Czwartkowe notowania na amerykańskich giełdach rozpoczęły się od niewielkiej poprawy indeksów. Popyt na akcje przyniosły dane makro, a przede wszystkim weryfikacja wielkości produktu krajowego brutto Stanów Zjednoczonych.
W pierwszym kwartale 2005 roku PKB w USA wzrósł o 3,5 proc. — wynika z najnowszych danych Departamentu Handlu USA. Wcześniej władze szacowały wzrost PKB w pierwszym kwartale na 3,1 proc. Wynik był minimalnie gorszy od oczekiwań — analitycy spodziewali się wzrostu PKB o 3,6 proc., jednak wystarczył by ożywić graczy.
Pozytywnie na wzrost największej gospodarki świata wpłynęły lepsze dane o wydatkach konsumentów i deficycie handlowym. W ostatnich 10 latach średni poziom PKB w pierwszym kwartale wynosił 3,3 proc. Dobrze wypadły też dane z rynku pracy. Liczba osób ubiegających się po raz pierwszy o zasiłek dla bezrobotnych wzrosła w USA w ubiegłym tygodniu o 1 tys., do 323 tys. — wynika z publikacji Departamentu Pracy USA.
Cień na te wieści rzuciły jednak doniesienia z rynku paliwowego. Cena ropy w USA przekroczyła w Nowym Jorku poziom 51 dolarów za baryłkę, a w Londynie wzrosła powyżej 50 USD. To reakcja na spadek amerykańskich zapasów tego surowca.
Na Starym Kontynencie w centrum uwagi znalazły się papiery sektora bankowego. Akcje niemieckiego HVB Group wzrosły we Frankfurcie o ponad 7 proc. w reakcji na spekulacje, że HVB może otrzymać propozycję fuzji od UniCredito. Połączenie tych banków może mieć niebagatelne znaczenie dla obrazu polskiego sektora bankowego — HVB ma 71,24 proc. akcji banku BPH, a UnicCedito Italiano ma 52,93 proc. akcji Pekao SA.