Pojawia się kolejna szansa na otrzymanie wsparcia w rozwoju innowacyjnych projektów. W 2016 r. fundusz zalążkowy Poznańskiego Parku Naukowo- -Technologicznego (PPNT), działający w ramach działania 3.1 programu operacyjnego Innowacyjna Gospodarka (POIG), ułatwiającego start-upom technologicznym rynkowy debiut, sprzedał udziały w dwóch spółkach portfelowych — PhotoHiTech i uBirds. Pozyskany tą drogą kapitał będzie teraz reinwestowany. Obecnie poszukiwane są więc dobre pomysły na biznes.

Dobry koncept
Przedstawiciele funduszu czekają na zgłoszenia od przedsiębiorców i naukowców rozwijających nowoczesne produkty lub usługi w obszarze chemii, biotechnologii oraz technologii informatycznych i komunikacyjnych (ICT). — Wskazane w naborze dziedziny gospodarki wiążą się z profilem PPNT. Park powstał przy udziale osób związanych z dziedziną chemii i w tym kierunku był rozwijany. Posiadamy więc specjalistyczne centra badawcze i odpowiednią aparaturę. Z drugiej strony stworzyliśmy też własne data center, a nasz zespół specjalistów IT może pomóc w rozwoju młodych spółek ICT — mówi Piotr Nędzewicz, przedstawiciel funduszu zalążkowego PPNT. Fundusz stawia jednak na osoby już mające pewne doświadczenie biznesowe.
— Chcemy inwestować w pomysłodawców, którzy mają wiedzę, rozumieją, jak należy poruszać się po rynku, potrafią pozyskiwać klientów i pracować z partnerami biznesowymi. Wolelibyśmy, aby przedsiębiorcy, zamiast odrabiać z nami tę lekcję, byli już od razu przygotowani do pracy w biznesie i rozumieli, że tworzone przez nich rozwiązania muszą odpowiadać na rynkowe potrzeby. Dla nowego produktu trzeba będzie znaleźć później nabywców — wyjaśnia Piotr Nędzewicz. Fundusz w zamian za wsparcie finansowe oraz pomoc w analizie potencjału rynkowego projektu i jego komercjalizacji obejmuje do 49 proc. udziałów w spółkach zakładanych wspólnie z pomysłodawcami (według zasad określonych w działaniu 3.1 POIG).
— Nie zawsze obejmujemy maksymalną pulę wyznaczonych w programie udziałów. Wiele zależy od samego projektu i tego, jak dużego wsparcia wymaga. Start-upy często potrzebują jeszcze dodatkowego kapitału i muszą poszukać kolejnych inwestorów. Objęcie zbyt dużej puli udziałów na początku mogłoby zamknąć im taką drogę rozwoju — zaznacza Piotr Nędzewicz. Przedstawiciel PPNT ujawnia, że obecnie fundusz prowadzi rozmowy z dużymi firmami — notowanymi na GPW i liderami w poszczególnych branżach (ich nazwy nie są jeszcze oficjalnie podawane). Dopracowywane są zasady współpracy. — Z jednej strony mogą się one stać potencjalnymi odbiorcami produktów tworzonych przez start-upy, z drugiej — pomóc w weryfikacji rynkowego potencjału projektów lub je dokapitalizować — dodaje Piotr Nędzewicz.
Start na rynku
Spośród 13 start-upów, w które fundusz PPNT zainwestował w latach 2011-14, dwa zostały już sprzedane. Udziały w PhotoHiTech odkupiła spółka Synthos z branży chemicznej, a współpracą z firmą uBirds zainteresował się prywatny inwestor. PhotoHiTech jest przykładem firmy, która powstała na podstawie badań naukowych w obszarze procesów fotopolimeryzacji.
— Została zainicjowana przez dr Joannę Ortyl, która wspólnie z nami uruchomiła biznes. Jej koncept opierał się na fotoinicjatorach, czyli substancjach, które przyspieszają schnięcie farb i lakierów. Projekt był bardzo zbieżny z działalnością spółki Synthos — przypomina Piotr Nędzewicz.
Firma uBirds natomiast tworzy rozwiązania mikrotechnologiczne, które można zamontować w tradycyjnych paskach do zegarków. W ten sposób zyskują one funkcję „inteligentnych” przedmiotów.
— Projekt jest obecnie wprowadzany na rynek. Spółka nawiązała kontakty z partneramibranżowymi — firmami produkującymi zegarki, głównie z rynku szwajcarskiego — mówi Piotr Nędzewicz.
Wśród pozostałych projektów rozwijanych w funduszu znajduje się m.in. IC Solutions, twórca inteligentnego długopisu IC Pen, spółka GLIP, producent interaktywnychstołów dotykowych, czy BBH Biotech, zajmująca się mikrobiologią przemysłową. — Również te firmy, aby dalej się rozwijać i testować swoje produkty, potrzebują dodatkowego kapitału. Cały czas poszukujemy dla nich inwestorów — zaznacza Piotr Nędzewicz.