Wysokie ceny żywności i paliw przekładają się na gorsze warunki przedsiębiorstw - we wtorek indeks PMI obrazujący aktywność w obszarze produkcji po raz kolejny znalazł się poniżej 50 pkt., co interpretuje się jako hamowanie sektora. Dane z Wielkiej Brytanii okazały sie jeszcze gorsze -wskaźnik PMI obniżył się z ok. 50 pkt. do ok. 45,8 pkt. Podwyżka stóp procentowych w strefie euro na pewno nie poprawi warunków biznesowych - oprócz droższych kosztów surowców trudniej będzie o kredyt, a co za tym idzie poprawianie wyników finansowych będzie dla firm większym wyzwaniem.
SYTUACJA NA GPW
We wtorek początek notowań dawał nadzieję na pozytywny
przebieg sesji, ale taniejące akcje w Europie Zachodniej pociągnęły warszawskie
indeksy w dół. WIG20 spadł o 1,3 proc., a jeszcze większa przecena dotknęła małe
i średnie spółki - sWIG80 stracił 1,8 proc., a mWIG40 2,4 proc. Negatywnym
bohaterem sesji były Bioton oraz Getin Holding - ich walory w ciągu dnia taniały
nawet o ponad 8 proc., co w przypadku spółek z WIG20 można uznać za ewenement.
Według danych Eurostatu bezrobocie w Polsce spadło w maju do 7,5 proc., ale
inwestorzy reagują obecnie niemal wyłącznie na słabe dane, a pozytywne
niespodzianki nie zostają nagrodzone.
GIEŁDY W EUROPIE
Podsumowania pierwszego półrocza na światowych
giełdach w zagranicznych mediach różnią się między sobą jedynie skalą pesymizmu
- nagłówki mówiące o najgorszym okresie od kilkunastu lat przeplatają się z
obawami o globalne spowolnienie gospodarcze wywołane szalejącymi cenami surowców
i kryzysem instytucji finansowych w USA. Pierwsza lipcowa sesja nie przyniosła
odmiany - najważniejsze indeksy w Europie spadały o ponad 2 proc. Eurostat
poinformował o wzroście bezrobocia w strefie euro w maju do 7,2 proc. (z 7,1
proc. w kwietniu), a publikacje indeksu PMI wskazały na recesję w sektorze
wytwórczym - wynik poniżej 50 pkt. odnotowano w Wielkiej Brytanii i strefie
euro. Oprócz "starej Europy" uwidaczniają się problemy europejskich tygrysów -
coraz głośniej mówi się o kryzysie w Irlandii, natomiast tempo wzrostu PKB w
Estonii spadło w I kw. 2008r. do 0,1 proc. z 10,1 proc. przed rokiem.
WALUTY
Inwestorzy we wtorek wyraźnie pozbywali się dolara - o godz.
15.30 tracił względem jena ok. 0,8 proc., ale wyprzedaż względem euro była
hamowana przez ważny opór wynikający z analizy technicznej. Kurs EURUSD znalazł
się dokładnie na wysokości 1,58 PLN, gdzie w ciągu ostatnich tygodni dwukrotnie
następował zwrot krótkoterminowego trendu. Najbliższa podwyżka stóp procentowych
przez ECB jest już w dużej mierze uwzględniona w kursie eurodolara, ale jeśli w
czwartkowym komunikacie Trichet podtrzyma jastrzębie nastawienie rosnąca różnica
oprocentowania depozytów między Europą i USA może przełożyć się na rekordowo
słabego dolara.
Polski złoty tracił wobec euro 0,2 proc. (do 3,356 PLN) i
zyskiwał nieznacznie na wartości względem dolara, którego wyceniano na 2,125 PLN
(-0,2 proc.).
SUROWCE
Przewodniczący OPEC zajął stanowisko wobec zarzutów urzędników
Unii Europejskiej i Międzynarodowej Agencji Energii, jakoby poziom wydobycia
ropy był niewystarczający i stwierdził, że nie obserwuje na rynku nadzwyczajnego
wzrostu zapotrzebowania. W raporcie Agencji czytamy, że do 2010 r. produkcja
ropy wzrośnie z 2,5 mln do 4 mln baryłek dziennie( tylko z OPEC), ale później
świat nadal będzie borykał się z kryzysem energetycznym i w 2013 r. dziennie na
rynek będzie trafiać ok. 1 mln baryłek. Jedna z amerykańskich stacji
telewizyjnych odgrzała we wtorek atmosferę wokół Iranu, twierdząc, że jeszcze w
tym roku Izrael może przeprowadzić akcję zbrojną na terenie drugiego pod
względem wielkości złóż producenta ropy.
KOMENTARZ PRZYGOTOWALI
Łukasz Wróbel - wydarzenie dnia, sytuacja na
GPW, waluty, giełdy zagraniczne, surowce.