Co miesiąc aktualizujemy informacje o kondycji światowej gospodarki patrząc przez pryzmat 80 wskaźników z czterech krajów: Polski, Niemiec, Stanów Zjednoczonych i Chin. Są to zarówno informacje o produkcji i sprzedaży, jak też z rynków finansowych – mają odzwierciedlać faktyczną koniunkturę i nastroje. Wszystkie analizowane dane można obserwować i pobierać na naszej platformie PB Analizy.
Przecena polskich obligacji
W ciągu pierwszych 14 dni marca ceny polskich obligacji 10-letnich po przeliczeniu na dolary spadły o prawie 10 proc. Obligacje Niemiec, USA i Chin również straciły na wartości, ale w znacznie mniejszym stopniu. Ceny obligacji niemieckich spadły o 5,5 proc., amerykańskich o 2,5 proc., a chińskich o 0,5 proc. Pod uwagę wzięliśmy ceny przeliczone na dolary, więc spadek cen polskich i niemieckich obligacji odzwierciedla także spadek kursu złotego i euro względem dolara.
Wysoki spadek cen polskich obligacji wynika przede wszystkim z ucieczki kapitału w kierunku tzw. bezpiecznych przystani, przede wszystkim amerykańskiego dolara. Widoczne jest to także w kursie walutowym. Na początku lutego dolar kosztował 3,57, a 13 marca za jednego dolara trzeba zapłacić już 3,73 zł. W tym samym okresie dolar umocnił się również wobec euro. Polska jest generalnie postrzegana jako rynek wschodzący, który w okresie kryzysu staje się ryzykowny.
Inwestorzy pamiętają także o ostatnim kryzysie energetycznym, który nastąpił po wybuchu wojny w Ukrainie. Inflacja oraz stopy procentowe znalazły się w Polsce na znacznie wyższym poziomie niż w USA i strefie euro. Obawiając się wysokiej inflacji inwestorzy już teraz oczekują od polskich obligacji znacznie wyższego oprocentowania (czyli niższej ceny).
W Polsce inwestorzy traktują rynek akcji jako bezpieczniejszy niż rynek obligacji. Ceny akcji w Polsce spadły bowiem mniej niż obligacje. Jest to o tyle ciekawe, że obligacje tradycyjnie uchodzą za bezpieczniejszą formę lokaty kapitału. Być może inwestorzy uważają, że napływ funduszy europejskich i silny popyt krajowy będzie motorem polskiej gospodarki, a notowane na giełdzie firmy będą tego beneficjentem. Ponadto duży udział w polskiej giełdzie mają banki, które mogą korzystać na wyższych stopach procentowych.
Poniżej podsumowanie ostatnich danych z Polski oraz Niemiec, USA i Chin.
Polska: spowolnienie na początku roku
Średnia wskaźników makroekonomicznych dla polskiej gospodarki znajduje się o 0,1 odchylenia standardowego powyżej średniej historycznej. W ostatnim kwartale 2025 r. Polska gospodarka rosła w tempie 4 proc. rok do roku. Początek 2026 r. przyniósł jednak spowolnienie, co widać po spadku produkcji przemysłowej i budowlanej. Za słabsze dane w dużej mierze odpowiedzialna jest mroźna zima. Dlatego, według ekonomistów, w pierwszym kwartale wzrost PKB może zwolnić do 3,6 proc. Prognozy z ostatnich tygodni wskazują, że polska gospodarka urośnie w tym roku o 3,6–4 proc. Skutki wojny na Bliskim Wschodzie każą jednak przypuszczać, że wzrost będzie bliżej ten dolnej granicy.
W ostatnim tygodniu pojawiły się dane dotyczące inflacji. W lutym inflacja CPI wyniosła 2,1 proc., najmniej od dwóch lat. Ekonomiści przewidują, że w marcu ceny mogą wzrosnąć o 3 proc. albo więcej w związku z wojną na Bliskim Wschodzie.
Niemcy: w oczekiwaniu na ożywienie
Średnia wskaźników makroekonomicznych dla niemieckiej gospodarki znajduje się o 0,25 odchylenia standardowego powyżej średniej historycznej. W pierwszym kwartale 2026 r. gospodarka Niemiec rośnie przypuszczalnie w podobnym tempie jak w ostatnim kwartale ubiegłego roku, czyli około 0,3 proc. rok do roku, natomiast przyspieszenie wzrostu spodziewane jest od wiosny. Duże nadzieje wiąże się z programem inwestycji rządowych w infrastrukturę i obronność.
W ostatnim czasie pojawiły się dane dotyczące produkcji przemysłowej, produkcji budowlanej oraz inflacji.
- Niemiecki przemysł słabo zaczął nowy rok. Produkcja przemysłowa nieoczekiwanie spadła w styczniu o 1,5 proc. rok do roku. Za spadek odpowiada przede wszystkim niższa produkcja metali, elektroniki, farmaceutyków. Znacząco wzrosło natomiast wytwarzanie energii. Być może, podobnie jak w Polsce, niższą produkcję na początku roku można złożyć na karb pogody.
