Pandemia szansą dla digital marketingu

opublikowano: 16-03-2021, 16:58

Coraz więcej przedsiębiorców docenia nowe technologie marketingowe. Na popularności zyskują m.in. aplikacje społecznościowe i podcasty.

Jaka jest rola marketerów w tych niepewnych czasach? Jak bardzo pandemia zmieniła zachowania konsumentów? Na co powinni przygotować się dyrektorzy marketingu? Odpowiedzi na te pytania można było usłyszeć podczas 4. edycji konferencji „Digital marketing” zorganizowanej przez „Puls Biznesu”.

O trendach w marketingu internetowym mówiła Karolina Liberka, strateg w Garden of Words Group, zajmującej się tworzeniem i wdrażaniem w firmach strategii komunikacyjnych.

– Pandemia sporo zmieniła we wspomnianej dziedzinie. Przede wszystkim zmodyfikowała zachowania i przyzwyczajenia konsumentów, sposób korzystania z narzędzi do digital marketingu, strategie firm i marek – podkreślała Karolina Liberka.

Online i offline

Jej zdaniem bycie bliżej konsumentów to jedyna droga do rozwoju przedsiębiorstw. Przestrzegała przed rozgraniczaniem w firmach rozwiązań online i offline. Te dwie opcje należy łączyć. Ekspertka podała przykład zachowań klientów supermarketów tuż po wybuchu pandemii.

– Sporo osób chciało robić zakupy stacjonarnie, ale najpierw sprawdzało w odpowiedniej aplikacji, czy nie ma tłoku w danych sklepach w określonych godzinach – mówiła Karolina Liberka.

Podkreślała, że Polacy są już zmęczeni Zoomem i innymi tego typu platformami, które służą do prowadzenia wideokonferencji i spotkań online. Dlatego od kilku miesięcy na popularności zyskują nowe aplikacje społecznościowe. Jedną z nich jest Clubhouse.

– Na razie można ją instalować tylko w iPhonie. Co wyróżnia tę aplikację na tle innych serwisów społecznościowych? Synchroniczność komunikacji. Clubhouse można porównać do panelu dyskusyjnego na konferencji. Słuchamy, co inne osoby mają do powiedzenia i wyrażamy swoje zdanie podczas dyskusji. Z tej aplikacji korzysta coraz więcej firm. Jest ona świetnym narzędziem do przeprowadzania rozmów kwalifikacyjnych lub opowiadania o swoim biznesie – mówiła Karolina Liberka.

Kolejnym rozwiązaniem, które według niej bardzo skorzystało na pandemii, są podcasty. Jeszcze na początku ubiegłego roku platforma Spotify służyła głównie do słuchania muzyki. Teraz 16 proc. jej użytkowników słucha na niej podcastów.

Grać na emocjach

Eksperci nie mieli wątpliwości, że pandemia jest szansą dla marketingu internetowego.

– To bardzo szeroki rynek, na którym marketerzy muszą umieć się odnaleźć. Z roku na rok liczba nowych technologii marketingowych rośnie w astronomicznym tempie. W 2011 r. było ich 150, trzy lata później tysiąc, a w 2020 r. – 8 tysięcy. Zmieniła się też rola marketera. Wcześniej było nią przekazywanie informacji klientom. Teraz marketerzy często grają na ich emocjach konsumentów, aby ci podejmowali decyzje zakupowe – podkreślał Mike Korba, chief commercial officer w firmie User.com, specjalizującej się w śledzeniu użytkowników stron internetowych i aplikacji mobilnych oraz docieraniu do nich z odpowiednimi komunikatami.

Zauważył, że jeszcze do niedawna wielu dyrektorów marketingu opóźniało wprowadzenie w firmach usług cyfrowych.

– Pandemia przyspieszyła ten proces. Przedsiębiorstwa musiały przejść transformację cyfrową – zaznaczył Mike Korba.

Przytoczył dane, z których wynika, że w czasie pandemii 68 proc. Polaków robi więcej zakupów w internecie.

– Teraz konsumenci spędzają sporo czasu przed ekranami komputerów, dzięki czemu można do nich łatwiej dotrzeć. Natomiast zdecydowanie osłabiła się rola tradycyjnych kanałów komunikacji, takich jak outdoor czy radio, na które jeszcze do niedawna szefowie firm przeznaczali największe budżety marketingowe – ocenił Mike Korba.

