Niepewność wokół wojny handlowej schładza nastroje na Wall Street

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2025-04-24 13:34

Zachowanie kontraktów terminowych na główne amerykańskie indeksy sugeruje, że czwartkowa sesja – a przynajmniej jej początek – może przebiegać pod znakiem spadków i realizacji zysków po ostatnich dynamicznych wzrostach.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Huśtawka nastrojów oraz nerwowe reakcje inwestorów to efekt utrzymującej się niepewności co do skutków wojny handlowej wywołanej przez Stany Zjednoczone. Jej inicjator, prezydent Donald Trump, wysyła sprzeczne sygnały, co tylko komplikuje i tak już napiętą sytuację. Dwie poprzednie sesje na nowojorskich giełdach upłynęły pod znakiem przewagi kupujących, napędzanych rosnącym optymizmem co do możliwego złagodzenia stanowiska Białego Domu – zarówno w sprawie ceł, jak i presji wywieranej na Rezerwę Federalną.

Środowa sesja zakończyła się solidnymi wzrostami: indeks Dow Jones Industrial Average zyskał 1,07 proc., S&P 500 wzrósł o 1,67 proc., natomiast najlepiej wypadł Nasdaq Composite, drożejąc aż o 2,50 proc.

Dziś jednak nastroje uległy pogorszeniu, po wypowiedziach doradców prezydenta USA, którzy zapowiedzieli, że Trump pozostanie „nieugięty” w kwestii taryf celnych wobec Chin. Prezydent oczekuje pojednawczej i jednocześnie korzystnej propozycji ze strony Pekinu, stanowczo odrzucając medialne sugestie, jakoby był gotów na jednostronne ustępstwa. Sekretarz Skarbu Scott Bessent stwierdził, że wysokie cła nie mają charakteru trwałego, ale dodał, iż ich redukcja nie nastąpi bez wzajemnych ustępstw.

W czwartek inwestorzy zwrócą uwagę na publikację trzech istotnych wskaźników makroekonomicznych z USA. Uwagę przyciągnie m.in. cotygodniowy raport z rynku pracy, dotyczący liczby nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych. Prognoza zakłada wzrost liczby wniosków z 215 tys. (przed ewentualną rewizją) do 222 tys., co wciąż pozostaje poniżej wieloletniej średniej, sygnalizując odporność rynku pracy na działania banku centralnego.

Opublikowany zostanie także raport dotyczący zamówień na dobra trwałego użytku. Prognozy wskazują, że w marcu wzrosły one o 2 proc. ogółem oraz o 0,3 proc. po wyłączeniu środków transportu.

Z rynku nieruchomości napłyną dane o sprzedaży domów na rynku wtórnym, która stanowi większość transakcji mieszkaniowych w USA. Oczekiwany jest spadek do poziomu 4,14 mln w ujęciu rocznym (annualizowanym).

Dodatkowo inwestorzy będą dziś uważnie śledzić wystąpienie Neela Kashkariego, prezesa oddziału Fed w Minneapolis, który przedstawi swoje stanowisko w sprawie aktualnej sytuacji gospodarczej i polityki pieniężnej.

W centrum uwagi pozostają również spółki prezentujące wyniki kwartalne. Dziś swoje raporty opublikują m.in. takie giganty jak PepsiCo, Intel, Merck, Procter & Gamble oraz Alphabet – spółka matka Google’a.

Tymczasem w handlu przedsesyjnym mocno tracą akcje IBM – ich kurs spada o niemal 7 proc. po doniesieniach o zamknięciu 15 kontraktów rządowych w wyniku cięć budżetowych administracji federalnej.

Na dwie godziny przed otwarciem sesji, kontrakty na indeks DJ IA spadały o 0,41 proc. Futures na wskaźnik S&P500 przeceniano o 0,24 proc. Z kolei na Nasdaq 100 traciły 0,27 proc.

Możesz zainteresować się również: