Nowa Praga czeka na remont

Izabela Tadra
opublikowano: 11-12-2007, 00:00

Po odnowieniu Starej Pragi, a przynajmniej jej części — czyli ulic Ząbkowskiej i Brzeskiej — przyszedł czas na Nową Pragę.

Są pomysły i plany, czy będą pieniądze?

Po odnowieniu Starej Pragi, a przynajmniej jej części — czyli ulic Ząbkowskiej i Brzeskiej — przyszedł czas na Nową Pragę.

Mianem Nowej Pragi określa się teren położony między ulicą Wileńską, torami Dworca Wileńskiego, nasypem kolejowym i ul. 11 Listopada. Choć nazywana jest Nową, to jej historia sięga połowy XVII wieku.

Ulica Wileńska i okolice kryją w zaułkach skarby i pamiątki historii. Pod numerem 9 mieścił się cyrkuł carskiej policji, na który w 1905 r. dokonał zamachu Stefan Okrzeja. Dziś najpiękniej prezentuje się kamienica pod numerem 13, której pierzeje ocalały w stanie niemal niezmienionym. Ulica Mała była po wojnie plenerem dla 9 filmów fabularnych, w tym dla „Cafe pod Minogą” i „Pianisty” Polańskiego.

Ratunkowe plany

Jest już projekt rewitali- zacji 8 kamienic położonych między Targową a Inżynierską. Autorzy złożą go w styczniu w urzędzie dzielnicy Praga Północ jako projekt społeczny. Twórcy pragną zaangażować w niego duże firmy, które w zamian za patronat i dofinansowanie będą mogły wywiesić na remontowanych budynkach reklamy.

Profesor Eugeniusz C. Król, historyk z Collegium Civitas, ma wizję i pomysł na ożywienie nowopraskich osiedli. Polega on na przebiciu murów i wykorzystaniu już istniejących połączeń między podwórkami, które utworzyłyby labirynt podwórek z miejscami na małe galerie, puby i sklepiki. Podobne rozwiązanie zastosowano w Hackescher Markt we wschodniej części Berlina.

— Obecny wygląd Pragi to wynik świadomego działania ludzi, którzy niszczyli pamiątki przedwojenne, wprowadzając na ich miejsce rozwiązania socrealistyczne. Dziś zastąpili ich inni, którzy niszczycielsko doprowadzają Pragę do stanu gnicia. Pieniądze na zabytki, wbrew temu, co się mówi, są. Nie ma tylko woli decydentów — twierdzi Janusz Sujecki, his-toryk i współorganizator akcji rewitalizacyjnej Starej Pragi.

Na części najciekawszych i najcenniejszych architektonicznie budynków zawisły już tabliczki chroniące je jako zabytki. Niestety, wpisanie obiektu do rejestru zabytków nie chroni go przed niszczeniem.

— Powiatowy inspektorat ochrony zabytków zastanawia się nad Wileńską 5, bo niektórym wciąż marzy się tylko burzenie — dodaje Sujecki.

Zdążyć przed Unią

Kołem ratunkowym dla niedofinansowanej Pragi mogłyby być fundusze i dotacje unijne, po które sięgnąć może zarówno miasto, jak i osoby prywatne zrzeszone w stowarzyszeniach miłośników Pragi. Niestety, koordynator do spraw rewitalizacji Pragi do pomocy z Unii podchodzi sceptycznie, twierdząc, że wyciągnięcie pieniędzy z funduszy jest skomplikowane i trudne.

— Druga linia metra i obwodnica śródmiejska są najważniejszymi dla Pragi inwestycjami. Przejmą pieniądze, które można byłoby wyko- rzystać na remont kamienic, ale pomogą uratować Pragę, której ulice są rozjeżdżane przez kierowców — tłumaczy Halina Książyk, koordynator ds. rewitalizacji Pragi.

Obie inwestycje znalazły się na liście priorytetowych dla mazowieckiego RPO i będą finansowane z pieniędzy (ponad 3 mld euro) przyznanych regionowi na lata 2007-13.

— Udało się uratować bruk na ulicy Ząbkowskiej, więc warto wierzyć, że i na Wileńs-kiej uda się to zrobić. Trzeba dać tę szansę Nowej Pradze — mówi Tomasz Markiewicz z Forum Obywatelskiego Piękna Architektury dla Warszawy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Izabela Tadra

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu