Od przekonania do pesymizmu

Kamil ZatońskiKamil Zatoński
opublikowano: 2021-03-18 15:32

Najnowszy sondaż Bank of America wśród zarządzających funduszami pokazuje, że choć zmieniają preferencje, to pozostają optymistami.

Z ankiety, przeprowadzonej od 5 do 11 marca wynika, że fundusze zaczęły gwałtownie uciekać z modnego do niedawna sektora technologicznego (deklarowana alokacja spadła do poziomu najniższego od stycznia 2009 r.), zaczęły się natomiast interesować m.in. bankami oraz sektorem paliowym, zwraca uwagę Tomasz Hońdo, starszy ekonomista w Quercus TFI.

Zmiany preferencji nie oznaczają jednak, że nastroje nie są jednoznacznie bycze, bo rekordowe 91 proc. netto zarządzających oczekuje lepszej koniunktury gospodarczej w kolejnych dwunastu miesiącach, rekordowe 89 proc netto ankietowanych spodziewa się poprawy globalnych zysków spółek w kolejnych dwunastu miesiącach (o 5 pkt proc. więcej niż w lutym), a ponadto fundusze nigdy nie były tak optymistycznie nastawione względem inwestycji w surowce.

– Pytanie, co miałoby wywołać ewentualną większą korektę tego silnego optymizmu? Sami zarządzający jako dwa najważniejsze czynniki ryzyka wskazują: wyższą od oczekiwań inflację oraz wzrost rentowności obligacji - komentuje Tomasz Hońdo.

Rentowność amerykańskich 10-latek wzrosła do 1,7 proc., ale dopiero zwyżka do 2 proc. mogłaby zdaniem specjalistów wywołać co najmniej 10-procentową przecenę na giełdach. Wzrost do 2,5 proc. sprawiłby natomiast zdaniem funduszy, że obligacje stałyby się atrakcyjniejsze niż akcje.

Możesz zainteresować się również: