Orlen chce Rafinerii Gdańskiej i zagranicznego partnera

Paweł Janas
26-04-2002, 14:51

Zbigniew Wróbel, prezes PKN Orlen, ciągle liczy, że jego koncern połączy siły z Rafinerią Gdańską. Ostrzega, że w przeciwnym razie grozi nam wojna cenowa, zwolnienia pracowników, a RG może podzielić los litewskich Możejek. Tymczasem PKN chce szybko zbliżyć technologiczny poziom swojej części petrochemicznej do poziomu działu rafineryjnego.

PB: Jak postrzega Pan role PKN Orlen w procesie konsolidacji sektora naftowego w Europie Środkowej?

ZW: Jak już wspominałem chciałbym, aby rola PKN ORLEN w procesie konsolidacji była wiodąca aby tak się stało koniecznych jest szereg decyzji - w tym też mentalnych i taktycznych po stronie negocjatora jakim jest Rząd i MSP. Gdyby udało się przekonać tego negocjatora, że stoi przed niepowtarzalną, historyczną szansą zdobycia wiodącej roli dla Polski w konsolidacji sektora w regionie, realne stałoby się uruchomienie procesu uzbrajania i wyposażania ORLENU do tej drogi. Mamy dobry status finansowy. Nie oczekujemy aportów, a tym samym zwiększenia udziału MSP w akcjonariacie – jesteśmy gotowi płacić. Te pieniądze przydałyby się SP lub Nafcie na restrukturyzację Wielkiej Chemii. Natomiast silny organizm z zsynergizowanych mocy RG i ORLENU miałby szanse jako flagowy okręt RP godnie walczyć i budować alianse w regionie z korzyścią dla wszystkich. ORLEN powinien jednak najpierw umocnić swoją pozycję na polskim rynku, jest to niezwykle ważne dla krajowego sektora paliwowego, chociażby ze względu na zachowanie stabilności i bezpieczeństwa tego działu gospodarki ale również wspomnianej szansy na rolę głównego konsolidatora.

PB: Kto wraz z PKN powinien brać udział w jednoczeniu branży w tej części Europy: OMV, MOL, a może ktoś inny?

ZW: Wybór inwestora leży w gestii Nafty Polskiej . Myślę polskocentrycznie ale skupiam się na biznesowym obliczaniu wartości. Z naszego punktu widzenia najlepszy partner to firma o silnej pozycji w swoim regionie, podobnej wielkości. z solidnym kawałkiem rynku o zbliżonym do polskiego potencjale rozwoju, świadomy potrzeby fuzji i najchętniej docelowo kompatybilny ze strukturą ORLENU.

PB: Czy widziałby Pan Rafinerię Gdańską w swoim obozie, jeśli tak, to co dałoby jej włączenie do struktur PKN Orlen?

ZW: Oczywiście jesteśmy nadal zainteresowani Rafinerią Gdańską. W chwili obecnej MSP jest w trakcie rozmów z brytyjskim konsorcjum Rotch Energy. Jeśli ten oferent nie będzie w stanie uwiarygodnić swoich deklaracji wierzę, że tym razem szansę otrzyma ORLEN. Uważam, że jesteśmy najbardziej uprawnieni do tego, by ubiegać się o udział w prywatyzacji RG, ponieważ gwarantujemy stabilną sytuację i bezpieczeństwo sektora paliwowego na polskim rynku. Współdziałanie obydwu firm mogłyby pozytywnie zaprocentować, szczególnie w obszarach takich jak: inwestycje w produkcję energii skojarzonej w IGCC - w procesie zgazowania ciężkich frakcji ropy czyli gudronu, pełniejsze wykorzystanie instalacji hydrokrakingu, wytwarzanie petrochemikaliów i asfaltów, współtworzenie bloku olejów silnikowych, efektywność sieci detalicznej, marketing i transport. Jest też drugi aspekt, który należy realnie ocenić – co stanie się jeśli nie dojdzie do aliansu ORLENU z Rafinerią Gdańską. Możemy mieć do czynienia z wyniszczającą wojną cenową i zagrożeniem ponad 20 tys. miejsc pracy zależnych bezpośrednio lub pośrednio od kondycji ORLENU. Z kolei Rafinerii Gdańska mogłaby być zagrożona podobnym scenariuszem jak w przypadku litewskich Możejek czyli zakłócania dostaw ropy, ograniczeń zatrudnienia i niejasnych implikacji inwestycyjnych. W sektorze granice nie istnieją już od ponad roku, a więc powstało duże prawdopodobieństwo radosnego wmaszerowania konkurencji zachodniej jako trzeciego wygrywającego albo raczej ogrywającego. A pod kątem biznesu – czekałaby nas konieczność odblokowania decyzji o uruchomieniu alternatywnego terminalu w Gdyni. No i „koniec snów o potędze” czyli wiodącej roli Polski w konsolidacji sektora Centralnej Europy. Dlatego wierzę, że decydujące w tej kwestii Ministerstwo Skarbu Państwa czyli rząd, jednak da nam tę szansę. Rafineria płocka i gdańska wykazują tak wiele synergii zarówno produkcyjnych jak i w działalności handlowej, myślę więc że połączenie przyniosłoby korzyści obydwu podmiotom.

