Obligacje i lokaty dobre w 2009 r.?

Marta Mroczek
opublikowano: 2008-12-20 10:23

Poprosiliśmy trzech ekspertów o podzielenie się swymi przewidywaniami na przyszły rok dotyczącymi sześciu rodzajów inwestycji. O

Alfred Adamiec, główny ekonomista Noble Banku

Obligacje
Obligacje są uznawane za substytut lokaty bankowej. Nic bardziej mylnego. Ceny obligacji na rynku wtórnym zmieniają się w kierunku przeciwnym do ich rentowności. A rentowność z kolei jest uzależniona od oficjalnej stopy procentowej, ale też od poziomu oprocentowania lokat bankowych. Jeśli więc stopy procentowe już rozpoczęły cykl obniżek, lokaty bankowe zapewne w przyszłym roku pójdą ich śladem, to spadnie również rentowność obligacji. A to będzie oznaczało wzrost cen obligacji wcześniej wyemitowanych. W takiej sytuacji bardziej rosną ceny obligacji o dłuższym terminie wykupu (od tych wygasających wcześniej) i tych, które mają oprocentowanie stałe. Wszystko wskazuje na to, że rok 2009 będzie czasem pokaźnych zysków na obligacjach, ale tylko pod warunkiem ich sprzedaży na rynku wtórnym (korzystając ze skoku ich cen), a nie oczekiwania na wykup przez emitenta.

Lokaty
Lokaty okazały się hitem drugiej połowy bieżącego roku. Banki będą potrzebowały kapitału do działalności kredytowej również w przyszłym roku. Jednak nieuchronne odblokowanie rynku pożyczek międzybankowych (największy problem w tym, że trudno oszacować, kiedy to się stanie) będzie oznaczało powrót stawek depozytów w pobliże oficjalnej stopy referencyjnej. A ta stopa zapewne będzie malała w 2009 r., i to zdecydowanie. W takich warunkach w pewnym momencie przyszłego roku zacznie gwałtownie spadać oprocentowanie lokat bankowych.

Marek Niedałtowski, główny analityk Goldenegg

Obligacje
Ostatnie działania banków centralnych na całym świecie ściągnęły rentowności obligacji do niezwykle niskich poziomów. Trudno więc oczekiwać, aby na cenach papierów skarbowych w USA i w Europie można w 2009 r. coś więcej zarobić. Zupełnie inaczej sytuacja będzie wyglądała w Polsce. Z racji rozpoczętego już w listopadzie przez RPP procesu obniżania poziomu stóp procentowych, który zapewne będzie kontynuowany w 2009 r. przynajmniej do III kwartału, należy spodziewać się znacznego wzrostu cen polskich obligacji. Tym bardziej, że w miarę zakładanej przeze mnie poprawy na globalnym rynku akcji, powinno wyraźnie wzrosnąć też zainteresowanie gospodarkami wschodzącymi.

Lokaty
Rozpoczęcie procesu obniżania stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej oraz spodziewany wraz z wygasaniem napięć w globalnym sektorze finansowym koniec klinczu na naszym rynku międzybankowym, źle wróży oprocentowaniu lokat. Coraz łagodniejsza polityka monetarna w naszym kraju i większa chęć banków do pożyczania środków finansowych między sobą będzie bowiem skutkowała coraz niższym oprocentowaniem depozytów w bankach. O obecnych ponad 8 proc. należy zapomnieć. Poziomem docelowym dla depozytów w 2009 r. jest 4-5 proc.

Łukasz Bugaj, analityk Xeliona

Obligacje

Rok 2009 może zapisać się jako rok obligacji. Stopy procentowe będą w naszym kraju dalej obniżane, a więc ceny obligacji będą rosły. Niewykluczone, że Rada Polityki Pieniężnej zetnie stopy to poziomu historycznego minimum, czyli 4 proc.
Z fundamentalnego punktu widzenia, rynek jest więc skazany na sukces. Niestety, problemem pozostaje brak kapitału na rynku, gdzie praktycznie jedynym kupującym pozostały fundusze emerytalne. Jeżeli dodać do tego wciąż dużą niechęć inwestorów zagranicznych do rynków wschodzących, to rosnące ceny obligacji mogą być przerywane nawet silnymi ruchami w stronę przeciwną. W przyszłym roku wraz z powolnym odtajaniem rynków kredytowych rosnąć powinny również ceny obligacji korporacyjnych o wysokiej ocenie ratingowej. Aktualnie te papiery dłużne prezentują ogromną wartość. 

Lokaty
Aktualne oprocentowanie lokat jest bardzo atrakcyjne i będzie stopniowo przez banki obniżane. To już ostatni dzwonek, żeby ulokować swoje oszczędności na lokatę o oprocentowaniu przekraczającym 8 proc. W przyszłym roku, wraz ze spadającymi stopami procentowymi, banki zaczną stopniowo obniżać oprocentowanie depozytów. Warto więc skorzystać z okazji i część środków umieścić na pewny procent. Nie proponowałbym jednak wszystkich swoich oszczędności lokować w banku, bo obligacje mogą dać zarobić o wiele więcej.