PKP Cargo chcą być samowystarczalne

opublikowano: 03-02-2015, 00:00

Kolejarze odkurzyli pomysł budowy zakładu produkującego węglarki i platformy intermodalne. Tym razem nie szukają partnera w Chinach

PKP Cargo, największy w Polsce i drugi w Europie przewoźnik towarowy, chce zaistnieć na innym rynku — produkcji taboru.

Jeśli PKP Cargo, którymi kieruje Adam Purwin, uruchomią własny zakład produkcyjny, będą w nim także projektować nowe wagony — głębsze i krótsze niż obecnie używane. Może to wpłynąć na obniżkę opłat za dostęp do torów.
Zobacz więcej

NA WŁASNYM:

Jeśli PKP Cargo, którymi kieruje Adam Purwin, uruchomią własny zakład produkcyjny, będą w nim także projektować nowe wagony — głębsze i krótsze niż obecnie używane. Może to wpłynąć na obniżkę opłat za dostęp do torów. [FOT. ARC]

— Badamy możliwość rozpoczęcia produkcji przy wykorzystaniu m.in. naszych hal montażowych w Szczecinie. Chodzi głównie o węglarki, a także platformy intermodalne w krótkich seriach. Na razie powstaje koncepcja i trwa kalkulacja opłacalności projektu — informuje Mirosław Kuk, rzecznik PKP Cargo. Spółka porównuje koszty produkcji i zakupu taboru. Jeśli zdecyduje się na własny zakład, na przełomie lat 2015/16 powinien być gotowy prototypowy wagon. PKP Cargo dysponują obecnie 62 tys. wagonów, z czego 70 proc. stanowi tabor do przewozu węgla, kruszyw i płodów rolnych.

Reszta to platformy do transportu kontenerów, drewna, maszyn, pojazdów i wyrobów metalowych. Spółka rozważa uruchomienie zakładu produkcyjnego, ponieważ stopniowo musi wymienić stary tabor. Średni wiek jej wagonów wynosi 28 lat, najstarsze mają nawet 38 lat.

— Spodziewane tempo wymiany wagonów to około 500 sztuk rocznie. Produkcja własna umożliwi grupie PKP Cargo wykorzystanie warsztatów utrzymania technicznego, w których pracuje kilka tysięcy osób. Tylko w spółce CargoTabor, remontującej wagony i lokomotywy, zatrudnionych jest ponad 2,5 tys. osób — tłumaczy Mirosław Kuk.

Międzynarodowe grono

Pomysł budowy własnych wagonów w PKP Cargo nie jest nowy. Już w 2010 r. kolejarze utworzyli spółkę z Chińczykami. Planowano wówczas, że elementy wagonów będą produkowane w Państwie Środka, a montowane w Szczecinie. Plan się jednak nie powiódł i na początku 2013 r. spółka została rozwiązana.

Tym razem przedstawiciele PKP Cargo także szukają partnera do joint venture, nie będzie to jednak wspólnik z Chin. Według nieoficjalnych informacji, w grę wchodzi współpraca z firmą Greenbrier z Oregonu, słowackimi spółkami Tatravagonka Poprad albo ZOS, Aradem z Rumunii, Legiosem z Czech oraz polskim przedsiębiorstwem Wagony — Fabryka w Gniewczynie.

Ceny i prędkość

Czy tym razem PKP Cargo uda się rozwinąć działalność produkcyjną? Niskie ceny węgla na rynkach światowych powodują zmniejszenie przewozów tego paliwa. Budowa zakładu Cargo jest więc uzależniona od prognoz cenowych na rynku węglowym.

Jednocześnie prędkości handlowe, wynoszące na polskich torach tylko około 20 km/h, mogą znacznie spaść z powodu planowanych remontów torów. Polscy przewoźnicy potrzebują więc 2-2,5 razy więcej taboru i pracowników niż zagraniczni operatorzy, którzy po torach lepszej jakości jeżdżą 2-3 razy szybciej.

PKP Cargo muszą jednak również uważać, żeby nie przeinwestować. Po wyremontowaniu torów prędkość przewozowa w Polsce powinna sięgnąć 50-60 km/h, co znaczniezmniejszy zapotrzebowanie na wagony. Rynek intermodalny jest bardziej perspektywiczny — głównie dzięki funduszom unijnym na tabor i terminale oraz preferencjom w dostępie do infrastruktury.

— Trzeba jednak pamiętać, że jeżeli zakup taboru intermodalnego jest dofinansowany przez Komisję Europejską, to konieczne jest zorganizowanie przetargu na dostawy. Jeśli więc PKP Cargo zdecydują się kupować platformy z unijnym dofinansowaniem, to nie będą mogły kupić ich bezprzetargowo od własnej spółki — podkreśla Michał Beim, ekspert Instytutu Sobieskiego. © Ⓟ

Alians Cargo i KGHM

PKP Cargo zawarły porozumienie z KGHM Polska Miedź w sprawie nabycia 49 proc. akcji Pol Miedź Trans (PMT), zajmującej się transportem surowców i wyrobów lubińskiego kombinatu. Teraz Cargo mogą zbadać kondycję spółki i poprosić o zgodę na transakcję Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Strony planują sfinalizować transakcję w II kwartale 2015 r. Ceny jeszcze nie uzgodniono, wiadomo jednak, że oprócz przelania gotówki Cargo wniesie do PMT aportem także lokomotywy. — Transport samochodowy oraz obrót paliwami zostaną wydzielone z PMT do innych spółek naszej grupy, jako zorganizowane części przedsiębiorstwa. Utrzymane zostaną miejsca pracy oraz poziom świadczeń pracowniczych. Branżowy partner dla działalności kolejowej pozwoli ograniczyć nakłady inwestycyjne i wzmocnić PMT na rynku przewozów kolejowych — mówi Herbert Wirth, prezes KGHM Polska Miedź. Dzięki akwizycji Cargo zyskuje dostęp do nowej bazy klientów, a PMT zapewnia sobie zaplecze taborowe. Transportowa spółka z miedziowej grupy ma 61 lokomotyw i prawie 1,5 tys. wagonów, które mogą być remontowane i serwisowane w Cargo, a jeśli spółka zdecyduje się na uruchomienie produkcji, wymieniane na nowe.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu