Oszczędność Chińczyków szkodzi światu

KŁ, DI
opublikowano: 2012-01-20 00:00

MAKROEKONOMIA

Tempo wzrostu gospodarczego Chin i kondycja światowej gospodarki zależy od oszczędności Chińczyków — napisał w „FT” Yukon Huang, były dyrektor Banku Światowego w Chinach. Spowolnienie chińskiej gospodarki wywołało mieszane reakcje.

Niektórzy twierdzą, że ostatnie dane o wzroście PKB o 9,2 proc. są zgodne z polityką miękkiego lądowania. Inni uważają, że spadek z 10,4 proc. w 2010 r. to sygnał, że ostrzejszy jeszcze nadejdzie. Zdaniem Yukon Huanga, by utrzymać tempo wzrostu, rząd musi pobudzić popyt wewnętrzny. Wyzwaniem może jednak okazać się niezwykła oszczędność Chińczyków, firm i osób prywatnych.

„Uwagę przyciągały dotąd inwestycje, które przekraczają 45 proc., a nie oszczędności, które przekroczyły już 50 proc. PKB.

50

proc. Taką kwotę przekroczyły już oszczędności Chińczyków.