PFRN spiera się z BCC

Radosław Górecki
opublikowano: 1999-10-18 00:00

PFRN spiera się z BCC

Licencje dla pośredników budzą kontrowersje

NIEOBOWIĄZ-KOWE: Paweł Kowalski, doradca ds. nieruchomości komercyjnych firmy DILL, uważa, że licencje dla pośredników powinny być nieobowiązkowe. Jego zdaniem, powinny spełniać rolę drogowskazu dla klienta. fot. G. Kawecki

Business Center Club jest przeciwny licencjonowaniu działalności pośredników w obrocie nieruchomościami. Tymczasem przedstawiciele Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości uważają, że licencje są potrzebne.

BCC uważa, że Urząd Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast wspiera udzielanie licencji dla wybranych pośredników. Według BCC, umowy podpisane przez urząd ze stowarzyszeniami agencji pośrednictwa, zapewniające tym stowarzyszeniom środki na funkcjonowanie, prowadzą do zmonopolizowania rynku nieruchomości przez duże agencje i do wzrostu cen usług. Mogą też wyeliminować z rynku małe, jednoosobowe agencje.

Tymczasem agencje nieruchomości są zwolennikami licencji.

— Wprowadzenie licencji jest jedynym sposobem na zachowanie bezpieczeństwa i godności pośrednika. Polska Federacja Rynku Nieruchomości (PFRN) opowiada się jednoznacznie za licencjami. To jest przecież ochrona konsumentów i pośredników. Jeżeli ktoś przejdzie szkolenie, to będzie mógł świadczyć dużo lepsze usługi — uważa Marek Stelmaszak, szef agencji nieruchomości Euromark i członek zarządu PFRN.

— Tryb przyznawania licencji jest dla każdego jednakowy. Pozwala na kontrolowanie jakości świadczonych usług na naszym rynku — dodaje Tomasz Błeszyński z PFRN.

Również przedstawiciele dużych agencji nieruchomości uważają licencje za słuszne.

— Jestem pozytywnie nastawiony do licencji. Nie ma przecież elementu uznaniowości w ich przyznawaniu. Można się tylko zastanowić, czy licencje nie są protezą, która ma naprawić niewydolny system sądowniczy — mówi Adam Polanowski, szef agencji Polanowscy Nieruchomości.

Nie wszyscy jednak zgadzają się, że licencje powinny być obowiązkowe.

— Jako agent uważam, że licencje nie są najlepszym rozwiązaniem. Może dojść do prób monopolizacji rynku. Licencje powinny być nieobowiązkowe i pełnić funkcję drogowskazu dla klienta. To agencja powinna decydować czy chce mieć licencjonowanych pracowników i należeć do różnego rodzaju stowarzyszeń. Jeśli klient woli zapłacić mniej i być obsłużonym przez nielicencjonowanego pośrednika, to jego sprawa. Powinien sam decydować — uważa Paweł Kowalski, doradca ds. nieruchomości komercyjnych firmy DILL.

Możesz zainteresować się również: