 125 mln zł. EBITDA po pierwszym półroczu wyniosła 62,8 mln zł, ale spółka spodziewa się w drugiej połowie roku wzrostu kosztów pozyskania klientów oraz większych kosztów związanych z uwalnianiem węzłów lokalnych. Ma ich uwolnić w tym roku 125 zamiast planowanych stu.

— Przygotowujemy się do migracji klientów z usług BSA i WLR (internet i głos na bazie infrastruktury TP) na LLU. W tej technologii zyskowność jest atrakcyjniejsza — wyjaśnia prezes Netii.

Renesans głosu

Firma pochwaliła się również, że udaje jej się szybko zwiększać bazę klientów usług głosowych. Do końca roku chce przekroczyć liczbę 580 tys.

Mirosław Godlewski poinformował, że zapowiadane przejęcie Tele2 powinno zostać zakończone do końca roku. Szacunki, dotyczące wpływu akwizycji na wyniki Netii zostaną opublikowane po zamknięciu transakcji. Prezes podtrzymał wcześniejsze zapowiedzi, że spółka osiągnie zysk netto w 2011 r., a zysk operacyjny — w 2010 r.

— Wyniki finansowe Netii są nieco słabsze, niż się spodziewałem — mówi Michał Marczak, analityk DI BRE. Dodaje jednak, że na trudnym ostatnio internetowym rynku Netia radzi sobie nieźle, zwłaszcza porównując z Telekomunikacją Polską, która przyłączyła mniej klientów. Analityk ocenia, że na razie cele stawiane sobie przez Netię wydają się realne, zwłaszcza gdy spółka pomoże sobie akwizycjami — co wychodzi jej bardzo sprawnie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Latek

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu