Permedia tracą przychody

Zbigniew Kazimierczak
opublikowano: 2008-06-23 00:00

Dostawca surowca — monopolista — postanowił sam produkować związki niklu, odsuwając od tego lubelską firmę. Ta ratunek widzi w pigmentach.

Dostawca surowca — monopolista — postanowił sam produkować związki niklu, odsuwając od tego lubelską firmę. Ta ratunek widzi w pigmentach.

Wygląda na to, że chemiczną spółkę z Lublina czeka rewolucyjna wręcz zmiana profilu działalności. Obecnie specjalizuje się ona w wytwarzaniu dwóch grup produktów: pigmentów nieorganicznych oraz związków niklu wykorzystywanych m.in. do produkcji mas akumulatorowych. Tymczasem obecność Permediów w drugiej grupie produktowej stanęła pod dużym znakiem zapytania.

— KGHM, monopolista na rynku i praktycznie jedyny dostawca surowca do produkcji związków niklu, postanowił, że sam będzie go przerabiał — mówi Krzysztof Berkowski, dyrektor biura obsługi zarządu.

A przecież związki niklu to mniej więcej dwie trzecie sprzedaży Permediów, która w zeszłym roku przekroczyła 66 mln zł.

— Umowę na dostawy surowca mamy do trzeciego kwartału. Teraz negocjujemy jej przedłużenie. KGHM dopiero buduje instalacje, będzie potrzebować technologii. Trochę to potrwa — tłumaczy Krzysztof Berkowski.

W Permediach szacują, że normalną produkcję związków niklu da się jeszcze pociągnąć do połowy przyszłego roku. Co potem?

— Wycofamy się z tego segmentu, ewentualnie będziemy produkować tyle, ile surowca da się uzyskać od alternatywnych dostawców. O ile wtedy będzie się to jeszcze opłacało — twierdzi przedstawiciel firmy.

Po związkach niklu Permedia specjalnie płakać nie będą. To nie jest zbyt dobry interes. Bo nie dość że dostawca surowca jest monopolistą i może dyktować ceny, to jeszcze praktycznie jedynym odbiorcą gotowego produktu z Lublina jest główny akcjonariusz firmy — czeska grupa chemiczna Bochemie. Miejsca na zarabianie pozostało niewiele. Ponadto związki niklu, sprzedawane głównie za granicą, są czułe na umacnianie się złotego.

Ubytek w obrotach warto byłoby czymś zrekompen- sować.

— Już trwają intensywne przygotowania, żeby skupić się na naszym drugim produkcie, pigmentach, i zwiększyć moce produkcyjne. Mamy jeszcze na to trochę czasu — wyjaśnia Krzysztof Berkowski.

Łatanie dziury po związkach niklu potrwa jednak dwa — trzy lata. Zmiana profilu w dłuższym okresie może być korzystna dla Permediów. Pigmenty to bardziej rentowny produkt i sprzedawany głównie w kraju, więc rentowności nie szkodzi tak ryzyko kursowe. A baza klientów jest bardzo szeroka. Pigmenty są wykorzystywane, począwszy od budowlanki, płytek ceramicznych, poprzez produkcję szkła, do tworzyw sztucznych.