Oferujący wpływa na sprzedaż
Do jutra trwać będą zapisy na akcje warszawskiej spółki Orfe w transzy dużych inwestorów. We wtorek spółka podała, że cena emisyjna akcji wyniesie 31,50 zł, czyli znajdzie się w dolnej części widełek (30-36 zł).
Trudno wyrokować, czy w obecnej sytuacji na giełdzie, zwłaszcza po wpadce, jaka stała się udziałem Elektrimu, znajdzie sie wielu zagranicznych inwestorów chcących zainwestować w papiery Orfe. Jak jednak wskazują wyniki zapisów w transzy małych inwestorów, gdzie spółka zmuszona była zwiększyć pulę dostępnych akcji o 900 tys., można przypuszczać, że i duzi zdecydują się na zakupy. Zwłaszcza że wyniki spółki nie są najgorsze, a ona sama jest liderem na rynku dystrybutorów farmaceutyków.
Debiut GDR
We wtorek na szarym rynku londyńskiej giełdy zadebiutowały GDR-y Orfe, które wycenione zostały na 9,6 dolara, czyli 33,60 zł, o ponad 6,5 proc. wyżej od ceny emisyjnej.
Zdaniem niektórych analityków, ustalona cena emisyjna jest nieco wyższa niż faktyczna wartość firmy. Z tego względu, przebieg oferty i poziom ceny, a w szczególności udane pierwsze notowanie na LSE należy uznać za sukces.
Kredyt zaufania
Ogromny jednak wpływ na taki rozwój wypadków miał — jak uważają specjaliści — oferujący akcje, CA IB Securities. To właśnie pozycja tej firmy i wydane przez nią rekomendacje najmocniej zachęciły inwestorów do zapisów. Wynikało to z faktu, że dotychczas wszystkie publiczne oferty, za którymi stało CA IB, były udane lub w najgorszym przypadku neutralne dla inwestorów. Firmie nie przydarzyła się żadna większa wpadka, a inwestorzy mogli zarobić na oferowanych akcjach, dzięki czemu w dalszym ciągu darzą CA IB ogromnym zaufaniem.
Wsparcie ze strony CA IB nabrało szczególnego znaczenia, zwłaszcza po tym jak jedyny właściciel Orfe, maltański holding ORPHE, ogłosił chęć sprzedaży części posiadanych przez siebie walorów spółki. Informacje te mogły bardzo niekorzystnie wpłynąc na decyzję ewentualnych przyszłych akcjonariuszy, obawiających się wyjścia inwestora strategicznego, ale jak można wnioskować po wynikach zapisów, siła przebicia oferenta była w tym wypadku większa.
Niejasna przyszłość
Warszawski debiut akcji spółki, przewidziany na początek przyszłego roku, może jednak już nie być tak optymistyczny.
— Problemem nie jest cena emisyjna. Wszystko zależeć będzie od koniunktury, która coraz bardziej się pogarsza. Konsekwencją tego może być wycena walorów nawet na poziomie znacznie niższym od 30 zł —twierdzi Darek Janus, analityk BRE Brokers.
Uważa on, że spółka będzie miała problemy z realizacją przyszłorocznych planów. Zwiększenie konkurencji na rynku doprowadzi bowiem do wymuszonego spadku marż. Aby przezwycieżyć te trudności, Orfe musi agresywniej wejść w rynek przejmując inne hurtownie.