Dzięki unijnym pieniądzom powstał inkubator, który dofinansuje patenty polskich naukowców.
Z raportu "European Innovation Scoreboard", zamówionego przez Komisję Europejską, wynika, że nasz kontynent jest daleko za Japonią i Stanami Zjednoczonymi pod względem liczby patentów. A w Eu- ropie Polska jest piąta od końca. Autorzy raportu wskazują, że na milion Polaków przypada 71 patentów. We Francji jest to 405, a w Niemczech 650. Powód? Polacy są bardzo kreatywni, ale nie mają organizacji, które wspierają innowatorów przy opracowywaniu pomysłu, a potem przy zakładaniu i rozwijaniu firmy. Próbą wypełnienia tej luki jest inkubator Science2Business, który działa od 24 listopada 2009 r.
— Jest najistotniejszym og-niwem w łańcuchu finansowania "od pomysłu do przemysłu". Chcemy udowodnić, że kreatywni Polacy nie muszą wyjeżdżać, aby wcielić w życie swe pomysły. Chcemy pobudzić naukowców, inżynierów, pomysłodawców i przedstawicieli biznesu do rozwoju innowacyjnych technologii — mówi Krzysztof Czaplicki, dyrektor ds. biotechnologii w Science2Business.
Inkubator skupia się na biotechnologii (i telemedycynie), energii odnawialnej, technologiach informatycznych i mobilnych. Wsparcie ekspertów obejmuje m.in. ocenę możliwości komercjalizacji pomysłów i ich potencjału rynkowego, dostęp do infrastruktury umożliwiającej testy i prototypowanie. Inkubator współpracuje z Centrum Innowacji i Transferu Technologii Lubelskiego Parku Naukowo-Technicznego, Instytutem Maszyn Przepływowych im. Roberta Szewalskiego PAN w Gdańsku, Politechniką Warszawską (Wydział Elektroniki i Technik Informacyjnych, Instytut Informatyki) i z Uniwersytetem Warmińsko-Mazurskim w Olsztynie.
— Zainteresowanie przerosło nasze oczekiwania. Zgłosiło się już kilkadziesiąt osób. Odbieramy telefony także od innowatorów, którzy wyemigrowali do Australii, Irlandii, Anglii, Holandii i Niemiec — mówi Krzysztof Czaplicki.
Zainteresowani progra-mem zgłaszali rozwiązania z dziedziny energii odnawialnej, które mają szansę stać się polską specjalnością. Twórcy inkubatora nie zdradzają jednak szczegółów.
— Dzięki współpracy z Instytutem Maszyn Przepływowych PAN poznaliśmy koncepcje, nad którymi pracują polscy naukowcy. Pomysły są śmiałe i bardzo ekscytujące, bo mają światowy potencjał. Daje to szansę na komercjalizację na prawdziwie dużą skalę — informuje Krzysztof Czaplicki.
Firmy, które powstaną wokół pomysłów zgłoszonych do inkubatora mają szansę na 200 tys. euro dofinansowania i pomoc w pozyskiwaniu innych pieniędzy. Inkubator jest współfinansowany z Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka 2007-13.