Nos doradców był w cenie

Anna Borys
opublikowano: 2007-12-06 08:22

Wyniki funduszy inwestycyjnych z reguły zależą od rynku. Gdy rosną indeksy giełdowe, bardziej lub mniej pęcznieją oszczędności trzymane w funduszach akcji. Reguła sprawdziła się w pierwszej połowie roku w produktach lokujących w małe i średnie spółki czy w październiku, gdy wysokie stopy zwrotu osiągały fundusze inwestujące w regionie azjatyckim.

Listopad, przez zawirowania na światowych rynkach finansowych, był inny. Ważniejsze od trendów okazały się nos i wyczucie zarządzającego. Celem doradców nie było jak najwięcej zarobić, lecz raczej — jak najmniej stracić.

Podejście to najlepiej widać w funduszach akcji krajowych. Wśród podmiotów zakwalifikowanych do rankingu „PB” (działające co najmniej od 1 stycznia 2007 roku) w listopadzie najlepszymi wynikami pochwalił się Allianz Akcji. Jego zarządzający Cezary Markiewicz najlepiej bronił portfela. Jednostki funduszu potaniały o 5,4 proc., zdecydowanie mniej niż średnia w tej kategorii, która wynosi -9,86 proc.

Numerem dwa jest PKO/Credit Suisse Małych i Średnich Spółek zarządzany przez Tomasza Adamusa. Jego strata wyniosła 7,1 proc. Znakomity wynik, zważywszy, że indeksy sWIG80 i mWIG40 spadały w listopadzie odpowiednio 12,8 proc. i 12,1 proc. Produkt ten najczęściej od początku roku stawał na podium rankingu „PB”. Stąd pierwsze miejsce po 11 miesiącach.


Różnie radziły sobie krajowe fundusze rynków zagranicznych. Najlepszy w rankingu „PB” w listopadzie był Pioneer Rynku Japońskiego. Wartość jego portfela spadła tylko o 0,7 proc., podczas gdy średnia w tej grupie wynosi -6,4 proc. W ostatnim roku produkt ten jest na minimalnym plusie. Na pierwszym miejscu po 11 miesiącach w rankingu „PB” uplasował się AIG Akcji Chińskich i Azjatyckich. W listopadzie jego klienci stracili 9,7 proc. Niektóre fundusze działające w tamtym regionie skuteczniej broniły portfela. Na przykład jednostki Pioneera Regionu Pacyfiku spadły o 3,5 proc. Warto zauważyć, że większość funduszy z tej kategorii kupuje jednostki innych zagranicznych funduszy (są to tzw. fundusze funduszy). I jedne, i drugie trzymają część aktywów w gotówce, na wszelki wypadek. Dzięki temu są mniej narażone na ryzyko, co jest korzystne w czasie spadków.


W kategorii fundusze zrównoważone i mieszane najlepszy w listopadzie okazał się PZU Ochrony Majątku. Wypracował wynik na poziomie -2,3 proc., wobec średniej w grupie -5,6 proc. Po jedenastu miesiącach na czele rankingu „PB” stoi Noble Fund Mieszany. W listopadzie jego stopa zwrotu wyniosła -5,6 proc.