Odwrócony VAT ciąży budowlance

Katarzyna KapczyńskaKatarzyna Kapczyńska
opublikowano: 2017-01-18 22:00

Mnożą się problemy firm budowlanych, którym rząd zafundował rewolucyjne zmiany podatkowe. Duże mają wątpliwości, małe tracą płynność

Wystawianie pustych faktur albo realizacja usług na czarno — to dotychczas częste zjawiska z branży budowlanej. Fiskus postanowił je zwalczyć, wprowadzając od stycznia tego roku tzw. odwrotne obciążenie podatkowe, czyli system, w którym VAT płaci jedynie finalny odbiorca. Przedsiębiorcy budowlani nie wiedzą jednak, jak stosować nowe przepisy.

BEZ ANEKSU, ALE Z PROBLEMAMI: Umów z podwykonawcami nie trzeba będzie renegocjować, bo zazwyczaj zawierają postanowienia o stosowaniu VAT zgodnie z obowiązującymi przepisami. Mimo to problemów z prawidłowym rozliczeniem podatku będzie co niemiara — uważa Jan Styliński, prezes PZPB.
Grzegorz Kawecki

— Moi pracownicy są przerażeni. Uczestniczą w wielu szkoleniach, kontaktują się na bieżąco z kontrahentami, choć i tak nie mamy pewności, jak właściwie należy się rozliczać. Popieramy działania pozwalające uszczelnić system podatkowy, ale nie powinno się ich wdrażać tak gwałtownie — potrzebujemy czasu na przystosowanie się do nowych zasad podatkowych — mówi Robert Król, właściciel szczecińskiej firmy Multi- Projekt, specjalizującej się w budowie hal i magazynów przemysłowych.

Podwykonawca, czyli kto?

Zdezorientowani przedsiębiorcy budowlani zgłaszają się do kancelarii prawnych, prosząc o pomoc w rozwikłaniu podatkowych meandrów.

— Mają problemy z ustaleniem, od jakich usług i w jakich przypadkach stosować procedurę odwrotnego obciążenia podatkowego, a kiedy rozliczać się na zasadach ogólnych. Nowe zasady podatkowe mają stosować jedynie podwykonawcy, ale ustawa nie określa tego pojęcia, odsyłając do definicji słownikowej, która nie jest precyzyjna — podkreśla Krzysztof Dyba, adwokat i doradca podatkowy z kancelarii Domański, Zakrzewski, Palinka. Przedsiębiorcom brakuje informacji o wprowadzonych zmianach i ich skutkach. — Świadomość podwykonawców, zwłaszcza mniejszych, jest niewielka. Prawdopodobnie zdadzą sobie sprawę z tego, jak istotna jest zmiana, kiedy zaczną wystawiać faktury za styczeń 2017 r., musząc jednocześnie dokonać korekty wcześniej wystawianych faktur zaliczkowych — twierdzi Jan Styliński, prezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa.

Zarówno wśród dużych, jak i małych firm wątpliwości budzi ustalenie, czy podwykonawcami są członkowie konsorcjum.

— W niektórych kontraktach każdy z członków konsorcjum, które realizuje inwestycję budowlaną, rozlicza się bezpośrednio z inwestorem, a w innych faktury dla zamawiającego wystawia jedynie lider konsorcjum i rozlicza się z członkami. Czy wówczas należy traktować ich jako podwykonawców stosujących odwrotne obciążenie? — pyta Krzysztof Dyba. Firmom budowlanym przychodzą z pomocą inwestorzy, modyfikując nieco system rozliczeń.

— Zaczynamy dostrzegać zmiany zasad współpracy z inwestorami. Są oni bardziej otwarci na przedstawianie im bezpośrednio faktur przez każdego z partnerów konsorcjum — mówi Jan Styliński. Wówczas żaden z nich nie występuje jako podwykonawca i podatkowo rozliczają się tak jak dotychczas.

Podzielone faktury

Krzysztof Dyba podkreśla, że lista wątpliwości, z którymi przedsiębiorcy zgłaszająsię do kancelarii, jest znacznie dłuższa. Wątpliwości budzi m.in. rozliczenie podatkowe czynności kompleksowych, np. usług budowlanych z późniejszym utrzymaniem obiektów czy prac dotyczących rozbiórki jakiejś budowli wraz z zamówionym transportem pozostałych po niej materiałów. Rozbiórka, jako usługa budowlana, jest objęta odwróconym VAT, ale transport już nie. Mimo wykonania obu czynności w ramach jednego kontraktu trzeba stosować zasady opodatkowania właściwe dla każdej usługi z osobna albo tylko dla tej, która ma główne znaczenie. Jan Styliński informuje, że podwykonawcy proponują generalnym wykonawcom dzielenie świadczenia na dostawę materiałów (ze standardowym rozliczeniem VAT) i usługę budowlaną (z odwróconym VAT).

— Duzi zleceniodawcy obawiają się jednak takiego podziału, bo nie są pewni poprawności takich rozliczeń podatkowych — twierdzi Jan Styliński. Resort finansów czeka więc fala wniosków o interpretacje podatkowe, wysyłanych przez przedsiębiorców niewiedzących, jak się rozliczyć.

— Część przedsiębiorców być może już w grudniu ubiegłego roku zwróciła się z wnioskami o interpretacje do Ministerstwa Finansów, ale wielu dopiero teraz je przygotowuje. Urzędnicy mają trzy miesiące na przedstawienie stanowiska, jeśli nie zadadzą wnioskodawcy pytań ani nie poproszą o uzupełnienie dokumentacji itp. Pierwsze interpretacje pojawią się więc najwcześniej pod koniec marca — prognozuje Krzysztof Dyba. Tymczasem od stycznia weszły w życie także przepisy dotyczące 30-procentowej sankcji za zaniżenie w deklaracji podatkowej daniny albo zawyżenie kwoty zwrotu od fiskusa. Wielu przedsiębiorców, nie mając pewności, jakie stawki podatkowe stosować do różnorodnych usług budowlanych, decyduje się rozliczyć po staremu i zapłacić podatek. Wówczas jednak ich nabywca może wystąpić do fiskusa o zwrot podatku naliczonego przez sprzedawcę. Jeśli okaże się, że dla części prac należy zastosować odwrotne obciążenie, nabywca musi liczyć się z sankcjami za zawyżenie kwoty zwrotu. Istotnym problemem stało się też refakturowanie, czyli przeniesienia kosztów usług budowlanych zakupionych od podwykonawców na klientów. Nie wiadomo, czy resort finansów będzie traktował takie czynności jako generalne wykonawstwo, które nie jest objęte odwróconym VAT.

Mali mają trudniej

Jan Styliński podkreśla natomiast, że systemy finansowo-księgowe mniejszych firm nie są przystosowane do nowych rozliczeń, wystawiają jedynie faktury dla standardowych płatności VAT, transakcji zwolnionych z podatku lub ze stawką zerową albo też obciążonych daniną za granicą. Odwrócony VAT może też zachwiać płynnością podwykonawców, którzy będą kupować materiały z VAT i czekać na jego zwrot, sprzedając jednocześnie usługę z odwrotnym obciążeniem.

— Podwykonawcy największy problem będą mieli z finansowaniem VAT od faktur związanych z zakupem materiałów, ze względu na brak możliwości kompensowania podatku naliczonego z należnym, co będzie miało negatywny wpływ na ich płynność finansową. Okresy zwrotu VAT są dłuższe niż rozliczenie z potrąceniem podatku należnego z naliczonym — mówi Jan Styliński.