Opontia ma miliony na konsolidację e-commerce

opublikowano: 03-10-2021, 20:00

Na początek 100 mln zł na 20 e-sklepów z globalnym potencjałem. Firma, która dotarła do Polski z Bliskiego Wschodu, chce działać jak Thrasio w USA. Jej biznesem pokieruje były menedżer Allegro.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jak duży kapitał już zebrała i chce jeszcze pozyskać Opontia
  • na których rynkach działa i jakiego rzędu przychody chce uzyskiwać w krótkim czasie
  • jaki jest jej model biznesowy i strategia na podbój polskiego rynku
  • jak jej wejście do Polski postrzegają eksperci związani z ecommercem

Grupa potencjalnych klientów e-commerce’owych wciąż rośnie. W tym roku liczba polskich internautów zwiększyła się z 28,2 do 28,8 mln (87 proc. populacji), a odsetek osób kupujących w sieci wzrósł o 4 pkt. proc. do 77 proc. – wynika z raportu „E-commerce w Polsce 2021”, autorstwa Gemiusa i Izby Gospodarki Elektronicznej.

Już na początku roku eksperci przestrzegali jednak, że tylko część internetowych biznesów przetrwa rosną konkurencję. Pomóc w skalowaniu polskich e-sklepów zamierza Opontia. Do końca przyszłego roku chce przejąć 20, na co ma ponad 100 mln zł.

150tys.

Mniej więcej tyle polskich przedsiębiorstw sprzedających online było w 2020 r. według PwC.

Polski e-commerce kluczowy dla Opontii

Opontia idzie w ślady m.in. amerykańskiego Thrasio, które zebrało już ok. 1,7 mld USD na konsolidację rynku e-commerce za oceanem. Zamiast z nim konkurować, skupiła się na niezagospodarowanych krajach z regionów MENA (Afryka Północna i Bliski Wschód) i CEE (Europa Środkowa i Wschodnia). Chce być tam równie silne jak Thrasio w USA i utrzymać pozycję lidera, gdy pojawią się rywale.

– W tym roku zebraliśmy od pięciu funduszy venture capital i wielu inwestorów prywatnych 20 mln USD. Na przełomie roku przeprowadzimy kilkakrotnie większą rundę, z której sfinansujemy m.in. ekspansję w Polsce. Będziemy dalej wspomagać się kapitałem inwestorów – zależnie od zapotrzebowania – ale już teraz nasze zannualizowane przychody [estymacja wyników całorocznych na podstawie krótkoterminowych – red.] wynoszą 20 mln USD, a w 2022 r. chcemy przekroczyć 80 mln USD. O debiucie na giełdzie – prawdopodobnie w USA – myślimy w perspektywie dwóch lat – mówi Philip Johnston, współzałożyciel i jeden z szefów Opontii.

Opontia koncentruje się na firmach, dla których e-commerce jest wiodącym kanałem sprzedaży. Zawsze dąży do przejęcia 100 proc. udziałów, by efektywnie zarządzać biznesem. Kupiła już trzy firmy, w tym rozwijający innowacje w dziedzinie ortopedii Novimed, a rozmowy z dziesięcioma zbliżają się do finału.

– Zamierzamy dokładać miesięcznie jedną spółkę w każdym kraju, w którym działamy, czyli w Turcji, Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Polsce. Ponadto w najbliższych miesiącach planujemy otworzyć biura w innych krajach Europy Środkowej i Wschodniej. Polski rynek e-commerce jest największy w regionie, dlatego mamy tu największe ambicje – stwierdza Philip Johnston.

300

Tylu pracowników chce mieć Opontia na koniec 2022 r. łącznie we wszystkich krajach, w których działa.

Strategia na podbój rynku

Dyrektorem generalnym Opontii w Polsce został Kacper Rozenbaum – do niedawna szef sprzedaży międzynarodowej Allegro, który pożegnał się z firmą podobnie jak wcześniej Piotr Szybiak i Damian Zapłata. Kacper Rozenbaum podkreśla, że w poprzednim miejscu pracy przyglądał się trendom w światowym e-commerce, a konsolidacja mniejszych brandów przez duże podmioty jest ostatnio jednym z najważniejszych.

– Ten model nie jest jeszcze znany w Polsce, ale został już z sukcesem przetestowany w innych krajach, dlatego nie spodziewam się trudności mimo potrzeby wyedukowania rynku i przetarcia szlaku – mówi dyrektor generalny Opontii w Polsce.

Szuka rentownych sklepów internetowych, mających własną markę, stałych klientów i przynajmniej 50 tys. zł miesięcznych przychodów. Wyjaśnia, że wielu właścicieli dochodzi do etapu, gdy trudno im znacząco zwiększyć sprzedaż, ponieważ wymagałoby to istotnych nakładów lub skomplikowałoby prowadzenie działalności.

– Niektórym brakuje na to czasu albo ryzyko jest zbyt duże, więc pozostaje im ciągnąć biznes, ponieważ nie jest interesujący np. dla funduszy VC. My stwarzamy alternatywę. Poza zastrzykiem gotówki oferujemy ustalony procent od przyszłego zysku przez określony z góry czas, a także możliwość dalszego uczestniczenia w rozwoju firmy – tłumaczy Kacper Rozenbaum.

Doświadczeni menedżerowie:
Doświadczeni menedżerowie:
Współzałożycielem Opontii jest Philip Johnston (z prawej) mający kilkunastoletnie doświadczenie w konsultingu w McKinsey’u i bankach inwestycyjnych. Biznesem w Polsce kieruje Kacper Rozenbaum, który przed Allegro też pracował m.in. w McKinsey’u.
Archiwum

Zwielokrotnienie skali i globalne aspiracje

Opontia unika branż wymagających dużego zespołu B+R, np. zaawansowanej elektroniki. Największą uwagę zwraca na takie kategorie jak dom i ogród, produkty dziecięce, sport i turystyka oraz zdrowie i uroda. Na razie kieruje się wyłącznie perspektywami poszczególnych firm, a w przyszłym roku zacznie organizować portfel w kategorie i szukać komplementarnych spółek.

– Będziemy przejmować firmy z potencjałem do osiągnięcia w ciągu kilku lat wielomilionowych przychodów rocznych i zbudowania pozycji w tym regionie Europy, a docelowo nawet globalnie. Już w rok od zakupu zamierzamy przynajmniej dwu-, trzykrotnie zwiększyć sprzedaż przejmowanej spółki – deklaruje Kacper Rozenbaum.

Opontia przyspieszy wzrost firm, rozwijając ich obecne kanały sprzedaży – m.in. dzięki marketingowi – i otwierając nowe (w tym marketplace’y), a także prowadząc międzynarodową ekspansję przede wszystkim poprzez zagraniczne platformy – nie tylko Amazon. Planuje też usprawnienia i inwestycje, m.in. w logistykę, produkcję i sprzedaż.

– W przeciwieństwie do funduszy VC nie mamy zamkniętego horyzontu inwestycyjnego. Skupiamy się na długotrwałym budowaniu wartości kupionych marek – chcemy być jak P&G albo Unilever, budujące całe grupy brandów – tłumaczy szef Opontii w Polsce.

Nie stawiamy sobie sztywnej górnej granicy wartości transakcji, ale na początku koncentrujemy się na akwizycjach rzędu kilku, kilkunastu milionów złotych każda, bo w ten sposób łatwiej nam będzie zbudować odpowiednio duży portfel.

Kacper Rozenbaum
dyrektor generalny Opontii w Polsce

Specjaliści od zarządzania poszukiwani

Firma przez najbliższe 2-3 lata chce utrzymać w Polsce założone tempo - czyli przejmować jedną spółkę na miesiąc – bo w krótkim czasie na rynku mogą pojawić się kolejne okazje. Wraz z każdym przejęciem będzie coraz większą uwagę kierować na skalowanie posiadanych biznesów. W tym roku zatrudni u nas 20 osób, a w przyszłym drugie tyle.

– Poszukujemy osób, które będą wyławiać na rynku atrakcyjne e-sklepy i prowadzić edukację w zakresie naszego modelu, menedżerów do zarządzania poszczególnymi spółkami i skalowania ich globalnie, a także ekspertów z dziedziny marketingu, logistyki i rozwoju produktów, którzy będą wspierać firmy z naszego portfela – wylicza Kacper Rozenbaum.

Okiem eksperta
Trudne zadanie, ale koncepcja słuszna
Maciej Tygielski
członek zarządu Modern Commerce
Trudne zadanie, ale koncepcja słuszna

Sklepy borykające się z problemem zwiększenia skali potrzebują raczej wsparcia niż przejęcia 100 proc. udziałów. Dlatego mam wątpliwości, czy ich twórcy będą skłonni oddać swoje dziecko nawet za gwarancję kilkuletniego podziału zysku. Diabeł jednak tkwi w szczegółach rzeczywistego pakietu korzyści, dlatego papierkiem lakmusowym będzie zrealizowanie kilku transakcji.

Dla e-sklepów zbyt mało interesujących np. dla funduszy VC to dobrze, że pojawi się alternatywa. Koncepcja Opontii opierająca się na centralizacji kompetencji jest słuszna. Przypomina marketplace łączący różnych sprzedawców, z tym że pozwala im zachować indywidualny charakter sprzedaży. Na rynku z pewnością pojawi się określenie dla tego typu działalności.

Okiem inwestora
Cieszy nowa alternatywa dla e-sklepów
Michał Wrzołek
starszy dyrektor inwestycyjny w Tar Heel Capital Pathfinder
Cieszy nowa alternatywa dla e-sklepów

W Polsce działa ok. 50 tys. sklepów internetowych różnej wielkości i o różnych potrzebach finansowych. Rzeczywiście nie wszystkie byłyby ciekawą inwestycją dla typowych funduszy venture capital, które szukają projektów z odpowiednią trakcją i poziomem przychodów. W przypadku Opontii jest mowa o przejęciach, a właściciele e-biznesów na wczesnym etapie rozwoju i z ambitnymi planami wzrostu, chcący zachować kontrolę, skorzystają raczej z innych źródeł finansowania np. oferowanego przez fintech Booste. Jest też model venture buildingowy, w którym sami działamy – oferujemy wsparcie i perspektywę globalnego skalowania na jeszcze wcześniejszym etapie. Nie widzimy zatem konkurencji, tylko cieszymy się z dodatkowej drogi rozwoju dla internetowych przedsiębiorców.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane