Od początku roku dużo dzieje się w Nevomo. To polska firma, która na początku działalności planowała budowę kolei Hyperloop w tunelach, a obecnie wyposaża tabor i infrastrukturę kolejową przy hubach logistycznych, m.in. portach, magazynach i fabrykach, w autorską technologię MagRail Booster, umożliwiającą przemieszczanie się wagonów bez lokomotywy. Po pierwsze zmienia się prezes. Znany na rynku Przemek Ben Pączek, założyciel i największy akcjonariusz Nevomo, przechodzi do rady nadzorczej. Jego miejsce u steru zajmie Harj Dhaliwal.
– Jesteśmy w okresie przejściowym. Będę odpowiadał za relacje inwestorskie oraz rozwój partnerstw dla modelu RaaS [z ang. rail-as-a-service, czyli kolej jako usługa – red.]. Harj ma 40-letnie doświadczenie wdrożeniowe, m.in. w zarządzaniu budową pierwszej linii towarowej w ZEA. Proces zakończy się formalnie w pierwszym kwartale – mówi Przemek Ben Pączek.
Pieniądze na rozwój biznesu
Zmiana następuje w gorącym dla firmy momencie - w styczniu ma nastąpić tzw. pierwsze zamknięcie rundy finansowej, w której Nevomo chce uzyskać łącznie 6 mln EUR od family office (50-70 proc.) i funduszy venture capital. Rozmawia głównie z inwestorami z Europy i Bliskiego Wschodu. Liczy na połowę pieniędzy teraz, a resztę do końca kwartału. Kapitał chce przeznaczyć na realizację dwóch kontraktów oraz zwiększenie kapitału obrotowego.
I zmiany personalne, i finansowe wiążą się z perspektywami rozwoju biznesu Nevomo. Firma ma nadzieję, że kończące się w tym roku pilotaże, m.in. w porcie Deendayal (Kandla), jednym z największych w Indiach, doprowadzą do podpisania znacznie większych kontraktów. To zaś oznacza potrzebę wzmocnienia organizacyjnego.
– Dlatego staramy się o pieniądze na rozbudowę zespołu – wyjaśnia Przemek Ben Pączek.
Technologia pociągów bez maszynistów
Nevomo zajmuje się logistyką portowo-terminalową oraz wewnętrzną w dużych zakładach przemysłu ciężkiego. Transport kolejowy w takich miejscach wymaga automatyzacji, ponieważ brakuje maszynistów. Konieczna jest też elektryfikacja, bo firmy logistyczne i przemysłowe dążą do ograniczenia emisji. Polska firma doposaża wagony kolejowe w tzw. deskę magnetyczną, opartą na magnesach trwałych niewymagających zasilania. Klienci otrzymują kompletny system z interfejsem użytkownika, który umożliwia sterowanie manualne albo zaprogramowanie powtarzalnych schematów operacyjnych. Docelowo ma być zintegrowany poprzez interfejsy z systemami zarządzającymi całym procesem produkcji w fabryce lub operacjami portowymi. Pierwsze integracje mają ruszyć w tym roku, a możliwość ich pełnego zastosowania na szeroką skalę zakładana jest na 2027.
Ogromny potencjał portów w Indiach
Deendayal ma umowę z DP World, piątym co do wielkości operatorem terminali portowych na świecie. To nowy partner polskiej firmy, którego zdobyła po pierwszym dużym kontrakcie z fabryką w Bremie. Pilotaż w Indiach obejmuje modernizację 750 metrów torów. Choć dystans jest krótki, kontrakt pozwoli spółce wypracować przychody w wysokości około 10 mln EUR w ciągu dwóch lat, z czego większość przypada na 2026 r.
– To wstęp do szerszej współpracy – uważa Przemek Ben Pączek.
W realizacji zlecenia polskiej firmie pomaga Texmaco, koncern kolejowy z Kalkuty z grupy Adventz, o przychodach 4 mld USD.
- Jednym z jego biznesów jest produkcja wagonów towarowych i generalne wykonawstwo kolejowe. Jest naszym partnerem strategicznym – mówi Przemek Ben Pączek.
Pilotaż zakontraktowany jest na 18 miesięcy, ale Nevomo stara się go skrócić. Zdaniem Przemka Bena Pączka w Deendayalu projekt można rozbudować do wartości 200–300 mln EUR, a jeśli technologia sprawdzi się w jednym porcie, jest szansa na więcej kontraktów. Potencjał całego portowego rynku w Indiach założyciel spółki szacuje na 3 mld EUR.
– To najludniejszy kraj na świecie i piąta gospodarka globu, ale 13 największych portów podlegających Ministerstwu Portów, Żeglugi i Wodnych Dróg Transportu w Indiach ma mniejszą przepustowość niż jeden port w Dubaju. Dlatego rząd intensywnie inwestuje w porty i ich automatyzację – mówi Przemek Ben Pączek.
Jak twierdzi, Nevomo jest jedynym dostawcą tej technologii. W związku z tym polska spółka pracuje nad wzmocnieniem ochrony patentowej, żeby obejście jej rozwiązań było nieopłacalne.
Dwa modele współpracy Nevomo
Firma współpracuje z kontrahentami w dwóch modelach.
- W Indiach realizujemy umowę, w której klient finansuje oprzyrządowanie, a my je instalujemy i mu przekazujemy. Taki schemat przynosi jednorazowy przychód i marżę. Równolegle działamy w modelu RaaS – wyjaśnia Przemek Ben Pączek.
W drugim wypadku sprzęt pozostaje własnością Nevomo, a klient podpisuje długoterminowy kontrakt, np. 30-letni. Firma planuje utworzenie do tego celu osobnej spółki.
– Pierwszy projekt finansujemy z własnego bilansu, ale docelowo rozmawiamy z partnerami finansowymi, by przejmowali te aktywa. To „cierpliwe pieniądze” na długoterminowe inwestycje – mówi Przemek Ben Pączek.
