W klipie kobieta w średnim wieku, leżąca na łóżku w tropikalnym otoczeniu stwierdza, że problemy z erekcją i jej utrzymaniem ma wielu mężczyzn co wpływa na życie wielu par Nie tylko seksualne. Z powodu „męskiej” przypadłości cierpią też kobiety. Stąd bezpośrednie zwrócenie się bohaterki wideo do mężczyzn.
Ta wyjątkowość i przewrotność reklamy Pfizera oparta została na przeświadczeniu, że kobiety „potrafią” wywrzeć odpowiednią presję na swoich partnerów by ci zwrócili się z tym problemem do lekarzy i… kupili produkt spółki.
Amerykański gigant musi ostro konkurować w tym segmencie rynku z tańszymi generykami w Europie odkąd przed 15 miesiącami wygasły patenty związane z Viagrą. W ubiegłym roku sprzedaż tego specyfiku spadła do 1,9 mld USD i był to 6-ty pod względem popularności lek koncernu. W ciągu trzech lat Viagrze na amerykańskim, gdzie kosztuje 35 USD za tabletkę, również przybędą konkurenci. Dlatego Pfizer dąży do ugruntowania swojej pozycji zanim dojdzie do zalania rynku tańszymi odpowiednikami.
Według dr Irvin Goldsteina, kierującego San Diego Sexual Medicine Center, rynek leków ED jest bardzo duży. Około połowy mężczyzna powyżej 40 roku życia cierpi na okresowe lub stałe zaburzenia związane z erekcją, jednak zaledwie 10 proc. zażywa regularnie leki.
