Po protestach emitentów zarząd warszawskiej giełdy zmienił część zapisów spornej uchwały. Kolejne modyfikacje już za tydzień.
Zarząd giełdy zatwierdził zmiany w kontrowersyjnej uchwale o liście alertów, jakie zapowiedział w zeszłym tygodniu Ludwik Sobolewski, prezes GPW. Powodem modyfikacji były protesty emitentów.
Aby na źle kojarzącą się listę nie wpisywano spółek o kapitalizacji poniżej 5 mln EUR, utworzono dodatkowy podsegment „Minus 5”, gdzie trafią „maluchy”. Natomiast w podsegmencie „Lista alertów” znajdą się jedynie firmy o groszowych, bardzo zmiennych kursach oraz w stanie upadłości.
Giełda zapowiada, że najbardziej kontrowersyjne zapisy uchwały, na mocy których na listę trafiłyby już w czerwcu spółki o niskiej płynności, będą zmodyfikowane w przyszłym tygodniu. Najpierw GPW chce spotkać się z emitentami, których mogą dotyczyć nowe regulacje.
Mają one wspierać podnoszenie płynności, jednocześnie chroniąc przed wpisem na listę alertów spółki, które starają się zwiększać obroty swoimi akcjami (np. poprzez polepszenie relacji z inwestorami czy zatrudnienie animatora). GPW zapewnia, że mechanizm motywacyjny nie będzie uciążliwy, ani nie będzie generował nadmiernych kosztów dla spółek