- Produkcja budowlana wzrosła w styczniu o 0,6 proc. Wzrost jest bardzo niewielki, ale został osiągnięty przy bardzo złej pogodzie. Badania koniunktury za luty wskazują, że budownictwo mieszkaniowe i komercyjne jest w recesji, natomiast od kilku miesięcy rozwija się budownictwo infrastrukturalne. Wydaje się, że w związku z programem rządowych inwestycji budownictwo w Niemczech, zwłaszcza infrastrukturalne, jest skazane w tym roku na wzrost.
- W lutym inflacja wyniosła 1,9 proc. Ceny energii spadły o 1,9 proc., natomiast ceny usług nadal rosną w podwyższonym tempie – 3,2 proc. Niższa inflacja cen towarów była przede wszystkim konsekwencją niższych cen energii, które są istotnym kosztem przy produkcji. W marcu inflacja zapewne będzie znacznie wyższa.
USA
Średnia wskaźników makroekonomicznych dla gospodarki USA znajduje się o 0,15 odchylenia standardowego poniżej średniej historycznej. Według ostatnich danych w ostatnim kwartale zeszłego roku gospodarka amerykańska rozwijała się wolniej, niż wcześniej sądzono. W okresie październik-grudzień PKB wzrósł o 0,7 proc. (wcześniejsze dane mówiły o wzroście o 1,4 proc.). To znacznie wolniej niż wzrost w trzecim kwartale zeszłego roku, który wynosił 4,4 proc. Wyniki badań koniunktury za luty wskazują, że spowolnienie w amerykańskiej gospodarce przeciągnęło się na pierwszy kwartał 2026 r.
W ostatnim tygodniu opublikowane zostały dane o sprzedaży detalicznej, sprzedaży mieszkań i pojazdów oraz o inflacji.
- W styczniu liczba sprzedanych mieszkań wzrosła o 9,5 proc. To najwyższy wzrost od lipca zeszłego roku i jeden z najwyższych w ostatnich latach. Ożywieniu na rynku domów i mieszkań sprzyjała w styczniu spadająca inflacja i łatwiejszy dostępu do kredytu, natomiast zagrożeniem jest wojna na Bliskim Wschodzie, wzrost cen i tym samym podwyżka stóp procentowych. Zdolność do zakupu mieszkania jest w Ameryce ważnym tematem debaty przed zbliżającymi się wyborami połówkowymi do kongresu. Ceny domów są wysokie, a wielu Amerykanów wciąż nie stać na zakup swojego pierwszego domu.
- Stopa bezrobocia wzrosła w lutym do poziomu 4,4 proc. z 4,3 proc. w styczniu (dla porównania przed rokiem wynosiła 4,1 proc.). Z gospodarki zniknęło 92 tys. miejsc pracy w porównaniu do stycznia. Bezrobocie utrzymuje się zatem na stosunkowo niskim poziomie, ale w związku ze wzrostem cen energii Fed może stanąć przed dylematem: czy dbać o niską inflację, czy też o rynek pracy.
- Sprzedaż detaliczna wzrosła w styczniu o 0,8 proc., a w stosunku do grudnia spadła o 0,2 proc. Analitycy spodziewali się większej konsumpcji i prognozują, że Amerykanie w tym roku będą więcej kupować, gdyż otrzymają o ok. 20 proc. wyższe zwroty podatku niż przed rokiem.
- Ceny w USA wzrosły w lutym o 2,4 proc. Inflacja w USA, po osiągnięciu szczytu w październiku poprzedniego roku (3 proc.), spada od kilku miesięcy. Istnieje jednak obawa, że wojna na Bliskim Wschodzie przywróci inflację powyżej 3 proc.
- Liczba sprzedanych samochodów osobowych spadła w lutym o 1,4 proc., a samochodów komercyjnych – aż o 17,5 proc. Amerykańscy przewoźnicy mierzą się z wyzwaniem niskiej rentowności spowodowanej wysoką konkurencją i niskimi stawkami za przewozy, co przekłada się na niższe inwestycje w branży.
Chiny: inflacja najwyższa od trzech lat
Średnia wskaźników makroekonomicznych dla gospodarki Chin znajduje się o 0,25 odchylenia standardowego poniżej średniej historycznej. Na początku marca rząd w Pekinie wyznaczył cel wzrostu gospodarczego na 2026 r. na poziomie 4,5–5 proc. Jest to najniżej postawiona poprzeczka od początku lat 90. Władze w Pekinie są zatem świadome, że gospodarka zwalnia. Wśród problemów, z którymi mierzą się Chiny, są deflacja, wysokie bezrobocie wśród młodych, słabe nastroje konsumentów. Z drugiej strony eksport trzyma się bardzo mocno.
W ostatnim czasie pojawiły się dane dotyczące cen konsumentów i producentów.
- W lutym ceny wzrosły o 1,3 proc. To najwyższa inflacja od trzech lat. Przyczyniły się do niej święta chińskiego nowego roku (najważniejsze święta w chińskim kalendarzu). Nie wiadomo, czy wyższa inflacja utrzyma się w kolejnych miesiącach.
- Deflacja cen producentów utrzymuje się. Indeks PPI spadł w lutym o 0,9 proc., najmniej od połowy 2024 r.

