Wdrożenie systemu EMC Avamar w polskim oddziale największego europejskiego producenta cukru Südzucker Polska zakończyło się w 2011 r. Do tamtego czasu firma przechowywała swoje dane na 30 serwerach i przetwarzała na około 400 stacjach roboczych w siedmiu różnych miejscach. Zastąpienie klasycznego systemu tworzenia kopii zapasowych, wykorzystującego taśmy magnetyczne, przez system centralnie zarządzany usprawniło pracę przedsiębiorstwa, uprościło funkcjonowanie jego działu IT i pomogło we wprowadzeniu spójnego systemu raportowania.
Ambitne założenia
Podstawowym celem zastosowania rozwiązania EMC Avamar w Südzucker Polska było przeniesienie kopii backupu poza centralę firmy, skrócenie tzw. okna backupowego, czyli czasu wykonywania kopii, osiągnięcie jak najlepszych parametrów RPO [określają możliwe do zaakceptowania straty danych spowodowane ewentualną awarią — przyp. red.] i stworzenie centralnego systemu raportowania o stanie tworzenia kopii. Realizację planu rozpoczęto od objęcia nowym systemem backupu firmowych serwerów. Pozytywne doświadczenia wyniesione z tego etapu spowodowały, że Südzucker Polska zdecydowała się na zastosowanie podobnego rozwiązania także dla stacji roboczych.
Jak zapewniają przedstawiciele Südzucker Polska, wdrożenie EMC Avamar wyeliminowało wiele utrudnień, z jakimi wcześniej borykało się przedsiębiorstwo, np. tworzenie kopii zapasowych przebiega obecnie automatycznie, niezauważalnie dla pracowników, którzy musieli obsługiwać stare urządzenia. A że często zajmowały się tym osoby, które nie były specjalistami od IT, więc powstawały błędy. Nie był też najłatwiejszy sposób tworzenia kopii zapasowych stacji roboczych. Szczególne problemy sprawiały pliki poczty elektronicznej w systemie MS Outlook — zarówno ze względu na ich wielkość (od 3 do 30 GB), jak i to, że są codziennie otwierane przez oprogramowanie pocztowe. Zabezpieczanie plików w sposób zdalny nie było możliwe, ponieważ zdalne kopiowanie 5 GB danych spowodowałoby całkowite wysycenie łącza, używanego przez Südzucker. Dzięki zaoferowanej przez EMC Avamar możliwości deduplikacji i przesyłania tylko
nowych informacji w skrzynkach użytkowników liczba przekazywanych danych została wielokrotnie zmniejszona. Obecnie backup stacji roboczej trwa średnio 7 minut, zabezpieczając 8 GB danych. Wprowadzenie centralnego systemu backupu było możliwe właśnie dzięki deduplikacji, choć zakłady Südzucker Polska znajdują się w małych miejscowościach, gdzie łącza są często niewystarczające do przesyłania dużej liczby danych.
— Firma wykorzystuje łącza symetryczne o przepustowości od 2 do 4 Mb/s i technologię MPLS, dlatego zdalne tworzenie kopii zapasowych infrastruktury serwerowej przy pomocy tradycyjnych narzędzi całkowicie wysyciłoby łącze dostępowe, a zdalny backup trwałby do kilkunastu godzin. Równie uciążliwy i długotrwały byłby backup stacji roboczych — tłumaczy Marek Witkowski, dyrektor IT w Südzucker Polska.
Dodaje, że Avamar jako jedyne spośród testowanych rozwiązań umożliwił centralną realizację kopii zapasowych przy założonych parametrach wydajnościowych z wykorzystaniem istniejących łączy.
— Przez sieć nie są bowiem przesyłane całe pliki, ale jedynie te ich fragmenty — unikatowe bloki — które rzeczywiście zostały zmienione — dodaje Marek Witkowski.
