Coraz więcej przedsiębiorców uskarża się na opóźnienia w wypłatach należnych im dotacji.
Aleksandra Sztetyłło z Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości wyjaśnia, że opóźnienia mają dwie główne przyczyny. Pierwszą są błędy wnioskodawców. To powód największej części opóźnień. Drugim jest duże zainteresowanie niektórymi programami. W szczególności dotyczy to Promocji eksportu. Podpisano 800 umów, czyli dwa razy więcej, niż zakładano, a największa kumulacja zgłoszeń miała miejsce w ostatnim terminie składania wniosków. Przypomnijmy również o zmianach systemu wdrażania programu Phare SSG, związanych z przedłużeniem terminów składania wniosków. Uratowano przed zwrotem do kasy UE kilkadziesiąt tysięcy złotych. Zmiany formalne nieco skomplikowały drogę, jaką środki muszą przebyć, zanim trafią do przedsiębiorców.
Ostatnią, lecz nie najmniej istotną przyczyną opóźnień mogą być zawirowania w Ministerstwie Gospodarki. Wnioski o wypłatę podpisywane były tam przez Marka Wejtko, podsekretarza stanu, pełniącego funkcję Project Authorizing Officer. Został on zdymisjonowany w trakcie połączenia Ministerstw Gospodarki oraz Pracy i Polityki Społecznej, a wyznaczona na jego miejsce wiceminister Ewa Freyberg nie jest w stanie nadrobić zaległości, m.in. z powodu zablokowania kont służących do wypłat przedsiębiorcom przez Ministerstwo Finansów.
Aleksandra Sztetyłło zapewnia, że opóźnienia dotyczą 3-5 proc. osób korzystających z programów pomocowych. PARP przeprasza za opóźnienia i zapewnia, że dołoży starań, aby nadrobić te leżące po jej stronie.


