Pętla lokalna oczkiem w głowie UKE

MEW
opublikowano: 07-11-2008, 00:00

Regulator chce w ciągu czterech lat dojść do proporcji kosztów zaproponowanej w raporcie audytora Telekomunikacji Polskiej.

Regulator chce w ciągu czterech lat dojść do proporcji kosztów zaproponowanej w raporcie audytora Telekomunikacji Polskiej.

Urząd Komunikacji Elektronicznej (UKE) ma już pomysł, jak zmienić ceny, po których Telekomunikacja Polska (TP) udostępnia infrastrukturę.

— Zaproponowaliśmy stopniową ścieżkę wyrównywania cen dostępu do sieci TP. Proces będzie rozłożony na kilka lat, pewnie do 2012 r. — mówi Anna Streżyńska, prezes UKE.

TP przedstawiła we wrześniu raport audytora Ernst Young, który wyliczał koszty usług opartych na hurtowym dostępie do sieci operatora. Stawki te mają wpływ na poziom cen usług na rynku telefonii stacjonarnej i dostępu do internetu. Dzięki obniżkom stawek hurtowych w ostatnich latach mocno rozwinęła się konkurencja.

— Chcemy promować migrację abonentów na usługę opartą na pętli lokalnej (LLU). Gdy ten rynek będzie się rozwijał, czego sygnałem będzie 600- -900 tys. abonentów, będzie można podnieść ceny usług opartych na najbardziej popularnych obecnie hurtowym dostępie do abonamentu (WLR) czy dostępie do internetu BSA — mówi Anna Streżyńska.

Promocja dostępu do pętli lokalnej stymuluje inwestycje alternatywnych operatorów w sieć telekomunikacyjną. W zamian dostają oni możliwość bardziej dowolnego kształtowania oferty i cen. Obecnie działają oni w sieci TP, co jest stosunkowo mało kapitałochłonne, ale daje mniejszą elastyczność cenową.

TP uważa, że przy obecnych stawkach musi dopłacać do usług, a konkurenci nie mają motywacji do inwestycji w sieć i budowy usług opartych na pętli lokalnej, bo jest ona zbyt droga w stosunku do innych metod dostępu do sieci. Operator proponuje, by UKE podniósł koszt hurtowego dostępu do abonamentu i szerokopasmowego dostępu do internetu BSA odpowiednio o 59 proc. (do 31,92 zł) i 44 proc. (do 26,89 zł). W zamian koszt dostępu do pętli lokalnej miałby zostać obniżony o 25 proc. do 27,1 zł.

— Wdrożenie dzisiaj modelu zaproponowanego przez TP oznacza, że stawki hurtowe byłyby wyższe niż detaliczne. To niedopuszczalne — mówi Anna Streżyńska.

UKE proponuje stopniowe wyrównanie proporcji cen.

— Będziemy podnosić ceny etapami. Możliwe, że do pierwszych podwyżeki dojdzie w połowie przyszłego albo w 2010 r. — mówi Anna Streżyńska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MEW

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu