Nowy szef Orlenu zaczął od czystki

Urzędowanie w koncernie Daniel Obajtek zaczął od wręczenia wypowiedzeń pracownikom kojarzonym z byłym prezesem i wiceprezesem

— Dlaczego powołano Obajtka? Bo jest czyścicielem. Jest bezwzględny, jeśli chodzi o usuwanie złogów. Orlen czeka rewolucja kadrowa — tak odpowiedział nam wczoraj, nie kryjąc zadowolenia, jeden z menedżerów wywodzących się z kręgów PiS, partii rządzącej. Pytaliśmy go o kulisy powołania Daniela Obajtka, byłego już prezesa Energi, na stanowisko szefa państwowego PKN Orlen. Obajtek zastąpił w Orlenie Wojciecha Jasińskiego, który zmiany personalne przeprowadzał w koncernie ostrożnie i stopniowo. Nasz rozmówca miał rację, bo pierwszego dnia Daniel Obajtek rzeczywiście zajął się wypowiedzeniami. Na pierwszy ogień nie poszli jednak ludzie zatrudnieni w firmie np. jeszcze w czasach koalicji PO-PSL.

Wyświetl galerię [1/2]

Daniel Obajtek Fot. WM, ARC

— Zwolnieni zostali m.in. dyrektorzy w pionie HR, marketingu, PR i w biurze zarządu. To ludzie zatrudnieni przez Jasińskiego i Kochalskiego [Mirosław Kochalski był wiceprezesem Orlenu i też stracił stanowisko — red.] — powiedziała nam osoba zbliżona do spółki.

Powołany na wniosek ministra

Daniel Obajtek jest znany z tego, że decyzje kadrowe podejmuje szybko. W Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, w której pracował przez blisko rok, zwolnił 1200 osób. Chętnie wspominał o tym w wywiadach. W Enerdze, w której pracował od marca 2017 r., bez wahania wymienił zarządy spółek zależnych. Obajtek działa z rozmachem, co można objaśnić jego dobrymi relacjami z Jarosławem Kaczyńskim, szefem PiS-u. W świecie polityki 41-latek porusza się zresztą bez kompleksów — sam przyznał w zeszłym roku, że „wychodził” u polityków ustawę zmieniającą przepisy dotyczące odnawialnych źródeł energii.

Nowa ustawa, korzystna dla Energi, a niekorzystna dla właścicieli farm wiatrowych, zyskała miano „Lex Energa”. Wojciech Jasiński też miał silną pozycję polityczną i łatwy dostęp do ucha prezesa PiS. Stracił jednak stanowisko, bo pomijał Krzysztofa Tchórzewskiego, ministra energii, i ważne decyzje omawiał bezpośrednio z Jarosławem Kaczyńskim. Niewykluczone, że Daniel Obajtek też postawi na komunikację z szefem PiS, ale — na zasadzie długu wdzięczności — będzie miał większy sentyment do Krzysztofa Tchórzewskiego. W końcu to na wniosek ministra energii rada nadzorcza powołała w poniedziałek Daniela Obajtka na stanowisko prezesa Orlenu, bez ogłaszania, na razie, konkursu.

Były prezes zaskoczony

W dniu wejścia Daniela Obajtka do Orlenu, czyli we wtorek, branża nadal spekulowała na temat kulis zaskakującej zmiany warty w koncernie. Powtarzały się argumenty o niechęci Wojciecha Jasińskiego do wspierania rządowych projektów, czyli m.in. ratowania sektora węglowego czy finansowania budowy elektrowni jądrowej. „Rewolucja w zarządzie to duże zaskoczenie. W kontekście wzmożonej dyskusji o zaangażowaniu Orlenu w projekt jądrowy, można to odebrać jako zwiększenie prawdopodobieństwa dla takiego scenariusza”— stwierdzili w porannym raporcie analitycy DM mBanku. Przypominano też teorię, wedle której były prezes miał zarządzać Orlenem tylko przez rok, a potem zwolnić miejsce komuś innemu. Sama zmiana, oceniana jako wyjątkowo nagła, podobno zaskoczyła Wojciecha Jasińskiego.

Unipetrol prawie wykupiony

Kością niezgody była też warta 4 mld zł transakcja wykupu prawie 40 proc. akcji czeskiego Unipetrolu, w którym Orlen ma już ponad 60 proc. głosów. Minister energii uważa, że taką kwotę można lepiej wydać w kraju. Skoro w Enerdze Daniel Obajtek zasłynął m.in. uznaniem kontraktów z famami wiatrowymi za nieważne, to można się zastanawiać, czy ma pomysł na sprawę Unipetrolu. Rozliczenie wykupu odbędzie się najpóźniej 23 lutego.

— Wycofanie się Orlenu z wykupu Unipetrolu jest niemożliwe. Jeśli dzięki wezwaniu Orlen osiągnie próg 90 proc. głosów, co jest już pewne, to transakcję można uznać za dokonaną. Poza tym Orlen, mając pełną kontrolę nad Unipetrolem, będzie mógł sobie wypłacić potężną gotówkę, którą Unipetrol zgromadził przez ostatnie lata — zwraca uwagę Michal Snobr, ekonomista i znany czeski inwestor, który postanowił sprzedać akcje Unipetrolu w wezwaniu.

Energa ma szefową

Energa, czyli państwowy wytwórca prądu z Gdańska, ma od wczoraj nową szefową. W miejsce zwolnione przez Daniela Obajtka weszła Alicja Barbara Klimiuk, dotychczas wiceprezes zarządu. Powierzono jej pełnienie obowiązków prezesa spółki. Alicja Barbara Klimiuk była prezesem Energi w czasach pierwszego rządu PiS. Poza tym była m.in. prezesem Suwalskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Nowy szef Orlenu zaczął od czystki