OC podrożało o 37 proc.

Średnia cena najpopularniejszej polisy przebiła tysiąc złotych. Kto odczuje to najbardziej? M.in. o tym piszemy w raporcie „PB” i multiagencji Unilink

Premier Beata Szydło zapowiada, że przyjrzy się sprawie, opozycja wzywa rząd do interwencji, a branża ubezpieczeniowa pisze listy otwarte do polityków — drastyczne podwyżki cen polis OC, które ubezpieczyciele zafundowali w tym roku kierowcom, stały się jednym z najważniejszych tematów gospodarczych w Polsce.

STŁUCZKA UDERZY PO KIESZENI:
Wyświetl galerię [1/4]

STŁUCZKA UDERZY PO KIESZENI:

Podwyżki cen polis OC komunikacyjnego w największym stopniu dotknęły sprawców kolizji drogowych. Mając jedną stłuczkę na koncie, za obowiązkowe ubezpieczenie trzeba zapłacić średnio 2 tys. zł. To o 41 proc. więcej niż pod koniec 2015 r. Fotolia

Nic dziwnego, bo sprawa dotyczy wszystkich Polaków mających samochód, których (z ważnym ubezpieczeniem OC) jest blisko 19 mln. Dlatego „PB” wziął pod lupę podwyżki cen polis komunikacyjnych.

Wspólnie z agencją Unlink przygotowaliśmy raport, w którym prezentujemy wyniki największej tego typu analizy, uwzględniającej ponad 160 tys. kalkulacji cenowych, przygotowanych w tym roku dla klientów pośrednika ubezpieczeniowego.

Podwyżki według adresu...

Drożej za OC płacą wszyscy kierowcy. Średnia cena polisy wzrosła z 811 zł na koniec grudnia ubiegłego roku do ponad 1112 zł na koniec października 2016 r. Trzeba przy tym pamiętać, że ubezpieczenia nie są takim samym towarem jak produkty spożywcze czy sprzęt AGD. Cena, zależna od wielu czynników, może drastycznie się różnić dla dwóch różnych kierowców.

W naszym zestawieniu siłą rzeczy nie mogliśmy uwzględnić wszystkich różnic. Pokazuje ono jednak, jak szybko rosną ceny i jak oferta, którą przedstawia nam ubezpieczyciel, ma się do rynkowej średniej. Średnia cena, którą pokazujemy, jest tzw. ceną ofertową, czyli stawką, którą agent dostaje od ubezpieczyciela.

W zdecydowanej większości przypadków jest ona potem obniżana przez rozbudowany system promocji i zniżek, które pośrednicy mają do dyspozycji. To oznacza, że końcowa cena transakcyjna może być o 10-20 proc. niższa.

O tyle więc należy ją zredukować, by porównać ją z ofertą otrzymaną od agenta lub znalezioną w internecie.

Zniżki nie wpływają na ocenę dynamiki podwyżek cen polis OC komunikacyjnego. Z naszej analizy wynika, że od początku roku średnia stawka dla całego kraju poszła w górę o 37 proc.

Wzrost nie rozłożył się jednak równomiernie — najszybszy był w dużych aglomeracjach. Największe podwyżki przełknąć musieli mieszkańcy Trójmiasta (wzrost cen o 73 proc.) i województwa kujawsko-pomorskiego, w którym stawki poszły w górę o ponad połowę.

...i wieku

Sprawdziliśmy też wiekowy rozkład podwyżek. O ile najwięcej płacą za ubezpieczenie OC młodzi kierowcy (prawie 3,4 tys. zł), o tyle podwyżki najbardziej dotknęły kierowców w wieku 36-45 lat (wzrost o 38 proc.). To nie przypadek. By zaoszczędzić na zakupie polisy, rejestrują oni na siebie pierwsze auto przeznaczone dla dorastających dzieci. Ubezpieczyciele o tym wiedzą i mocniej podnoszą stawki.

Dzisiejszy raport otwiera cykl „Pulsu Biznesu” poświęcony najpopularniejszemu ubezpieczeniu. „PB” będzie regularnie monitorował sytuację na rynku komunikacyjnego OC. Wskaźniki będą raz w miesiącu aktualizowane na stronie internetowej pb.pl, a raz na kwartał dokładnie przeanalizujemy, w jakim kierunku i jak szybko podążają ceny.

