Niemiecka gospodarka traci impet

Jacek Kowalczyk
opublikowano: 2014-10-07 00:00

Kolejne rozczarowujące dane płyną z niemieckiej gospodarki, czyli głównego partnera handlowego polskich firm.

Jak podało tamtejsze biuro statystyczne, w sierpniu nowe zamówienia w przemyśle spadły o 5,7 proc. w porównaniu z lipcem (wobec oczekiwanego spadku o 2,4 proc.). To największe tąpnięcie od stycznia 2009 r., czyli od kulminacji kryzysu finansowego po upadku Lehman Brothers.

OKIEM EKSPERTA

Ugrzęźliśmy w stagnacji

RALPH SOLVEEN, ekonomista Commerzbanku

Potwierdza się scenariusz, zgodnie z którym niemiecka gospodarka — rozwijająca się dotychczas w bardzo zadowalającym tempie na tle reszty strefy euro — w drugim półroczu 2014 r. wyraźnie spowalnia. W trzecim kwartale prawdopodobnie wzrost gospodarczy w ujęciu kwartalnym będzie w najlepszym wypadku zbliżony do zera. To spowolnienie to skutek przede wszystkim słabnącego popytu na niemieckie produkty ze strony rynków wchodzących. Dlatego musieliśmy obniżyć nasze prognozy dynamiki PKB Niemiec na ten i przyszły rok do 1,3 proc., wobec dotychczasowych 1,5 proc. na 2014 r. i 1,6 proc. na 2015 r.