Nowa kara na Wyspach

Marcin Bołtryk
06-12-2017, 22:00

Od 1 listopada 2017 r. Wielka Brytania wprowadziła zakaz odbioru przez kierowcę 45-godzinnego tygodniowego okresu odpoczynku w kabinie samochodu.

Wynika to z art. 8 ust. 8 Rozporządzenia (WE) Parlamentu Europejskiego nr 561/2006. Wcześniej kary wprowadziły Niemcy, Francja i Belgia. Kontrolerzy brytyjskiego Driver and Vehicle Standards Agency (DVSA — Agencja Rejestracji Kierowców i Pojazdów) mają prawo nakładać grzywny 300 funtów (około 1450 zł) na kierowców przyłapanych na spaniu w pojeździe. Mogą też uznać odpoczynek za nieważny i nakazać rozpoczęcie kolejnej 45-godzinnej przerwy w odpowiednim miejscu.

— Inspektorzy DVSA mają kontrolować naruszenia, które wydarzyły się w konkretnym miejscu i czasie. Oznacza to, że mandaty mogą zostać nałożone jedynie wtedy, gdy kierowca zostanie złapany na odbiorze odpoczynku w sąsiedztwie dróg publicznych,np. w zatoczce, gdzie brak infrastruktury: toalet, pryszniców, punktów gastronomicznych — wyjaśnia Kamil Wolański z Ogólnopolskiego Centrum Rozliczania Kierowców (OCRK). Kierowcy, którzy nie są mieszkańcami Zjednoczonego Królestwa, muszą opłacić mandat natychmiast. Jeśli tego nie zrobią, ich pojazd zostanie zatrzymany do uregulowania grzywny. W ciągu miesiąca od wprowadzenia nowych przepisów nie ma jeszcze informacji od polskich przewoźników o karach dla ich kierowców.

— Polscy przewoźnicy z pewnością dostosowali się do zmian w przepisach, planując trasy tak, aby unikać sankcji. Poza tym obowiązuje tzw. niepisany okres przejściowy. Służby najpierw muszą ustalić zakres praktyki kontrolnej. Poza tym nie wszystkie postoje trwające ponad 45 godzin stanowią regularny odpoczynek tygodniowy — mówi Kamil Wolański. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Nowa kara na Wyspach