Czytasz dzięki

Pewna robota dla robota. W logistyce

opublikowano: 23-09-2020, 22:00

Nie idą na urlop, nie proszą o podwyżkę i nie walczą o awans. Mimo to wymagają zmian w HR. Jak roboty oddziałują na politykę personalną firm? Logistycy uczestniczący w październikowym forum zahaczą o tematy, które jeszcze niedawno wydawały się naukową fantastyką.

Zaczęło się wielkie odliczanie. Zostało nam jakieś 125 lat. Po tym czasie coraz inteligentniejsze maszyny wybiją się na niezależność. Ale przedtem wiele grup zawodowych straci pracę na rzecz robotów, np. sprzedawcy w sklepach staną się zbędni najpóźniej za 15, a chirurdzy za 35 lat. Takie szacunki podają specjaliści od sztucznej inteligencji z Oksfordu i Yale. Tymczasem trzeba będzie się nauczyć komunikacji i współpracy z naszymi mechanicznymi i cyfrowymi pomocnikami w fabrykach, magazynach i biurach. Jakich kompetencji zarządczych i personalnych wymaga taka współpraca? Z tym pytaniem na Forum Polskich Menedżerów Logistyki zmierzą się praktycy z tego sektora oraz dostawcy i odbiorcy branżowych usług i produktów.

Roboty, np. takie, które w swoich magazynach stosuje firma Amazon,
nie odbiorą pracy ludziom, bo przepisem na udaną automatyzację i robotyzację
jest zwiększanie inwestycji w pracowników, którzy umieją obsłużyć maszyny i w
pełni wykorzystać ich możliwości.
Zobacz więcej

KONKURENCJI NIE BĘDZIE:

Roboty, np. takie, które w swoich magazynach stosuje firma Amazon, nie odbiorą pracy ludziom, bo przepisem na udaną automatyzację i robotyzację jest zwiększanie inwestycji w pracowników, którzy umieją obsłużyć maszyny i w pełni wykorzystać ich możliwości. AdobeStock

To się opłaca

„Kto nie kupuje maszyny, choć stać go na nią, okrada swoją fabrykę z zysków” — przekonywał Henry Ford. Za automatyką przemysłową przemawiają przede wszystkim wskaźniki ekonomiczne: poprawa produktywności, jakości i powtarzalności, a także niższe koszty produkcji. Dzięki robotom część firm zwiększyła skalę działania, rentowność i eksport — wynika m.in. z raportu „Wpływ robotyzacji na konkurencyjność polskich przedsiębiorstw” opracowanego przez Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową (IBnGR).

Na horyzoncie robotycznego optymizmu pojawiły się jednak koszmarne wizje superinteligencji podbijającej rynek pracy. Ale przed czarnowidztwem przestrzega dr Sergiusz Prokurat, ekonomista, entuzjasta nowych technologii i autor książki „Praca 2.0”. Nie ma wątpliwości, że jeszcze przez lata tzw. czynnik ludzki będzie odgrywał w przedsiębiorstwach najważniejszą rolę. Jako przykład podaje montaż przemysłowy prowadzący do prac zintegrowanych na produkcie końcowym, w którym 90 proc. zadań nadal wykonują ludzie.

— Tutaj jest gigantyczne zapotrzebowanie na coboty, które mogą wybierać, transportować, umieszczać we właściwym miejscu lub montować komponenty. Ale choć z czasem pojawi się wiele maszyn, pracownik przemysłowy w dalszym ciągu będzie potrzebny: jako koordynator i nadzorca zadań — wyjaśnia dr Prokurat.

Na razie coboty przejmują żmudne, powtarzalne lub niebezpieczne operacje — i zamiast eliminować miejsca pracy, przyczyniają się do tworzenia kolejnych.

— Nawet jeśli maszyny zaczną wszystko wykonywać lepiej od nas, to i tak będziemy musieli sprawować nad nimi kontrolę. Dopiero połączenie siły, wytrzymałości i precyzji urządzenia z ludzką inteligencją, pomysłowością, zręcznością, elastycznością przełoży się na zadowalający efekt — podkreśla ekonomista.

Wyścig z maszynami

Futurolodzy mają rację: księgowego zastąpi kiedyś komputer, telekonsultanta — czatbot, a kierowcę — system autonomicznej jazdy. Szczęściarzami są spece od sztucznej inteligencji, którzy na przebranżownienie mają aż 95 lat. Z drugiej strony co rusz pojawią się nowe zawody. Według badania firmy Citrix i Oxford Analytica za 15 lat największe zapotrzebowanie będzie na specjalistów od artificial intelligence. Listę profesji przyszłości otwiera — któżby inny! — trener robotów, na którego wskazało 82 proc. kadry zarządzającej i 44 proc. pracowników. Na drugim miejscu znalazł się menedżer wirtualnej rzeczywistości (odpowiednio 79 i 36 proc. wskazań), a na trzecim — zaawansowany analityk danych (76 i 35 proc.). To prognozy na 2035 r. A kogo działy HR poszukują dzisiaj?