Nie wszystkie jednak przedsiębiorstwa – jak zauważył – mogą sprzedawać swoje produkty i usługi przez internet. Zaliczył do nich firmy B2B i usługowe. Przyznał jednak, że obecnie handlowcom jest zdecydowanie łatwiej organizować spotkania zdalne z klientami. Kiedyś w ciągu dnia handlowiec mógł uczestniczyć w maksymalnie trzech takich rozmowach. Teraz zorganizowanie dziesięciu spotkań online nie stanowi dla niego problemu.

Puls Firmy
Użyteczne informacje dla mikro-, małych i średnich firm. Porady i przekrojowe artykuły, dzięki którym dowiesz się, jak rozwinąć biznes
ZAPISZ MNIE
×
Puls Firmy
autor: Sylwester Sacharczuk
Wysyłany raz w tygodniu
Sylwester Sacharczuk
Użyteczne informacje dla mikro-, małych i średnich firm. Porady i przekrojowe artykuły, dzięki którym dowiesz się, jak rozwinąć biznes
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Wyniki sprzedażowe

O roli influencera marketingu w kampaniach marek mówił natomiast Marcin Pyć, szef strategii w grupie LTTM.

– Influencerami mogą być m.in. youtuberzy, twórcy treści wideo, instagramerzy, sportowcy, modelki, celebryci, gwiazdy telewizyjne. Współpracują oni z różnymi markami, realizują określone świadczenia i dostarczają określone wyniki, w tym m.in. sprzedażowe czy wizerunkowe – wyjaśniał Marcin Pyć.

Co ważne, influancer musi mieć swoją społeczność, która chce spędzać z nim czas i przyswajać jego treści. Mogą to być zdjęcia na Instagramie lub materiały na YouTube.

– Form współpracy z influancerami jest sporo. Co istotne, są różne narzędzia, którymi można zbadać wpływ influencera na wizerunek firmy i jej wyniki sprzedażowe. Przedsiębiorca powinien określić wspomniany wpływ przez pryzmat celu, który sobie wyznaczył – podkreślał Marcin Pyć.

Budować relacje

Eksperci mówili też o tworzeniu nowych kanałów komunikacyjnych, dzięki którym przedsiębiorcy przekazują informacje o swoich markach, a także o budowaniu społeczności osób zainteresowanych nowinkami pochodzącymi od firmy.

– Wspomniana społeczność często kojarzy nam się z grupą na Facebooku. Nic bardziej mylnego. W społeczności ważne są relacje i emocje – podkreślała Anna Żurek-Lisowska, lider ds. marketingu cyfrowego w firmie konsultingowej Socjomania.

Aby stworzyć taką społeczność, na początku trzeba sformułować jej cele.

– Należy zadać sobie pytanie, dlaczego nowe osoby mają do niej dołączyć i ją współtworzyć. Druga istotna kwestia dotyczy tego, co członkowie społeczności mogą sobie wzajemnie dać – doświadczenie, a może wiedzę na temat branży i jej nowinek? Ważne jest również to, jak firma będzie rozwijać produkty dzięki wspomnianej społeczności. Cele społeczności muszą być na tyle szczegółowe, aby zachęcały jej członków do konkretnych działań – zaznaczała Anna Żurek-Lisowska.

Warto podkreślić, że cele przedsiębiorstwa i społeczności nie muszą być zbieżne. Dla firmy może być ważny rozwój produktu, utrzymanie kontaktów z klientami, a dla członków społeczności – tworzenie relacji i edukacja.

Natomiast o robotyzacji i automatyzacji w digital marketingu mówiła Łucja Gdala, wiceprezes i dyrektor od cloud marketingu w spółce Centraals Europe.

– Ponad 50 proc. komunikacji online w polskim internecie obsługują roboty. W Stanach Zjednoczonych ten wskaźnik wynosi 90 proc. Jak wygląda standardowy zakup reklamy np. w biurze Wirtualnej Polski czy Onetu? Przedsiębiorca kupuje konkretną widownię. Jego marka jest obecna na stronie głównej lub z nią powiązanej. W ten sposób przedsiębiorca częściowo dociera do grupy osób, która go interesuje, a częściowo trafia do przypadkowych odbiorców – tłumaczyła Łucja Gdala.

Zwróciła uwagę, że przedstawiciele biznesu, którzy wdrożyli w firmach chatboty, sporo oszczędzają na obsłudze call centrów.

– Podczas Dnia Singla, nieoficjalnego święta zakupów w Chinach, ponad 93 proc. zapytań klientów Taobao, firmy należącej do grupy Alibaba, zostało rozwiązanych za pomocą chatbota z obsługą sztucznej inteligencji. Dla porównania – taką pracę w ciągu doby musiałoby wykonać 83 tys. agentów – zauważyła Łucja Gdala.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane