Czytasz dzięki

Nie ma firm niecyfrowych

opublikowano: 22-10-2020, 22:00

Polscy menedżerowie przepraszają się z rozwiązaniami chmurowymi, ale wdrożenie technologii nie powinno być celem samym w sobie — przekonuje Michał Potoczek, prezes Operatora Chmury Krajowej.

Posłuchaj rozmowy w formie podcastu:

„PB”: Polskie firmy są przygotowane do mocnego wejścia w cyfrowe technologie w codziennym biznesie?

Michał Potoczek: Historycznie rzecz ujmując, przez ostatnie 30 lat rozwoju Polski, kiedy co roku notowaliśmy wzrost PKB, konkurowaliśmy tym, że mieliśmy względnie tanią siłę roboczą, a ponadto bardzo dobrze wykształconą. Dzisiaj wkroczyliśmy w erę cyfrową, w której znaczenie niskich kosztów pracy istotnie się zmniejsza. Cyfryzacja, nazywana często czwartą rewolucją przemysłową — po parze, elektryczności i automatyzacji, jest jedynym kierunkiem. W Polsce mamy liderów cyfryzacji, głównie w obszarze finansów i mediów, jednocześnie nie wykorzystujemy potencjału usług cyfrowych, zwłaszcza w produkcji przemysłowej, transporcie, energetyce, opiece zdrowotnej czy edukacji. Pandemia może być punktem zwrotnym. Menedżerowie dużych przedsiębiorstw oraz administracji publicznej zrozumieli, że nie ma odwrotu od cyfryzacji i teraz to od nich zależy, czy podejmą istotne decyzje, które spowodują, że ich przedsiębiorstwa będą mogły uciec do przodu. Nawet jeżeli dzisiaj nie są w idealnej sytuacji rynkowej i odstają od średnich europejskich czy światowych, to obraz rynku się istotnie zmieni.

Tylko dlaczego mieliby je podejmować? Jak namówić kogoś nieprzekonanego do cyfryzacji, wdrażania rozwiązań chmurowych, sztucznej inteligencji?

Część firm uważa cyfryzację za cel sam w sobie, a to błędny punkt wyjścia. To jest narzędzie do poprawienia efektywności każdego biznesu, bez względu na branżę i to czy biznes jest cyfrowy czy tradycyjny. Uważam, że nie ma na rynku żadnego przedsiębiorstwa, które dzisiaj nie potrzebuje technologii. Dotyczy to każdego elementu łańcucha wartości w firmie — od wymyślenia koncepcji produktu przez podjęcie decyzji, czy dany produkt warto budować, przez zbudowanie procesów sprzedaży, samą sprzedaż, obsługę posprzedażową, zbudowanie zaangażowaniai lojalności klienta — wszędzie element cyfrowy jest ważny. Dzisiaj nie ma firm niecyfrowych. Ostatnio z jednym z partnerów prowadziliśmy projekt w firmie, która zajmuje się skupem złomu. Ktoś powiedziałby: to klasyczny biznes, w którym technologia jest zbędna — kupują złom, potem go sprzedają, więc gdzie tu przestrzeń na cyfryzację? Okazało się, że wdrożenie systemu sztucznej inteligencji, która ocenia wartość kupowanego złomu, bazując na bazie setek tysięcy przykładów historycznych, skokowo podniosło efektywność biznesu. Wyceny złomu były bowiem bardzo różne i często kupowano słabej jakości złom za duże kwoty. System szacujący wartość spowodował kilkunastoprocentowe oszczędności w firmie w ciągu pierwszego kwartału po uruchomieniu rozwiązania.

Inwestycja powinna więc rozpocząć się od analizy, co technologia może zrobić dla firmy?

Dokładnie tak. Część firm mówi o tym, że nie czuje się gotowa na chmurę i trochę nie rozumie, jak tę technologię wpleść w swój biznes. I tutaj widzę naszą rolę — pomagamy firmom zrozumieć, jak elementy technologiczne wbudować w istniejące w firmie procesy, produkty i jak budować na tym wartości. Z mojej perspektywy skuteczność w cyfryzacji to przede wszystkim zdolność do budowania innowacyjnych produktów. To zdolność wyjścia na nowe rynki, które do tej pory były niedostępne, ale również olbrzymia praca związana z optymalizacją procesów — zarówno po stronie kosztowej, jak też efektywnościowej. Tym dla mnie jest cyfryzacja.

Polscy menedżerowie są skorzy do współpracy na tym polu? Może wolą poczekać i obserwować, czy też widzi pan coś w rodzaju technologicznej niechęci?

Bardzo dużo zmieniło się w ciągu ostatnich dwóch lat. Kiedy jeszcze pracowałem w jednej z globalnych firm IT, klienci często mówili, że chmura to tymczasowa moda. Dziś postrzeganie jest zupełnie inne, bo ta technologia od dobrych 10 lat dominuje globalny rynek rozwiązań IT. Polskie firmy nie zastanawiają się, czy potrzebują tej technologii, a raczej w jaki sposób włączyć ją w istniejące w firmie procesy, produkty, żeby uzyskać maksymalne wartości. To nie dzieje się jednak z dnia na dzień. Trzeba pamiętać, że wdrożenie tego typu rozwiązań w dużych przedsiębiorstwach to wielkie wyzwanie. Potrzebne jest zmodyfikowanie strategii, trzeba zastanowić się, gdzie szukać wartości, co jest dla firmy ważne. To złożony proces. Większość przedsiębiorstw w Polsce zastanawia się, jak efektywnie wykorzystać technologię w biznesie, a część jest już na etapie pierwszych sukcesów technologicznych we własnych produktach i usługach. I to jest dobry znak.

Wywiad jest skróconym zapisem rozmowy z odcinka podcastu „Puls Biznesu do słuchania” pt. „Wszystkie oczy na technologię”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Sołtys

Polecane