— Na topie są osoby z umiejętnością wyłapywania wadliwej pracy robotów i biznesowego rozumienia znaczenia defektów. Rośnie też popyt na fachowców od szybkiego przeprogramowywania maszyn i inżynierów na miarę przemysłu 4.0 — wymienia dr Prokurat.

Stać cię na więcej
Newsletter autorski Mirosława Konkela
ZAPISZ MNIE
×
Stać cię na więcej
autor: Mirosław Konkel
Wysyłany raz w tygodniu
Mirosław Konkel
Jesteś lepszy, niż ci się wydaje, ale nie tak dobry, jak mógłbyś być. Zapisz się na newsletter - znajdź inspiracje i odpowiedzi na ważne pytania.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Dodaje, że im bardziej zaawansowana robotyzacja, tym większa potrzeba inwestowania w kapitał ludzki. Wyjaśnia to na przykładzie cobotów, które mogą być wartością dodaną w branży logistycznej, bo są łatwe w konfiguracji i modyfikacji. Ale jeśli ludzie nie będą umieli z nich właściwie korzystać lub znajdować dla nich nowych zastosowań, będą pracować tylko na pół gwizdka.

— Badania pokazują, że możliwości nowych technologii często przekraczają wyobrażenia ich twórców. To, co są w stanie zrobić, wychodzi niekiedy dopiero w codziennej praktyce. Bez odpowiedniego przygotowania nie sposób dostrzec, a tym bardziej wykorzystać ukrytego przed laikami potencjału maszyn — uświadamia Sergiusz Prokurat.

Na świecie działa ponad 3 mln robotów przemysłowych, dwa razy więcej niż przed pięciu laty — wynika z danych Międzynarodowej Federacji Robotyki (MFR). Pod koniec 2017 r. na każde 10 tys. pracowników przypadały 74 takie urządzenia. Międzynarodowy rynek robotyczny wyceniano wówczas na 41,86 mld USD, ale przez najbliższe lata jego wartość ma rosnąć o prawie 10 proc. rok do roku. Średnia dla Polski jest ponad dwa razy niższa od światowej i ponad trzy razy niższa od europejskiej — na 10 tys. robotników przypadają u nas tylko 32 roboty. Eksperci spodziewają się jednak wzrostu ich liczby. Wpływ na to może mieć pandemia — gdy konieczny jest dystans społeczny, aż się prosi, by część ludzkich działań przejęły maszyny. Nie jest to jednak takie proste.

— Zmiany są kosztowne, bo wdrażanie nowych rozwiązań wiąże się z koniecznością wykonania określonej pracy, dotyczącej zarówno sprzętu, jak i oprogramowania. Żmudna jest także transformacja, w ramach której rozwiązanie przechodzi rygorystyczne testy — mówi Sergiusz Prokurat.

Kwestia ceny

Niektóre urządzenia manipulacyjne, cyfrowo sterowane i programowalne kosztują tyle co średniej klasy auto, więc stać na nie nawet małe przedsiębiorstwa produkcyjne. Ale czy na pewno? Koszty zakupu to tylko mała część nakładów, które trzeba ponieść, a kierowanie się głównie ceną może się zemścić. Autor „Pracy 2.0” ostrzega: choć najłatwiej i najtaniej byłoby zaprojektować maszynę, która będzie służyć w jeden powtarzalny sposób, nie zawsze jest to najlepszy wybór — dużo zależy od potrzeb. Dlatego pełna automatyzacja np. fabryki nie zawsze jest pożądana. Zdaniem eksperta firmy potrzebują elastyczności oznaczającej umiejętność szybkiego dostosowywania produktów i usług do zmieniających się warunków rynkowych i popytu. Tego zaś nie da się osiągnąć ani bez wysokiej klasy robota, ani bez człowieka wykształconego i o szerokich horyzontach intelektualnych. A ktoś taki nie będzie pracował za grosze.

— Procesy adaptacyjne wymyślają wprawdzie menedżerowie, ale realizuje je pion techniczny. Dopiero tak ustawioną pracę wykonują roboty. Możemy to nazwać automatyzacją z ludzkim podejściem. Tajemnica sukcesu tkwi również w spotkaniach, rozmowach, burzy mózgów. Warto się wsłuchiwać w głos użytkowników, w tym fachowców, którzy używają maszyn, sterują nimi czy pracują z automatami ramię w ramię na produkcji — wskazuje dr Prokurat.

Jak widać robotyzacja to twardy orzech do zgryzienia. Dla działu HR, ale nie tylko. Rezygnacja z wdrażania inteligentnych maszyn byłaby jednak pozorną oszczędnością. Kto w biznesie kurczowo trzyma się rozwiązań analogowych, fizycznych, nie wytrzyma konkurencji z liderami automatyki przemysłowej. W całej rozciągłości odnosi się to również do branży logistycznej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane