Czytasz dzięki

PKP Energetyka liczy na wsparcie

W środku pandemii dostawca prądu trakcyjnego zaoferował pomoc przewoźnikom. Teraz sam na nią liczy.

6 mln osób — tylu pasażerów podróżowało w Polsce pociągami w kwietniu tego roku. To aż 77 proc. mniej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. PKP Intercity alarmowało nawet, że kwietniowy spadek rezerwacji sięgnął aż 93 proc. Przewoźnicy zapowiadają, że wyniki majowe także będą kiepskie. W okresie pandemii mocno bowiem ograniczyli siatkę połączeń, co z kolei uderzyło w ich kontrahentów.

Tylko równe traktowanie wszystkich uczestników rynku kolejowego
zapewni stabilne funkcjonowanie systemu — argumentuje PKP Energetyka i liczy na
pomoc państwa.
Zobacz więcej

RÓWNOUPRAWNIENIE NA TORACH:

Tylko równe traktowanie wszystkich uczestników rynku kolejowego zapewni stabilne funkcjonowanie systemu — argumentuje PKP Energetyka i liczy na pomoc państwa. Fot. AdobeStock

Solidarne wsparcie…

Ci jednak postanowili pomóc firmom przewozowym. PKP Polskie Linie Kolejowe (PLK), zarządzające siecią kolejową, zgodziły się na zapłatę przez przewoźników stawek dostępu tylko za pociągi, które faktycznie zostały uruchomione, a nie za zamówione trasy. PKP Energetyka, dostawca prądu trakcyjnego, także dała im możliwość korekty planów przewozowych, by zapłacili tylko za energię wykorzystaną, a nie za zamówioną.

Walcząc z kryzysem, rząd natomiast zgodził się pomóc przewoźnikom pasażerskim, dając m.in. możliwość ubiegania się o 900 mln zł rekompensat z funduszu COVID-19. Dla PKP PLK przewidziano możliwość zaciągnięcia kredytu, który pozwoli zainwestować w sprzęt oraz poprawę płynności. Z informacji „Pulsu Biznesu” wynika też, że rządowi urzędnicy oraz branżowi eksperci dyskutują o wsparciu dla PKP PLK, dzięki któremu mogłybyone na przykład obniżyć stawki dostępu do torów dla przewoźników towarowych, którzy rządowej pomocy nie dostali.

…potrzebne wszystkim

Na wsparcie liczy też PKP Energetyka.

— Kolej to system naczyń połączonych. Jego równorzędnymi elementami są: zarządca infrastruktury kolejowej, operator infrastruktury usługowej, przewoźnicy osobowi i towarowi i dostawcy energii. Wszystkie te podmioty doświadczyły negatywnych konsekwencji pandemii. Jednocześnie solidarnie wspieramy się nawzajem. W pierwszych dniach kryzysu trzeba było działać szybko i zdecydowanie na rzecz całego sektora. Wtedy właśnie PKP Energetyka umożliwiła przewoźnikom korektę planów przewozowych. To było potrzebne i spotkało się z bardzo pozytywną reakcją. Teraz konieczne są działania kompleksowe wyrównujące straty wszystkim. Dlatego naturalną koleją rzeczy byłoby, abyśmy mogli stać się również beneficjentem pomocy, którą otrzymali przewoźnicy — mówi Leszek Hołda, członek zarządu PKP Energetyka.

W branży dyskutowany był pomysł „podzielenia się” przez przewoźników rekompensatą z PKP Energetyka, PLK czy innymi kontrahentami. Jednak przewoźnicy nie mają takich planów.

— PKP Intercity nie analizuje możliwości przekazania części rekompensaty swoim kontrahentom — informuje Katarzyna Grzduk, rzecznik prasowy PKP Intercity.

Trudno także określić, jak w praktyce miałaby wyglądać taka operacja. Na przykład firmy realizujące usługi gminne nie mogą z niej skorzystać.

— Nie wszyscy przewoźnicy i nie wszystkie usługi przewozowe kwalifikują się do rekompensat. Dlatego konieczne jest przygotowanie kolejnych rozwiązań rządowych, które pomogą wyjść z kryzysu pozostałym uczestnikom rynku kolejowego — mówi Jakub Majewski, prezes Fundacji ProKolej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane