NFI Kwiatkowski: jak venture capital
OPTYMISTYCZNIE: Działalność funduszu wskazuje, że rok zostanie zamknięty wynikiem nie gorszym niż po drugim kwartale — mówi Robert Gwiazdowski, zastępca przewodniczącego rady nadzorczej NFI Kwiatkowski. fot. Małgorzata Pstrągowska
Zarząd NFI im. Kwiatkowskiego prognozuje na ten rok zysk netto na poziomie 27 mln zł. Wzrośnie również wartość aktywów netto. Zostanie to osiągnięte dzięki sprzedaniu akcji niektórych spółek wiodących.
Większość zaplanowanych transakcji została już zrealizowana. Od poczatku roku fundusz sprzedał udziały w dziwięciu spółkach wiodących. Wynik finansowy na koniec roku będzie więc zbliżony do wyniku osiągniętego w I półroczu. Jest on na tyle satysfakcjonujący, że pozostałe planowane transakcje będzie można przesunąć na rok przyszły.
NFI Kwiatkowski przyjąl strategię funduszy typu venture capital. Aktywnie inwestuje więc w projekty spoza Programu Powszechnej Prywatyzacji. Kapitał potrzebny na inwestycje planuje pozyskać ze sprzedaży pakietów mniejszościowych. W najbliższych latach ich udział nie powinien przekraczać jednej dziesiątej portfela inwestycyjnego.
Na wtorkowym ZWZA rezygnację z przewodniczącego rady nadzorczej Funduszu złożył Władysław Jamroży. Na wniosek przedstawiciela PZU odwołano również Janusza Adamka. Na ich miejsce akcjonariusze powołali Grzegorza Banaszka i Waldemara Milewicza.
Nie przeprowadzono natomiast zmian w statucie, które umożliwiłyby skupowanie i umarzanie własnych akcji. Zdaniem przedstawiciela NFI, nie było to istotne, ponieważ w ubiegłym roku fundusz zanotował stratę, a akcje można byłoby kupować tylko z przeznaczonej na ten cel części zysku netto.
Największym akcjonariuszem Kwiatkowskiego jest w dalszym ciągu Skarb Państwa, który posiada ponad 16-proc. udział w kapitale akcyjnym funduszu. Pozostałymi znaczącymi udziałowcami są PZU ŻYCIE, PZU, Pekao SA i NFI Progress.