Leasingodawcy domagają się jasnych zasad odliczania VAT. Zaapelują dziś do Senatu o odrzucenie przepisów uchwalonych przez Sejm.
Przedsiębiorcy mówią: dość! Firmy z branży motoryzacyjnej i leasingowej obawiają się, że obecne zamieszanie z nowymi przepisami o odliczeniach VAT na samochody uderzy w i tak słabnący rynek. Dlatego poproszą dziś Senat o odrzucenie uchwalonych niedawno przez Sejm nowych zasad odliczeń VAT.
— Jesteśmy za rezygnacją ze wzoru Lisaka. Optujemy za rozwiązaniem umożliwiającym firmom odliczanie 50 proc. podatku VAT przy zakupie wszystkich samochodów osobowych, ale bez limitu kwotowego. Dlatego, by nie było nieporozumień, należy precyzyjnie określić, które pojazdy są ciężarowe, a które osobowe — mówi Witold Drożdż, rzecznik Związku Przedsiębiorstw Leasingowych.
Senat się zatrzęsie
W środę odbędzie się pierwsze posiedzenie senackiej komisji gospodarki i finansów poświęcone nowelizacji ustawy. Senatorowie będą mieli pełne ręce roboty, bo zawiera ona poważne błędy. Na skutek pomyłki Ministerstwa Finansów (MF) posłowie uchwalili przepis pozwalający odliczać 100 proc. VAT przy zakupie wszystkich samochodów osobowych z kratką oraz paliw do nich. Zaproponowany przez MF przepis miał odebrać to prawo pojazdom kombi, z dwoma rzędami siedzeń i z kratką. Stało się inaczej. Motobranża nie wierzy jednak, by ten zapis się utrzymał i nie został zmieniony przez Senat. Zresztą zabiegi o to zapowiedział już Jarosław Neneman, wiceminister finansów. Przedsiębiorcy obawiają się też, że Senat wprowadzi takie rozwiązanie, które pogorszy firmom możliwości odliczania VAT za samochody służbowe i paliwa.
— Firmy leasingowe nie zaakceptują nowych rozwiązań, które będą znacznie mniej korzystne niż obecne i jeszcze bardziej ograniczą rynek. Dlatego apelujemy do parlamentarzystów, aby nie wprowadzali na gorąco gorszych regulacji — mówi Jarosław Borzymowski, wiceprezes VB Leasing.
Kolejne rafy
Ogromnym problemem dla firm leasingowych oraz firm spłacających raty za wyleasingowane pojazdy jest brak w ustawie przepisów przejściowych. Nie będzie wiadomo, jak traktować umowy zawarte jeszcze „za wzoru Lisaka”, a które będą realizowane po wejściu nowych przepisów w życie.
— Co będzie, jeśli Senat nie wprowadzi przepisu przejściowego? W wielu przypadkach firmy stracą prawo do pełnego odliczenia VAT. Zamiast 100 proc. pozostanie np. do 60 proc. podatku naliczonego na fakturze, ale nie więcej niż 6 tys. zł. A jeżeli ktoś ten niski limit wykorzysta na dany model samochodu jeszcze przed wejściem w życie nowych regulacji, nie będzie mógł już odliczyć nic więcej. To jest bardzo niekorzystne dla firm i łamie zasadę ochrony praw nabytych — tłumaczy Tomasz Michalik, doradca podatkowy, ekspert sejmowej komisji finansów.
Dlatego odpowiada, co powinien zrobić Senat.
— W ustawie powinien znaleźć się przepis, mówiący, że przedsiębiorcy, chcący korzystać z odliczeń na obecnych zasadach, powinni zarejestrować w urzędzie skarbowym umowy zawarte przed wejściem nowych reguł — mówi doradca.
Podobny problem dotyczy braku przepisu przejściowego w sprawie odliczania VAT zawartego w cenie paliw. Niektórzy korzystający dziś z tej możliwości mogą ją stracić. Dowiedzieliśmy się, że eksperci Senatu ds. legislacji zastanawiają się, czy nie zaproponować przepisu przejściowego, utrzymującego odliczanie podatku od paliw aż do momentu zbycia samochodu przez przedsiębiorcę.