TRZY PYTANIA DO PROF. JACKA LISOWSKIEGO, KIEROWNIKA KATEDRY UBEZPIECZEŃ UNIWERSYTETU EKONOMICZNEGO W POZNANIU

Tańsze OC tylko dla orłów

1. Ceny polis komunikacyjnych idą w górę od dwunastu miesięcy. Czy w przyszłym roku ubezpieczyciele będą je nadal podnosić?

Spodziewam się uspokojenia sytuacji na rynku. Ubezpieczyciele przestaną podnosić ceny dla wszystkich kierowców i postawią na bardziej selektywną politykę cenową. Będą poszukiwali czynników, które powodują wzrost ryzyka i szkodowości. To oznacza, że ceny dla najlepszych klientów mogą nawet spaść. Jeszcze drożej zaś będą płacili klienci, którzy powodują wypadki.

2. Czy jest szansa, by polisa OC komunikacyjnego znów kosztowała około 300 zł jak na początku 2015 r.?

Wątpię, by ceny wróciły do tego poziomu. Przez lata mieliśmy w Polsce najtańsze ubezpieczenie OC w Europie przy takiej samej odpowiedzialności ubezpieczycieli za szkody. Dodatkowo na branżę ubezpieczeniową były nakładane coraz to nowe obciążenia. Rosła także wartość wypłacanych odszkodowań i świadczeń. Dlatego ceny nie mogły stać w miejscu. Negatywny odbiór społeczny podwyżek wziął się z ich intensywności. Ubezpieczyciele nie podnosili cen stopniowo, tylko skokowo. Dla wielu klientów to szok, zwłaszcza że dotychczas zakup ubezpieczenia nie powodował istotnego obciążenia finansowego.

3. Cenami polis OC komunikacyjnego zainteresowali się politycy. Czy mogą wpłynąć na poziom stawek?

Zainteresowanie polityków nie dziwi, bo wzrost cen polis odczuwają wszyscy zmotoryzowani. Wątpię jednak, by politycy zdecydowali się je zamrozić. Spowodowałoby to straty firm ubezpieczeniowych i odpowiedzialność państwa. Problemem jest to, że od wielu lat w Polsce brakuje polityki ubezpieczeniowej. W branży pracuje 220 tys. osób — więcej niż w np. w górnictwie. Działalność państwa ograniczała się dotychczas do nakładania na nią nowych obciążeń, które w naturalny sposób są przerzucane na klientów. Ostatnie przykłady to pomysł powstania specjalnego funduszu, który zajmie się problemem wyczerpanych sum gwarancyjnych, czy nowelizacja ustawy o VAT, która podniesie część kosztów ubezpieczycieli o 23 proc. Potrzebna jest wymiana zdań między wszystkimi uczestnikami rynku, która pomoże ustalić, jak wysokie odszkodowania chcą otrzymywać klienci i ile są skłonni za to zapłacić.

OKIEM PARTNERA

Podwyżki dotknęły wszystkich

IGOR RUSINOWSKI, prezes Unilinka

Rok upływa pod znakiem podwyżek cen ubezpieczeń komunikacyjnych. Z naszej analizy, na bazie 165 tys. kalkulacji, wynika, że OC podrożało średnio o 37 proc. Najmocniej odczuli to niedoszacowani dotychczas klienci z województw kujawsko-pomorskiego, podkarpackiego i lubuskiego, a także kierowcy w wieku 36-45 lat i osoby, które spowodowały w ostatnim roku jedną szkodę. Kierowcy bezszkodowi płacą za OC średnio trzykrotnie mniej niż osoby, które spowodowały w ostatnim roku co najmniej dwie szkody. Nie warto jednak podawać nieprawdziwych danych przy zakupie ubezpieczenia, bo w razie wypadku są one szczegółowo weryfikowane, co może oznaczać sporą dopłatę. Podwyżki dotyczą całego rynku. Przed zakupem ubezpieczenia warto poprosić agenta ubezpieczeniowego o wyliczenie ceny w kilku towarzystwach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Gawrychowski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / OC podrożało o 37 proc.