PB: Który dział będzie miał priorytet w działalności firmy w najbliższej przyszłości: paliwa czy petrochemikalia?

ZW: Część rafineryjna pod względem poziomu technologicznego plasuje nasz zakład w czołówce europejskich firm tej branży. Nasze oleje napędowe już spełniają normy UE na 2005 r. Część petrochemiczna wymaga wielu działań, aby wyrównać jej poziom technologiczny i moce produkcyjne w stosunku do rozwiniętej części rafineryjnej. Te dwa kierunki produkcji są mocno ze sobą zintegrowane i wzajemnie od siebie zależne.

PB: Jak będzie przebiegała restrukturyzacja spółek grupy kapitałowej PKN Orlen? Udziały w których firmach przeznaczone zostaną na sprzedaż?

ZW: Grupa kapitałowa musi przynosić określone korzyści, zarówno właścicielowi, jak i samym spółkom. PKN ORLEN S.A. na inwestycje kapitałowe przeznaczył do tej pory 1,3 mld zł, tj. ponad 300 milionów dolarów. Stworzył jedną z największych grup kapitałowych w gospodarce polskiej liczącą obecnie 118 podmiotów. Obecnie konieczne jest wypracowanie takich mechanizmów współpracy, aby dzięki powstałym powiązaniom kapitałowym obu stronom udało się osiągnąć maksymalne korzyści. Ten cel przyświeca opracowywanej strategii dla Grupy Kapitałowej ORLEN. Zakłada ona dokonanie w najbliższych latach zasadniczych zmian strukturalnych i funkcjonalnych. W obszarach nie związanych bezpośrednio z działalnością rafineryjno – petrochemiczną, będziemy dążyć do restrukturyzacji posiadanych aktywów. Zamierzamy dokonać sporej agregacji, a dla części spółek pozyskać inwestorów branżowych oraz dokonać inwestycji o wysokiej stopie zwrotu, których sprzedaż w przyszłości pozwoli na sfinansowanie i podniesienie efektywności działalności podstawowej Koncernu. Myślimy nawet o powołaniu funduszu typu Venture.

W Grupie ORLEN szczególne miejsce zajmują spółki powstałe w wyniku restrukturyzacji. To właśnie część z nich w najbliższym czasie zostanie zrestrukturyzowana. To działanie ma pomóc w procesie pełnego urynkowienia się tych podmiotów. W skład Grupy Kapitałowej wchodzą jednakże podmioty „unikatowe, których przedmiot działalności wymusza pozostawienie ich w grupie. Te jednostki w ogóle nie będą przeznaczone do prywatyzacji, są one niezbędne do właściwej działalności operacyjnej Koncernu.

Sprzedaż w krótkim czasie wszystkich udziałów bądź akcji lub integracja tych udziałów w jeden organizm ekonomiczny jest możliwa w przypadku spółek, w których ORLEN nabył udziały w wyniku konwersji należności.

PB: Czy PKN Orlen będzie realizował w najbliższym czasie rozbudowę rurociągów produktowych na południe Polski?

ZW: Zbliżamy się do finału budowy rurociągu prowadzącego z Płocka do Ostrowa Wielkopolskiego. Odbiorcą na końcu tej linii będzie nasza baza magazynowa w tym mieście. Warto zaznaczyć, że będzie to pierwszy w Polsce rurociąg należący do innej firmy niż PERN. Uruchomienie przesyłu planowane jest na II połowę roku. Jestesmy otwarci na współprace w tym obszarze. Chcemy grać w zespole i dlatego rozmawiamy z PERN-em i Naftobazami.

PB: Jak PKN Orlen postrzega proces prywatyzacji Naftobaz?

ZW: Naftobazy w powiązaniu z rurociągami produktowymi PERN-u są bardzo istotnym elementem strategicznej infrastruktury krajowej. Historycznie rzecz ujmując, bazy magazynowe na końcówkach rurociągów z Płocka np. do Warszawy, Koluszek czy Bydgoszczy były budowane jako wydzielone zewnętrzne magazyny rafinerii w Płocku. W chwili obecnej Naftobazy są samodzielnymi spółkami, jednak świadczą bardzo duży zakres usług magazynowo-dystrybucyjnych dla PKN ORLEN S.A. W tej sytuacji zrozumiałe jest, że ORLEN jest zainteresowany prywatyzacją Naftobaz.

Rozmawiał Paweł Janas, p.janas@pb.pl

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Orlen chce Rafinerii Gdańskiej i zagranicznego partnera