Pat & Rub, czyli Rusin kontra Aromeda

  • Alina Treptow
19-07-2016, 22:00

Naturalne kosmetyki stały się naturalnym polem konfliktu między spółką kosmetyczną a znaną prezenterką

Aromeda, firma należąca do Janusza Naklickiego oraz Magdaleny Hajduk- -Naklickiej, jest właścicielką receptur produktów marki Pat & Rub, która z kolei należy do Kingi Rusin, prezenterki i dziennikarki. Jak się okazuje, był to dość ryzykowny podział. — Różni właściciele spółki i marki? To otwiera pole do konfliktów. A te są nieuniknione. Kłócą się przecież nawet członkowie rodziny, trudno więc, by „obcy” ludzie zawsze żyli w zgodzie — uważa Ryszard Wojtkowski, partner Resource Partners.

ROZWÓD Z ORZECZENIEM O WINIE:
Zobacz więcej

ROZWÓD Z ORZECZENIEM O WINIE:

Kinga Rusin, znana prezenterka telewizyjna, została twarzą marki kosmetyków naturalnych Pat & Rub osiem lat temu. To ona jest jej właścicielką. Natomiast Aromeda, która sprzedaje kosmetyki, posiada receptury. Taki podział rzeczy utrudnia rozwód. Tymczasem obie strony sporu chcą pozostać na wzrostowym rynku kosmetyków naturalnych. East News

Pozew goni pozew

Konflikt między spółką i twarzą jej produktów znajdzie finał w sądzie. I to nie jednym. — 13 lipca Kinga Rusin złożyła wniosek o upadłość likwidacyjną spółki Aromeda, która jest jej winna ponad 1 mln zł. Są to pieniądze za korzystanie w ciągu ostatnich kilku lat z marki Pat & Rub, wizerunku i nazwiska Kingi. Kwota została ustalona przez Aromedę i wysłana przez nią w e-mailach — mówi adwokat Marek Kujawa, prywatnie partner Kingi Rusin. Wyjaśnia, że zdecydowano się na taki krok, ponieważ dotychczasowe próby odzyskania pieniędzy się nie powiodły.

— Sąd zabezpieczył roszczenia Kingi i zajął konto spółki. Dotarły jednak do nas informacje, że spółka jest w trudnej sytuacji finansowej i wierzycieli jest więcej. Dlatego taki ruch — mówi Marek Kujawa.

— Spółka znajduje się w dobrej sytuacji finansowej — ripostuje Magdalena Hajduk- Naklicka. Prezes Aromedy również wytoczyła armaty i skierowała sprawę do sądu.

— Wytoczyliśmy powództwo dotyczące naruszenia dóbr osobistych Aromedy, m.in. przez Kingę Rusin-Lis. Chodzi o próby wymuszenia płatności poprzez publikacje nieprawdziwych informacji o długach naszej spółki. Uważnie analizujemy także obecne wypowiedzi oraz działania rynkowe Kingi. Praktycznie codziennie pojawiają się nieprawdziwe informacje na nasz temat. Nie wykluczamy dalszych pozwów, zwłaszcza jeśli w sprzedaży pojawiłyby się kosmetyki wykorzystujące nasze receptury lub imitujące nasze produkty — podkreśla Magdalena Hajduk-Naklicka.

Wymiana ciosów

Temperatura sporu podniosła się kilka miesięcy temu, konflikt ujrzał światło dzienne dopiero w lipcu. Zaczęło się od informacji na facebookowej stronie Pat & Rub, że kosmetyki tej marki nie będą już więcej sprzedawane, a podobna, ulepszona ich wersja, będzie dostępna w ramach nowej marki — Naturativ, należącej już do Aromedy. Kinga Rusin również założyła spółkę, która we wrześniu rozpocznie sprzedaż kosmetyków Pat & Rub w nowej wersji. Zdaniem Tomasza Kujawy, Aromeda nie miała prawa informować o końcu marki, której nie jest właścicielem.

— Proszę sobie wyobrazić zaskoczenie, gdy na profilu marki ktoś inny informuje, że kończy ona działalność, a na jej miejscu pojawi się inna. To łamanie prawa i zasad uczciwej konkurencji. Aromeda, promując nową markę, żeruje na Pat & Rub oraz na Kindze Rusin. Co więcej, w niektórych mailach wysłanych do klientów na temat nowej marki, pojawiła się informacja, że jest ona sygnowana przez Kingę Rusin, co jest kłamstwem i zwykłym pasożytnictwem — mówi Marek Kujawa.

Aromeda wyjaśnia, że poszło o pieniądze i… zaangażowanie. — Spór dotyczy wysokości długu wobec Kingi Rusin. Jej aktywność w promowaniu Pat & Rub, do której była zobowiązana umową, od kilku lat w zasadzie nie istniała, co z pewnością nie przyczyniało się do rozwoju marki. Aby mieć uzasadnione roszczenia, należy wywiązywać się z obowiązków i pracować. Nie wystarczy być gwiazdą. Ciężko pracowałam na sukces naszej firmy, a Kinga w firmie nie była ani raz od 2013 r. — mówi Magdalena Hajduk.

Zdaniem mecenasa Kujawy, zarzuty są bezpodstawne, a spółka celowo chciała odsunąć Kingę Rusin od działalności marketingowej.

— Po pierwsze, korzystano z marki, wizerunku i nazwiska przez cały czas. Nigdy nie sygnalizowano żadnych zarzutów. Kinga miała też realizować tylko działania sugerowane przez Aromedę. Wszystko wykonywała. Aromeda jednak pomału odsuwała Kingę od spraw spółki i marketingu. Celem było zniszczenie Pat & Rub — uważa Marek Kujawa. © Ⓟ

Klasyka biznesowego gatunku

Konflikty w biznesie są na porządku dziennym. Jednym z najgłośniejszych jest wieloletni spór między Dariuszem Tigerem Michalczewskim a firmą Food Care. Strony kłóciły się o to, kto ma prawo do oznaczenia Tiger. Na styku biznesu i show-businessu w zeszłym roku głośno było o Macieju Zieniu, który pokłócił się z inwestorem. Podobnie jak w przypadku Pat & Rub, cały spór można było śledzić — oświadczenie po oświadczeniu — na portalu społecznościowym i stronie internetowej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Alina Treptow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Pat & Rub, czyli Rusin kontra Aromeda