Według czwartkowych danych GUS przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw w styczniu 2025 r. wyniosło 8482,47 zł, co oznacza wzrost o 9,2 proc. w ujęciu rocznym. GUS poinformował także, że zatrudnienie w tym sektorze spadło o 0,9 proc. licząc rok do roku.
„W ujęciu nominalnym wzrost płac wyhamował do 9,2 proc. r/r z 9,8 proc. r/r w grudniu, a skala spowolnienia była słabsza od naszych oczekiwań (…). Styczeń przyniósł zatrzymanie tendencji spadkowej impetu płac, który pozostaje jednak jednocyfrowy. W 2025 nie spodziewamy się powrotu do dwucyfrowej dynamiki wynagrodzeń. W ujęciu realnym wzrost wynagrodzeń spowolnił do ok. 3,7 proc. r/r” – napisali ekonomiści banku PKO BP w komentarzu do danych GUS.
Ocenili, że najsilniejszy roczny wzrost płac obejmował działalność związaną z rekreacją i kulturą, rolnictwo oraz sekcje związane z dostawą wody i wytwarzaniem energii. Dodali, że w większości pozostałych branż wzrost wynagrodzeń był jednocyfrowy.
„W styczniu płaca minimalna wzrosła o 8,5 proc. z 4300 zł brutto do 4666 zł brutto, co naszym zdaniem, wraz z relatywnie niską skalą podwyżek w sferze budżetowej będzie wspierać hamowanie płac w całej gospodarce w 2025” – czytamy w komentarzu banku.
GUS w czwartek poinformował także, że zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw spadło o 0,9 proc. licząc rok do roku.
„Styczniowe dane obejmują aktualizację próby przedsiębiorstw zatrudniających powyżej 9 pracowników. Negatywna niespodzianka sugeruje, że w ciągu 2024 relacja liczby firm, które obniżyły swoje zatrudnienie poniżej 9 pracowników do liczby tych, gdzie zatrudnienie rozrosło się na tyle, by być ujętych w statystyce była gorsza od oczekiwań. Dane z gospodarki narodowej (ostatnie dostępne za sierpień 2024) wskazują, że redukcja zatrudnienia w 2024 koncentrowała się głównie w przedsiębiorstwach zatrudniających między 6 a 9 oraz 10 a 49 pracowników, czyli tych, które miały największy potencjał do wpłynięcia na wielkość próby” – napisali ekonomiści PKO BP.
Przypomnieli, że według GUS w ujęciu miesięcznym zatrudnienie wzrosło o 1,3 tys. etatów. Ocenili, że wydaje się to spójne ze skumulowanym spadkiem zatrudnienia w 2024 r.
„Popyt na pracę w perspektywie 2025 pozostaje przytłumiony, co według wskazań badań ankietowych (…) wynika przede wszystkim z wysokich kosztów pracy. W 2024 przedsiębiorcy wskazywali na słaby popyt jako główną przyczynę redukcji zatrudnienia, co daje nadzieję, że wraz z oczekiwanym ożywieniem aktywności w Polsce i strefie euro zobaczymy wzrost liczby etatów, choć jego skala w tym roku będzie najpewniej ograniczona” – stwierdzili ekonomiści PKO BP.