Liczenie korzyści
Według przedstawicieli Südzucker Polska, wdrożenie technologii Avamar umożliwiło nie tylko codzienne tworzenie kopii zapasowych i centralne zarządzane danymi, ale także zapewniło lepszą kontrolę i elastyczność systemu, zarówno w przypadku kopii zapasowych serwerów, jak i stacji roboczych. Poza tym dzięki EMC Avamar stworzono spójny plan awaryjny (tzw. disaster recovery plan), zapewniający ciągłość działania przedsiębiorstwa w razie awarii lub innych zdarzeń losowych. To szczególnie ważne podczas kampanii cukrowniczych, gdy cukrownie gromadzą ogromną liczbę ważnych danych związanych z zarządzaniem produkcją, magazynami i współpracą z plantatorami, a praca odbywa trwa 24 godziny na dobę siedem dni w tygodniu. Rozwiązanie to umożliwiło też samodzielne odtworzenie backupu stacji roboczych przez użytkowników poprzez interfejs www.
— Dziś 80 proc. backupu naszych stacji roboczych jest nie starszych niż dzień. Przy 400 komputerach to poziom, z którego jesteśmy bardzo zadowoleni — sumuje Marek Witkowski.
KOMENTARZ
Oszczędne technologie w serwerowniach
STANISŁAW LESZCZYŃSKI
dyrektor sprzedaży w firmie EMC odpowiedzialny za MidMarket
Serwerownie będą rozbudowywane i coraz bardziej wyrafinowane technologicznie. Zasadne staje się pytanie, czy własna serwerownia, centrum przetwarzania danych, będzie nadal niezbędna w każdej firmie? Oczywiście, są wielkie firmy, dla których skala informacji, którą operują, i przewaga konkurencyjna, którą mogą osiągnąć dzięki tej skali, będą uzasadniały inwestowanie we własne centra przetwarzania danych. Efekt skali umożliwi, a w zasadzie wymusi, wprowadzenie nowego modelu działania IT, jako usługodawcy. Infrastruktura informatyczna przestanie być ograniczeniem, ciasnym zbiorem wytycznych i reguł, stanie się zaś czynnikiem umożliwiającym „konsumpcję” IT w sposób absolutnie elastyczny i efektywny, podobny do „konsumpcji” energii elektrycznej. Z drugiej strony — wiele firm, zwłaszcza niewielkich, które nie mają centrów przetwarzania danych z prawdziwego zdarzenia, będzie w coraz większym stopniu korzystać z możliwości, jakie daje przetwarzanie w chmurze. Zalety korzystania z aplikacji w modelu chmury to dla przedsiębiorstw przede wszystkim wzrost elastyczności działania, większa efektywność, szybkość wprowadzania nowości na rynek, możliwość szybkiej reorganizacji procesów, automatyzacja, niższe koszty, skalowalność i współdzielenie zasobów. Z myślą o takich potrzebach dostawcy usług informatycznych i liderzy rynku dużo inwestują w nowe rozwiązania, w tym w serwerownie nowej generacji. Dostępne technologie i coraz większa dostępność szybkiego internetu powodują, że coraz popularniejsze jest kupowanie IT w modelu usługowym (SaaS, PaaS, IaaS). Zakup usługi z zewnątrz może być dobrym uzupełnieniem usług oferowanych przez wewnętrzny dział IT również dla największych firm. Serwerownia przyszłości będzie w pełni zwirtualizowana i zarządzana z jednego miejsca. Warstwa wirtualizacyjna i zarządcza „przykryje” całą złożoność technologiczną infrastruktury i umożliwi szybkie udostępnianie nowych usług. Jednocześnie zadba o właściwą konfigurację wszystkich serwerów, pamięci masowych i sieci. Co więcej, oprogramowanie to umożliwi połączenie serwerowni/ chmury prywatnej i publicznej. Podsumowując: będziemy mieli dostęp do jednego, spójnie zarządzanego zasobu.
