Nie doszło do ugody między Skarbem Państwa a Eureko

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2006-02-08 14:40

Nie doszło do zawarcia ugody między Ministerstwem Skarbu Państwa a Eureko. Mec. Piotr Rodkiewicz poinformował, że Skarb Państwa uznał, iż na przedstawionych warunkach nie jest skłonny jej zawrzeć. Wiceprezes Eureko Ernst Jansen powiedział dziennikarzom po środowej rozprawie, że holenderski inwestor w PZU nie spodziewał się niczego innego. "Do tanga trzeba dwojga, a minister nie chce tańczyć" - dodał Jansen.

Nie doszło do zawarcia ugody między Ministerstwem Skarbu Państwa a Eureko. Mec. Piotr Rodkiewicz poinformował, że Skarb Państwa uznał, iż na przedstawionych warunkach nie jest skłonny jej zawrzeć. Wiceprezes Eureko Ernst Jansen powiedział dziennikarzom po środowej rozprawie, że holenderski inwestor w PZU nie spodziewał się niczego innego. "Do tanga trzeba dwojga, a minister nie chce tańczyć" - dodał Jansen.

Do 1 lutego resort skarbu miał przekazać sądowi swoją odpowiedź na propozycję ugody złożoną przez Eureko - czyli sprzedaży przez Skarb Państwa kolejnych 21 proc. akcji PZU oraz odszkodowania w wysokości 6 mld zł. Jak informował resort już w ubiegłym tygodniu, warunki ugody nie zostały zaakceptowane.

Na początku stycznia warszawski Sąd Rejonowy, na wniosek przedstawicieli MSP, odroczył posiedzenie pojednawcze w sporze między Skarbem Państwa i Eureko w sprawie PZU do 8 lutego. Na styczniowym posiedzeniu Eureko podtrzymało chęć zawarcia ugody.

Rodkiewicz powiedział w środę dziennikarzom, że "zakończenie tego postępowania nie oznacza, iż spór nie może być zakończony ugodowo".

Jansen poinformował, że proponowane przez Eureko odszkodowanie było w dolnej granicy szacowanych strat (szacunek wynosił 6-8 mld zł), a spółka zaproponowała wspólne określenie odszkodowania. Dodał, że Eureko będzie teraz oczekiwać na dalszą procedurę arbitrażową.

W sierpniu 2005 r. Trybunał Arbitrażowy w Londynie uznał, że Polska częściowo naruszyła warunki polsko-holenderskiej umowy o wzajemnej ochronie inwestycji. Dalszą częścią arbitrażu może być ustalenie odszkodowania.

Obecnie trwają procedury związane z arbitrażem przed sądem belgijskim. Zdaniem Jansena, arbitraż może się zakończyć jeszcze w 2006 r. Jansen nie chciał jednak prognozować, kiedy może zakończyć się spór ze Skarbem Państwa związany z PZU. "Będziemy czekać tyle, ile trzeba" - podkreślił.

Zdaniem Jansena, zarówno sprawa PZU, jak i obecny spór polskiego rządu z UniCredito (dotyczący planowanej przez włoski bank fuzji banków Pekao i BPH, na którą MSP się nie zgadza) nie sprzyjają reputacji Polski jako bezpiecznego miejsca dla inwestycji.

"Zdumiewa mnie, że wiceminister skarbu mówi, że wszystko, co ma uczynić UniCredito, to respektowanie warunków umowy. Pytamy więc, czy możemy oczekiwać podobnego traktowania. Czekamy na wykonanie umów i nie wiemy, dlaczego zabiera to aż sześć lat. Politycy nie zdają sobie sprawy, że pewnego dnia trzeba będzie zapłacić odszkodowanie. To chowanie głowy w piasek" - powiedział Jansen.

Jansen dodał, że Eureko prowadzi negocjacje z mniejszościowymi akcjonariuszami PZU, by kupować kolejne pakiety akcji ubezpieczyciela.

Pod koniec stycznia br. Eureko poinformowało o podpisaniu umowy kupna od funduszu Manchester Securities Corporation 4,33 proc. akcji PZU. Eureko sformalizowało kupno 1,2 proc. akcji PZU i ma ich obecnie 33 proc. minus jedna akcja. Holenderski inwestor czeka teraz na opinię polskiego nadzoru ubezpieczeniowego. Jeśli Komisja Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych (KNUiFE) nie odrzuci w ciągu trzech miesięcy wniosku, Eureko będzie mogło przekroczyć poziom 33 proc. akcji i zakończyć transakcję kupna od funduszu 3,13 proc. akcji PZU.

W listopadzie 1999 r. Eureko, wspólnie z BIG Bankiem Gdańskim (obecnie Bank Millennium), wzięło udział w prywatyzacji PZU. W 2002 r. rząd zdecydował, że zachowa kontrolę nad PZU.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface

Partner strategiczny

Alior

Partnerzy

GPW Orlen Targi Kielce Energa Obrót