Wykonawcy alarmują: nie ma szans, żeby do końca roku wykorzystać więcej niż 66 proc. unijnych środków przyznanych PKP PLK.
Zdaniem firm realizujących kontrakty w ramach programów unijnych na zlecenie PKP Polskich Linii Kolejowych (PLK), będzie dobrze, jeśli z 1,7 mld zł przeznaczonych na inwestycje w 2006 r. uda się — przy udziale krajowych przedsiębiorstw — wchłonąć miliard. Powód? Opóźnienia w przygotowaniu zaplanowanych projektów.
Brak kadr
— Wynikają one zarówno z zaległości PKP PLK wobec poddostawców z tytułu VAT, jak i z niedoboru specjalistów do projektowania — mówi Przemysław Wróbel, wiceprezes PRK7, jednego z poddostawców.
Skąd te braki? W poprzednich latach nie było inwestycji na kolei, więc nie kształcono specjalistów. Ci zaś, którzy pracują w kolejowych biurach projektowych, nie wystarczą. W efekcie PKP PLK coraz częściej organizują przetargi typu „projektuj i buduj”, powierzając zadanie znalezienia odpowiednich kadr właśnie podwykonawcom.
— Problem rzeczywiście istnieje. Można go rozwiązać, kształcąc więcej nowych specjalistów i zatrudniając w biurach projektowych absolwentów świeżo po studiach. Inaczej trzeba będzie szukać chętnych za granicą — mówi Andrzej Wach, prezes grupy PKP.
— Plany reorganizacji PKP PLK zakładają zwiększenie o 100 proc. liczby osób odpowiedzialnych za inwestycje — dodaje Jerzy Polaczek, minister transportu.
Jeszcze większym problemem jest VAT. PKP PLK nie mogą zwracać 22 proc. tego podatku podwykonawcom ze środków UE, bo nie uznaje się go za tzw. koszt kwalifikowany. Własnych zaś ciągle jej brakuje.
— Będę przedkładać propozycje uproszczenia tych skomplikowanych procedur, ale potrzeba jest zgody Ministerstwa Finansów. Chciałbym, żeby sprawę wspólnie przeanalizowało trzech ministrów — zapewnia Jerzy Polaczek.
Zdaniem Andrzeja Wacha, punktem wyjścia ze spirali długów związanych z VAT powinno być zbilansowanie działalności bieżącej w grupie PKP. W tym celu więcej pieniędzy musiałoby jednak trafić od samorządów do PKP Przewozy Regionalne, które z kolei są dłużnikiem PKP PLK. W tym roku potrzeba na ten cel 550 mln zł.
Którędy do Warszawy
Tymczasem PKP PLK podpisały wczoraj z wykonawcami kolejną umowę: na nadzór i zarządzanie modernizacji linii kolejowej na odcinku Skierniewice — Łódź Widzew. To jeden z etapów projektu modernizacji linii kolejowej Warszawa — Łódź. Wykona go konsorcjum dwóch firm: Profil i Biuro Realizacji Inwestycji Koltech Inwestor. Wartość kontraktu netto wynosi blisko 12,7 mln zł.
— Konsorcjum dostało zaliczkę razem z VAT. Potrzebne środki uzyskaliśmy z kredytów. Będziemy też starać się o dodatkowy kredyt operacyjny — mówi Krzysztof Celiński, prezes PKP PLK.