Niebezpieczne hasła w świecie inwestycji

  • Jagoda Fryc
opublikowano: 05-06-2016, 22:00

Na rynkach finansowych nie ma rzeczy niemożliwych, a argument „tym razem będzie inaczej” to tylko złudzenia — uważa Grzegorz Zalewski, ekspert DM BOŚ.

Hasło „giełda to kasyno” na tyle wryło się w świadomość uczestników rynku kapitałowego, że na Konferencji Wall Street20, organizowanej przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych, o grze w ruletkę — i to konkretnej rozgrywce z 1913 r. w Monte Carlo — już na inaugurującym wykładzie mówi Grzegorz Zalewski, ekspert Domu Maklerskiego BOŚ.

— Wtedy, w Monte Carlo, 26. raz z rzędu kula trafiła na czarne pole. Coś, co wydaje się niemożliwe, jednak się wydarzyło i niech to będzie przestroga dla tych, którzy nonszalancko wmawiają sobie, że do pewnych rzeczy w świecie pieniądza, w tym na giełdzie, nie może dochodzić — mówił Grzegorz Zalewski. Specjalista przypominał, że kilka lat temu w czasie kryzysu subprime w Stanach Zjednoczonych niewielu początkowo dopuszczało możliwość upadku wielkich instytucji. Dziś banki inwestycyjne Bear Stearns czy Lehman Brothers to już historia, a wielu innych gigantów musiało wyciągać rękę po pomoc państwa lub konkurentów.

Przykłady można zresztą mnożyć. — Ponad 20 lat temu zainwestowałem w blue chipy, bo przecież niemożliwe, żeby w długim terminie nie dały one zarobić. To były akcje Elektrimu i Agrosu. Gdzie dziś są te spółki? Na pewno nie na giełdzie. Niektórzy nie wierzą, że można stracić na złocie — vide Amber Gold — inni, że na nieruchomościach czy ziemi — mówił Grzegorz Zalewski. Ekspert DM BOŚ przestrzegał też przed wpadnięciem w pułapkę pod hasłem „tym razem jest inaczej”. I w tym przypadku posłużył się przykładami z giełdowej historii. — Analitycy i uczestnicy sięgali po to hasło i w czasie

hossy internetowej, kiedy przekonywano, że biznesy internetowe wcale nie muszą zarabiać, by rosnąć. Kilka lat później niewielu wierzyło, że skończy się hossa na nieruchomościach, bo przecież właśnie weszliśmy do Unii Europejskiej, a ceny były daleko poniżej tych, które płaci się w Grecji czy Hiszpanii. Wszyscy wiemy, jak to się skończyło — dodawał Grzegorz Zalewski.

— Warunki społeczne, kulturowe czy gospodarcze się zmieniają, ale my nie zmieniamy się tak bardzo. Jesteśmy tak samo chciwi i głupi jak nasi przodkowie kilka wieków temu — zakończył ekspert DM BOŚ.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jagoda Fryc

Polecane