Niemiecka Lufthansa złoży wkrótce ofertę przejęcia przynoszącego straty Swiss International Air Lines — podał dziennik „Sonntag”. Nowy akcjonariusz ma pomóc szwajcarskiemu przewoźnikowi stanąć na nogi.
Lufthansa, trzeci przewoźnik w Europie, złoży ofertę przejęcia powstałych po upadku Swissaira linii Swiss International Air Lines. Postawiła jeden warunek. Rada nadzorcza szwajcarskiego przewoźnika musi zaakceptować propozycję podniesienia kapitału spółki o 500 mln CHF (1,4 mld zł) przez dotychczasowych akcjonariuszy — podał niemiecki dziennik „Sonntag”.
Decyzja w tej sprawie ma zapaść w ciągu kilku dni. Rzecznicy obu spółek odmówili komentarza. Jeśli dotychczasowi udziałowcy Swiss zdecydują się na podniesienie kapitału spółki o 500 mln CHF (1,4 mld zł), to otrzymają od Lufthansy 300 mln CHF (840 mln zł) poprzez udziały w zyskach niemieckiego przewoźnika lub wypłatę dywidendy. Pozostałe 200 mln CHF (560 mln zł) niemiecka firma przekaże w postaci opcji na swoje akcje.
Opcja będzie możliwa do zrealizowania w 2010 r. — podało źródło zbliżone do transakcji.
Największymi akcjonariuszami Swiss są szwajcarski rząd, posiadający 20,4 proc. akcji, oraz UBS i Credit Suisse Group, które mają ponad 10-proc. pakiety. Jeśli dojdzie do realizacji umowy, akcjonariusze Swiss staną się właścicielami 7 proc. udziałów w Lufthansie, a tym samym największymi mniejszościowymi akcjonariuszami niemieckiej spółki.
Lufthansa przejmie kontrolę operacyjną nad szwajcarskim przewoźnikiem i włączy go do sieci. Swiss zachowa jednak markę, dodatkowo utrzyma także swoje ośrodki w Zurichu i Frankfurcie i Monachium. Na razie jednak spółka przeprowadza restrukturyzację. Zredukowała zatrudnienie o 1 tys. osób, a od listopada 2002 r. wycofała 27 samolotów.