Żyjemy w środowisku, w którym mamy styczność z niebezpiecznymi dla człowieka antygenami. Kontakt z nimi nie musi jednak prowadzić do infekcji. Wystarczy, że nasz układ immunologiczny jest sprawny. To od niego zależy nasze zdrowie i życie.
W analogii do układu immunologicznego można mówić o systemie rezyliencji przedsiębiorstwa – to mechanizm odpornościowy, dzięki któremu firma działa niezawodnie, a czasem nawet się rozwija pomimo wielu czynników zakłócających.

Dlaczego niektóre biznesy w okresie pandemii radzą sobie lepiej, a inne gorzej? Michał Gembal, dyrektor marketingu spółki Arcus, tłumaczy to jakością przywództwa. W chwilach potężnego tąpnięcia w gospodarce pracownicy potrzebują silnego lidera, który nie tylko słowem, lecz przede wszystkim swoją postawą, racjonalnym zachowaniem, zapewni im bodaj minimalne poczucie bezpieczeństwa.
– Menedżer jak każdy doświadcza niepewności i strachu. Ale nie może tego po sobie pokazać. Przeciwnie: musi trzymać nerwy na wodzy, emanować spokojem, przekonywać, że sytuacja jest pod kontrolą – wskazuje dyrektor Arcusa.
Psycholodzy społeczni odkryli, że panika, smutek, wzburzenie są tak samo zaraźliwe jak wirusy. Zjawisko to określają mianem emocjonalnego zarażenia. Jeśli ktoś powie wprost, że się czegoś boi, lęk w mig opanowuje cały zespół. Równie destrukcyjna bywa ekspresja mimiczna – na czyjejś twarzy maluje się zwątpienie i natychmiast przejmują je inni.
– Dobra wiadomość brzmi: emocjonalne zarażenie dotyczy także pożądanych nastrojów i stanów ducha, jak nadzieja, optymizm, odwaga. Przy czym dodawanie ludziom otuchy nie powinno odbywać się kosztem prawdy. Przełożony, który koloryzuje rzeczywistość, z początku może wydawać się darem niebios. Gdy jednak zaczną wychodzić na światło dzienne kłopoty przedsiębiorstwa, pracownicy odwrócą się od nieodpowiedzialnego szefa, a ich morale spadnie – wykłada Michał Gembal.
Chronić pracownika to jedno, a wzmacniać jego odporność psychiczną to coś zupełnie innego.
– Wszystko zaczyna się od umiejętnej komunikacji kryzysowej. Wyklucza ona zarówno ukrywanie problemów, jak i wyolbrzymianie ich. Jest także zaproszeniem do wspólnego szukania rozwiązań. Jeśli menedżer cieszy się zaufaniem, szacunkiem, a zespół jest zgrany, do większego zaangażowania i odpowiedzialności nikogo nie trzeba zachęcać – twierdzi Michał Gembal.
Przezorny zawsze ubezpieczony
Przywództwo, charyzma lidera to tylko jeden z elementów systemu odpornościowego firmy. Składają się na niego również umiejętności organizacyjne i słuszne decyzje menedżerów, na co zwraca uwagę Beniamin Krasicki, przewodniczący rady nadzorczej Grupy 5. Zaleca on przede wszystkim unikanie beztroski, rozwagę, dmuchanie na zimne. Jak to może wyglądać w praktyce?
– Aby nie doszło do paraliżu administracji, zdecydowaliśmy się na dwa oddalone od siebie biura, mogące w każdej chwili przejąć wzajemnie swoje kompetencje. We wszystkich naszych placówkach zadbaliśmy o środki bezpieczeństwa i higieny. Kto może, pracuje z domu. Przechodząc na tryb zdalny, wdrożyliśmy i przetestowaliśmy wszystkie procedury oraz rozwiązania informatyczne i telekomunikacyjne – opisuje Beniamin Krasicki.
Ścisłe kierownictwo wchodzących w skład holdingu jednostek rozszerzyło działalność o inne segmenty. Wcześniej przez swoje spółki córki Grupa 5 specjalizowała się w ochronie, sprzątaniu i obsłudze technicznej nieruchomości. Teraz weszła w rekrutacje i HR.
– Podczas pandemii zdaliśmy sobie sprawę, że kluczem do sukcesu jest dywersyfikacja. Stąd wejście w udziały firmy Empla, która specjalizuje się w dostarczaniu z zagranicy wysoko wykwalifikowanych specjalistów budownictwa, m.in. od elewacji, prac wykończeniowych, a także pracowników liniowych w fabrykach oraz magazynierów i pracowników gastronomii – wymienia Beniamin Krasicki.
Najpierw postaw diagnozę
Na zasadę rozłożonego ryzyka postawiło również LSD.Studio, zajmujące się projektowaniem i realizacją wnętrz. Jak tej pracowni udało się przetrwać najtrudniejsze miesiące w pełnym zespole?
– Kryzys epidemiczny utwierdził nas w przekonaniu, że nasza przyszłość to otwarcie się na nowe branże. Wcześniej działaliśmy głównie w retailu. Obecnie staramy się szybko odpowiadać na potrzeby rynku i konkretnych osób. Zakres zleceń, których się podejmujemy, jest szeroki: ergonomiczne meble, domowe biura, samoobsługowe stoiska handlowe, drogerie, przychodnie zdrowia i apteki oraz domy letniskowe i wnętrza prywatne. Szukamy też oszczędności – wszędzie, gdzie się da. Przykład? Część czynności biurowych przekazaliśmy firmom zewnętrznym – ujawnia Agnieszka Gawron, właścicielka i dyrektorka kreatywna LSD.Studio.
A teraz pora na gorszą wieść: z systemem odpornościowym firmy może być jak z układem immunologicznym człowieka – od czasu do czasu mechanizm ten atakuje własne komórki i tkanki. W przypadku ludzi objawiać się to może m.in. stwardnieniem rozsianym, reumatoidalnym zapaleniem stawów lub chorobą Crohna. Następstwa w przypadku biznesu to zahamowanie rozwoju, przerwy w produkcji i usługach, złe zarządzanie i spadek motywacji pracowników. Jak uniknąć tych niebezpieczeństw?
– Stworzyć system immunologiczny przedsiębiorstwa to za mało. Trzeba nieustannie go sprawdzać, testować i korygować, czyli robić coś podobnego do badań medycznych – podpowiada Michał Gembal.
Nie ma zapobiegania i leczenia bez dobrze postawionej diagnozy.