12-miesięczna cena docelowa akcji pierwszej z instytucji to 154,4 zł (wzrost o 9 proc.), dla drugiej 43,4 zł (spadek o 9 proc.).
Oba raporty opublikowano 1 marca o godz. 8.55.
"Oceniamy mijający rok jako potwierdzający regułę wyjątek i oczekujemy mniej burzliwego br. Wprawdzie aura niepewności otacza trwającą analizę możliwości współpracy w ramach grupy PZU (ewentualna fuzja z Aliorem), która naszym zdaniem wprowadza element ryzyka biorąc pod uwagę tak różne profile banków, jednak zakładamy, że skończy się na współpracy IT w formie joint venture i nie dojdzie do pełnokrwistej fuzji między bankami, która oceniamy jako potencjalnie zbyt ryzykowną ze względu na różne profile banków. Oczekujemy, że w br. Pekao skorzysta z koniunktury gospodarczej oraz łagodnego ryzyka kredytowego zważywszy na korzystny etap cyklu, a także niewykluczone są synergie z tytułu fuzji między spółkami asset management działającymi odrębnie w Pekao i PZU. Natomiast oczekiwana podwyżka stóp kredytowych powinna przynieść poprawę marż, co z kolei powinno przełożyć się na widoczny wzrost wyniku netto" - napisał w uzasadnieniu Michał Sobolewski.
Zdaniem specjalisty, jeśli utrzyma się korzystne otoczenie makro, to najbliższe kwartały powinny być dobre dla wyników PKO BP. Trzeba jednak pamiętać o ekspozycji banku na kredyty we frankach - zaznacza Michał Sobolewski.
"Ostatnio najbardziej prawdopodobnym scenariuszem wydaje się ustanowienie dodatkowego funduszu konwersji. Jednakże biorąc pod uwagę powolne postępy prac legislacyjnych nie uwzględniamy ryzyka związanego z ustawą w naszych prognozach. Gdyby jednak ustawa została wprowadzona, to zważywszy małe zainteresowanie klientów PKO BP powinien być w stanie sprostać kosztom dzięki silnej zdolności generowania zysków" - dodaje analityk DM BOŚ.
Artykuł jest wyciągiem z rekomendacji, dostępnych w załączniku:

