OPIS1-Rosati widzi pole do obniżek stóp proc.

IMPEXMETAL Spółka Akcyjna
28-04-2003, 18:10

OPIS1-Rosati widzi pole do obniżek stóp proc. (Depesza uzupełniona o kolejne cytaty członka RPP i tło) WARSZAWA (Reuters) - Rada Polityki Pieniężnej (RPP) ma jeszcze pole do niewielkich
obniżek stóp procentowych w najbliższych miesiącach, ale dla nowych członków RPP,
wybranych w przyszłym roku pozostaną już niewielkie możliwości do głębokich redukcji
stóp, powiedział w poniedziałek w wywiadzie dla Reutera członek RPP Dariusz Rosati. Ostrzegł też, że po wejściu Polski do Unii Europejskiej nowa RPP może stanąć
przed koniecznością przynajmniej chwilowego zaostrzenia polityki monetarnej, aby utrzymać
Polskę na ścieżce wejścia do strefy euro i spełniania kryteriów z Maastricht. Dziewięciu z 10 członków RPP kończy swą kadencję na początku 2004 roku. Zdaniem
analityków, nowi członkowie, z których sześciu będzie wybranych przez parlament, mogą być
dużo bardziej skłonni niż obecna Rada do głębszych redukcji stóp, aby pobudzić
gospodarkę. "Nie sądzę, żeby Sejm wybrał wyłącznie huraoptymistów i kompletnych szaleńców, myślę,
że to będą ekonomiści, którzy mają świadomość zagrożeń płynących z nieodpowiedzialnej
polityki pieniężnej" - powiedział w wywiadzie dla Reutera Rosati. "Myślę również, że do lutego przyszłego roku stopy procentowe spadną na tyle, że nie
będzie wiele miejsca na radykalne obniżki, a poza tym jednocześnie będziemy mieli
prawdopodobnie do czynienia z szybszym wzrostem i spadkiem bezrobocia" - dodał. Rosati powiedział, że dotychczasowe słabe tempo ożywienia gospodarczego, brak
sygnałów o presji inflacyjnej oraz rekordowo wysokie bezrobocie pozostawiają jeszcze
miejsce do dalszego łagodzenia polityki pieniężnej, po tym jak w ubiegłym tygodniu RPP
obniżyła główną stopę o 25 punktów bazowych do 5,75 procent. Mimo, że główna stopa procentowa spadła z poziomu 19 procent na jakim była dwa lata
temu, nie udało się przyspieszyć znacznie wzrostu gospodarczego, który w pierwszym
kwartale wyniósł prawdopodobnie nieco powyżej 2,0 procent. Stopa bezrobocia w marcu
obniżyła się nieznacznie do 18,7 procent z rekordowego poziomu 18,8 procent w lutym. "Wzrost PKB w pierwszym kwartale był wolniejszy niż oczekiwaliśmy, poprawa bezrobocia
jest symboliczna i wyłącznie sezonowa (...) i nie widać żadnych inflacyjnych czynników" -
powiedział. "Nie ma zagrożeń inflacyjnych i w związku z tym można nadal ostrożnie obniżać (stopy
procentowe), nie mówiąc kiedy i o ile oczywiście" - dodał. Rynki finansowe oczekują, że w do końca roku główna stopa procentowa może spaść o
kolejne 75 punktów bazowych. Inflacja, która według oczekiwań wzrośnie w dalszych miesiącach tego roku, obecnie
jest na poziomie 0,6 procent, pozostawiając realne stopy procentowe nadal na wysokim
poziomie. "Inflacja trochę odbije, ale generalnie będzie taka jak w krajach cywilizowanych,
czyli będziemy mieli sytuację w ktorej trzeba będzie stabilizować inflację a nie
prowadzić politykę dezinflacyjną, która wymaga wysokich stóp realnych" - powiedział
Rosati. W PRZYSZŁOŚCI POLITYKA PIENIĘŻNA "NORMALNA" Rosati powiedział też, że przed przyszłymi członkami RPP będzie stała konieczność
dostowania polityki do nowych realiów i nie wykluczone jest, że będą oni w dłuższej
perspektywie musieli podwyższyć stopy jeśli wejście do Unii i szybsze tempo wzrostu
gospodarczego przyczynią się do wzrostu inflacji i zagrożą przyszłemu celowi inflacyjnego
RPP na poziomie 1,5-3,5 procent lub też kryteriom wejścia do strefy euro. "W przyszłości moim zdaniem trzeba będzie wrócić do normalnej polityki stóp, czyli
podnoszenia stóp w okresie ożywienia silnego wzrostu i obniżania w okresie spowolnienia.
Wreszcie dojdziemy do poziomu średniookresowej równowagi i stopy będą mogły pójść w górę
lub w dół" - powiedział Rosati. "Myślę, że inflacja spójna z szybkim tempem wzrostu może wynieść w przyszłości 3-3,5
procent, może nawet więcej. Po wejściu do eurolandu to przestanie mieć takie znaczenie,
ale przed wejściem do euro myślę, że trzeba będzie trochę w sztuczny sposób tę inflację
hamować" - dodał. Polska, która jest jednym z 10 krajów Europy, które mają wejść do Unii Europejskiej w
maju 2004 roku, chce przyjąć walutę euro kilka lat po wejściu do UE, jeśli to
możliwe już w 2007 roku. Jednak przed wejściem do strefy euro Polska będzie musiała spędzić dwa lata w ERM-2,
czyli systemie kursowym, który zakłada, że waluta kraju kandydackiego jest powiązana z
euro i może poruszać się w zakresie +/- 15 procent od ustalonego parytetu wobec wspólnej
waluty. Przed wejściem do strefy euro Polska musi też spełnić szereg warunków, zgodnie z
którymi dług publiczny musi być poniżej 60 procent PKB, deficyt budżetu nie większy niż
trzy procent PKB, a inflacja nie więcej niż 1,5 procent powyżej średniej z trzech krajów
strefy euro o najniższym poziomie inflacji. ((Autor: Marta Karpińska; Redagowała: Barbara Woźniak; warsaw.newsroom@reuters.com;
Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, Reuters Messaging: marta.karpinska.reuters.com
@reuters.net))

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: IMPEXMETAL Spółka Akcyjna

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / OPIS1-Rosati widzi pole do obniżek stóp proc.