Stalexport Autostrada Małopolska wprowadza podwyżki na 61-kilometrowym odcinku Kraków — Katowice. Do tej pory kierowcy aut osobowych płacili 8 zł na wjeździe i tyle samo na zjeździe.
SAM poprosiła Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) o akceptację nowych stawek. Od marca na każdej z bramek zacznie pobierać o 1 złoty więcej, czyli za przejazd 61-kilometrowym odcinkiem między stolicami Małopolski i Śląska kierowcy zapłacą 18 zł.
— Analizujemy wniosek i w tym tygodniu wydamy opinię, ale koncesjonariusz autostrady nie musi się do niej zastosować. Nawet jeśli będzie negatywna i tak może ponieść opłaty — twierdzi Artur Mrugasiewicz z biura prasowego GDDKiA. SAM podniesienie stawek tłumaczy m.in. spóźnioną reakcją na zwyżkę VAT, który rok temu rząd zwiększył z 22 do 23 proc.
— Przed rokiem postanowiliśmy finansować wyższy VAT z własnych funduszy i utrzymaliśmy opłaty na niezmienionym poziomie. Jednak spadek liczby samochodów ciężarowych, związany z likwidacją przez rząd winiet oraz rosnące koszty utrzymania autostrady i zwiększony zakres realizowanych inwestycji, powodują konieczność zaktualizowania stawek — mówi Rafał Czechowski, rzecznik SAM.
Trasa Kraków — Katowice będzie teraz najdroższym odcinkiem dla kierowców aut osobowych. Za 1 km zapłacą 29,7 gr. Tym samym odbiera tytuł najdroższej trasie łączącej Konin z Nowym Tomyślem. Za przejazd nią trzeba zapłacić 39 zł, czyli 28,4 gr za km (obwodnica Poznania jest bezpłatna). Tańsza jest wykonana w publiczno-prywatnym partnerstwie droga z Gdańska do Nowych Marzów. To za 1 km kierowcy „czterech kółek” płacą 20 gr. Tyle samo kosztuje przejazd trasą Stryków — Konin.
Trzeba jednak dodać, że tym odcinkiem autostrady zarządza GDDKiA, która
jest zwolniona z VAT, więc pobiera od kierowców tylko stawkę netto.
Wkrótce zresztą jej trasa będzie jeszcze tańsza. Resort transportu
planuje bowiem obniżyć ceny na zbudowanych i budowanych państwowych
autostradach do 10 gr za km.