Nie warto lekceważyć seniorów

  • Marta Bellon
opublikowano: 17-02-2015, 00:00

Marketing: Seniorów przybywa, także tych, którzy chcą być online i korzystać z nowych technologii. Niedostrzeganie tej grupy to błąd — mówią eksperci

„Stary” to według definicji słownikowej ten, który przeżył wiele lat, ale również ten, który ma za sobą wieloletnie doświadczenie w jakiejś dziedzinie. Tymczasem wydaje się, że znaczna część przedstawicieli świata biznesu trzyma się jeszcze innego znaczenia tego słowa — nieaktualny. Jednak proces starzenia się społeczeństwa już wkrótce wymusi inne podejście do osób, które w tej chwili nie są postrzegane jako atrakcyjna grupa konsumencka. Również na przedsiębiorcach.

NIE IGNORUJ SENIORA:
NIE IGNORUJ SENIORA:
Nadal niewiele produktów i usług dedykowanych jest osobom starszym, ale to będzie się zmieniać. Seniorzy coraz odważniej sięgają po nowinki technologiczne, stając się coraz bardziej atrakcyjną grupą docelową dla biznesu.
[FOT. ARC]

Z internetem lepiej

Ponad 40 proc. Niemców w wieku 65+ nie wyobraża sobie życia bez internetu. Ponad połowa twierdzi, że dzięki niemu wzrosła ich jakość życia, a sześciu na dziesięciu badanych zadeklarowało, że aktywność online pomaga im zachować sprawność mentalną. W sieci poszukują najświeższych informacji (79 proc.), a także tych związanych ze zdrowiem (68 proc.) i podróżami (65 proc.), robią też zakupy (57 proc.) i korzystają z bankowości internetowej (50 proc.).

Niemiecki e-senior spędza przeciętnie w internecie 51 minut dziennie. Możliwości, jakie oferuje wirtualny świat, kuszą też polskich seniorów. Sklep Merlin.pl informował niedawno, że w 2014 r. aż 13 proc. jego nowych klientów stanowiły osoby z grup: 55-64 i 64+.

— W 2014 r. już co szósta transakcja była dokonana przez kupujących z grupy 55+ — informował w styczniu Marcin Zduńczyk, dyrektor marketingu i sprzedaży w Merlin.pl.

Według danych tego e-sklepu klienci z grup 55-64 i 65+ spędzają na jego stronach nawet dwa razy więcej niż np. najmłodsi kupujący (18-24). Dokładnie analizują ofertę — porównują ceny i czytają informacje o produkcie, by wybrać taki, który spełni ich oczekiwania. Częściej niż przeciętny klient przeglądają większą liczbę produktów w sklepie. To ważny sygnał dla przedsiębiorców.

— Powoli mija czas, w którym jesień życia kojarzyła nam się z wykluczeniem i samotnością. Nadchodzi czas e-seniorów, czyli osób w wieku 55+, które są aktywne i w pełni świadome możliwości, jakie dają nam nowe technologie. Wykazują zainteresowanie internetowym dostępem do usług finansowych — sprawdzania stanu konta, płacenia rachunków oraz robienia zakupów — uważa Artur Sadowski, prezes platformy SerwerSMS.pl.

Większy problem

Tymczasem grupę 50+ ignorują nie tylko dostawcy produktów i usług, ale również marketerzy. Marcin Wiktorski, menedżer ds. strategii w Vizeum, radzi, by zerwali ze stereotypami i zaczęli działać, bo za pięć lat seniorzy mają stanowić 22 proc. społeczeństwa.

— Problem wykracza poza komunikację marketingową, a dotyczy również, a może przede wszystkim, produktów. Wciąż niewiele jest takich, które są dopasowane do potrzeb osób starszych (np. telefony komórkowe z większymi klawiszami). Ale nie chodzi tu o to, żeby tworzyć zupełnie nowe produkty jedynie dla seniorów. To raczej kwestia dopasowania istniejących produktów i usług do realnych potrzeb osób w fazie jesieni życia — tłumaczy Marcin Wiktorski.

Artur Sadowski podkreśla, że producenci, którzy chcą utrzymać swoją pozycję na rynku, muszą uwzględnić potrzeby tej grupy wiekowej, ponieważ jej znaczenie może okazać się kluczowe.

— Seniorzy to grupa klientów, która będzie skłonna do wydawania większej ilości gotówki, bo będzie ich na to stać. Co nie jest takie pewne w przypadku młodych ludzi, biorąc pod uwagę obecną sytuację na rynku pracy — mówi prezes platformy SerwerSMS.pl.

Wtóruje mu Patryk Grzeszczuk, dyrektor ds. strategii Dentsu Aegis Network Polska. Jego zdaniem, w krajach wysoko rozwiniętych grupa „50+” staje się istotna, bo dysponuje czasem i pieniędzmi. Dojrzali konsumenci są bardziej przewidywalni, doskonale wiedzą, czego chcą. Odrzucając dotychczasowe obowiązki, zastępują je nowymi aktywnościami czy produktami.

— Nasi seniorzy są obecnie w trudniejszej sytuacji niż ich zachodni czy północni sąsiedzi, co pozostawia marketerom mniejsze spektrum możliwości. Nie mogą jednak ignorować rosnącej świadomości technologicznej i digitalizacji także starszej części społeczeństwa — mówi Patryk Grzeszczuk.

A ta jest faktem. To prawda, że znaczącej grupie osób starszych obsługa internetu czy smartfona sprawia niemały kłopot. Ale z pomocą przychodzą młodsi. Zapraszają na kursy obsługi komputera i pokazują, że internet nie taki straszny, jak go malują.

Tak dzieje się np. w Łodzi. Działająca w mieście przez ostatnie dwa lata sieć franczyzy społecznej Fifty:Fifty (franczyza społeczna to działanie non profit oparte na wzorcach wypracowanych w świecie biznesu) przeszkoliła około 140 osób. Drugie tyle pojawiło się na organizowanych przez nią spotkaniach z nowymi technologiami. Autorzy tego projektu opracowali własną metodę przybliżania ich seniorom i wykorzystywania ich w codziennym życiu.

Lojalny jak senior

Według ekspertów przydatnym narzędziem do budowy relacji przedsiębiorców czy marek z seniorami służy user experience (UX), czyli tzw. projektowanie doświadczeń. Jego elementem są choćby telefony czy tablety o uproszczonych interfejsach, przyjazne dla dojrzałych konsumentów aplikacje czy gry.

— Wraz ze wzrostem dostępności drogich do niedawna rozwiązań ich producenci, dystrybutorzy i promotorzy muszą wcześniej niż później zwrócić się do dojrzałych odbiorców. W starzejącym się społeczeństwie jest ich proporcjonalnie więcej. Oni też, poznawszy określony produkt czy usługę, bywają bardziej lojalnymi konsumentami — mówi Patryk Grzeszczuk.

Jakie branże powinny zatem dobrze przyjrzeć się grupie seniorów? Artur Sadowski podpowiada, że te związane z opieką medyczną oraz producenci nowoczesnych urządzeń multimedialnych.

— Marki i ich produkty będą dojrzewały razem z konsumentami, którzy z nich korzystają, i będą coraz bardziej dopasowane do ich zmieniających się potrzeb i wymagań. Taką sytuację zaobserwować możemy już dziś. Czy 15 lat temu ktoś myślał, że na konsolach będą grali stateczni 30-40-latkowie? Ten trend będzie trwał i będzie rozszerzał się na kolejne grupy produktów i usług — uważa prezes platformy SerwerSMS.pl.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Bellon

Polecane