Czytasz dzięki

Pfleiderer przejmie niemiecką matkę

opublikowano: 30-06-2015, 22:00

Producent płyt meblowych planuje wielką emisję akcji, by wchłonąć niemiecką część grupy. Kurs zanurkował.

Wschód łączy się z Zachodem. Pfleiderer Grajewo, producent płyt meblowych, blatów i laminatów, który od 1999 r. jest kontrolowany przez niemiecką grupę Pfleiderer, zamierza przeprowadzić odwrotne przejęcie i wchłonąć niemiecką spółkę matkę dzięki emisji akcji bez prawa poboru. Spółka chce wyemitować nawet 40 mln nowych papierów (obecnie jej kapitał dzieli się na 49,6 mln akcji). Decyzję w tej sprawie podejmie walne, zwołane na 27 lipca. Część posiadanego pakietu może też sprzedać zamierzający zejść poniżej progu 50 proc. pośrednio główny akcjonariusz Pfleiderera, czyli luksemburski fundusz Atlantik, który w 2012 r. przejął bankrutujący niemiecki biznes producenta płyt, wycofany z giełdy we Frankfurcie. Dziś niemiecka spółka z luksemburskim właścicielem ma 65,1 proc. Grajewa. — Integracja z niemiecką częścią grupy usprawni procesy decyzyjne i ułatwi nam pozyskiwanie finansowania — będziemy naprawdę dużą grupą, notującą ponad 1 mld EUR przychodów.

Spodziewam się, że przy większym rozproszeniu akcjonariatu będziemy kandydatem do indeksu mWIG40 — mówi Michael Wolff, prezes grupy Pfleiderer. Do transakcji ma dojść na przełomie 2015 i 2016 r. Dotychczasowi akcjonariusze spółki mają mieć pierwszeństwo przy zapisach na nowe papiery.

— Dzięki połączeniu będziemy wypracowywać od 2018 r. około 30 mln EUR synergii rocznie. Od końca przyszłego roku finansowego zamierzamy również wypłacać dywidendę w wysokości 25-50 proc. zysku, znacznie obniżymy też poziom zadłużenia — mówi Rafał Karcz, dyrektor finansowy spółki.

Informacje o emisji, podane w środku wtorkowej sesji na GPW, doprowadziły do załamania kursu Pfleiderera. Tracił on momentami prawie 18 proc., obroty nie przekroczyły jednak 1 mln zł. Analitycy podkreślają, że nerwowa reakcja akcjonariuszy i mocny spadek kursu Pfleiderera Grajewo po informacji o dużej emisji nie mogą dziwić, bo w krótkim terminie rozwodnienie kapitału na pewno nie jest korzystne, a na pierwszy rzut oka trudno ocenić to, jak wyceniona będzie niemiecka część biznesu, przejmowana przez polską spółkę.

— Jednak w dłuższej perspektywie ten ruch wydaje się rozsądny, nawet jeśli spółce nie uda się osiągnąćwszystkich zakładanych synergii. Jako skonsolidowana, duża grupa, Pfleiderer będzie mógł skuteczniej rywalizować z producentami tanich płyt ze Wschodu i łatwiej będzie mu pozyskać pieniądze na inwestycje, które są potrzebne, biorąc pod uwagę to, że dzisiaj w dużej mierze wykorzystuje dostępne moce produkcyjne — ocenia jeden z zajmujących się spółką analityków. Pfleiderer Grajewo, który ma w Polsce cztery zakłady produkcyjne (a ma przejąć sześć w Niemczech), wypracował w ubiegłym roku 1,52 mld zł przychodów, notując przy tym 103 mln zł skonsolidowanego zysku netto. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane