Jeszcze rok temu na warszawskiej giełdzie notowane były akcje zaledwie jednego przedstawiciela branży producentów i dystrybutorów sprzętu komputerowego. Optimus brnął jednak wtedy w coraz większe kłopoty. Z braku środków obrotowych mocno ograniczył działalność operacyjną, a jego władzami zainteresowała się prokuratura.
W tej atmosferze na debiut zdecydował się Action, a dwa miesiące później AB, firmy plasujące się w ścisłej czołówce sektora pod względem przychodów. Początkowo inwestorzy z rezerwą podeszli do perspektyw biznesu obu spółek. Z czasem jednak przekonali się, że firmy potrafią zwiększać przychody i zyski, a ich akcje są niedowartościowane. W tym roku w ich ślady poszły Pronox Technologies i NTT System. Z CeTO na GPW przenosi się Karen Notebook (KN). Do przeprowadzenia oferty publicznej szykuje się także Komputronik, którego prospekt emisyjny jest w Komisji Nadzoru Finansowego.
Właśnie tej ostatniej firmie profilem działalności najbliżej do KN. O ile Action, AB, Pronox i NTT zajmują się głównie produkcją i hurtową sprzedażą sprzętu, to Karen i Komputronik dysponują własną lub prowadzoną na zasadzie franczyzy siecią sprzedaży detalicznej. KN ma 102 sklepy, Komputronik — około 50. Dysproporcję na niekorzyść nowicjusza z CeTO widać w wynikach. Komputronik wypracował w 2006 r. 338,4 mln zł przychodów i 8,6 mln zł zysku netto (odpowiednio 46 i 158 proc. więcej niż w 2005 r.). Z podwyższenia kapitału najwyżej o 20 proc. chce uzyskać 50 mln zł, a więc wycena spółki waha się w przedziale 250-300 mln zł. Górna granica tego przedziału to obecna kapitalizacja Karen Notebook, który jeszcze w 2006 r. przyniósł straty.
Jeszcze mniej wspólnego z fundamentami ma obecna wycena Optimusa. Od początku czerwca kurs wzrósł o ponad 40 proc. Inwestorzy liczą, że najgorsze ma za sobą. W ostatnich trzech tygodniach firma poinformowała o podpisaniu czterech umów na dostawę sprzętu na wyposażenie pracowni komputerowych. Łączna wartość zleceń wynosi 118 mln zł. Trzeba jednak pamiętać, że rentowność kontraktów z MEN nie jest wysoka. Ich przyjęcie przez Optimusa sygnalizuje, że spółka powoli odzyskuje równowagę. W porządku obrad najbliższego walnego (29 czerwca) znalazła się propozycja podwyższenia kapitału zakładowego przez emisję 39,8 mln akcji z prawem poboru. Od tego, czy akcjonariusze ją zaakceptują, w dużym stopniu zależy przyszłość firmy. Kiepska kondycja finansowa i reputacja powodują,
że banki nie chcą finansować bieżącej działalności Optimusa.
Kamil Zatoński