Nie dajemy się łatwo kupić

MAZ
opublikowano: 2007-10-22 00:00

Reklama telemarketingowa dociera do coraz większej liczby Polaków. Problem w tym, że większość z nas uważa ją za namolną.

Reklama telemarketingowa dociera do coraz większej liczby Polaków. Problem w tym, że większość z nas uważa ją za namolną.

Z telemarketingiem jako formą sprzedaży produktów lub usług zetknęło się przez ostatnie 12 miesięcy około 14,1 mln Polaków, o 6 mln więcej niż rok wcześniej.

Z wrześniowych badań przeprowadzonych w ramach projektu „Siła telemarketingu” przez instytut TNS OBOP, płynie dość ponury wniosek dla firm wykorzystujących w swym działaniu telemarketing.

Metodzie tej ufa zaledwie 1,3 proc. ankietowanych, choć to i tak o procent więcej niż w 2006 r. Usługa ciągle kojarzy się na ogół z natarczywą formą akwizycji. Co, mimo wszystko, warto w ten sposób promować?

Badanie przynosi nieco zaskakującą odpowiedź na to pytanie. Okazuje się, że zdaniem największej liczby respondentów (17,2 proc.) najłatwiej przekonać ludzi do udziału w badaniu opinii.

Dopiero na kolejnych miejscach znalazła się sprzedaż telefonów stacjonarnych i komórkowych, ubezpieczeń, książek i usług internetowych. Na szarym końcu znalazł się sprzęt AGD i RTV, a także produkty żywnościowe.

Największy wpływ na konsumpcyjne decyzje Polaków , co raczej nie zaskakuje, ma reklama telewizyjna (deklaruje tak 26,3 proc. respondentów), ale w porównaniu z ubiegłym rokiem jej skuteczność zmalała o blisko 7 proc. Jednocześnie na znaczeniu zyskała promocja przez prezentacje produktów w miejscach sprzedaży i w formie bezpłatnych próbek (22,1 proc.).

Coraz bardziej oddziałuje na nas także, co jest nowością, reklama w katalogach przesyłanych pocztą, a także reklama prasowa oraz najnowszy wynalazek — internetowa.

Możesz zainteresować się również: